Odeszli w ostatnim roku

0

Nie umiera ten, kto zostaje w pamięci innych.

Przychodzimy, odchodzimy….

a nasz los jest zapisany w gwiazdach.

W ciągu ostatniego roku pożegnaliśmy wiele osób, o odejściu niektórych być może nawet nie wiemy.

To symboliczne światło zapalamy wszystkim. 

Szczególnie mocno przeżyliśmy śmierć sześciorga  Młodych, Aktywnych Stomików, których heroiczna walka z chorobą, a jednocześnie ogrom empatii i  miłości do drugiego człowieka sprawiła, że stali się naszymi Najbliższymi Nieodżałowanymi Przyjaciółmi.

Marta, Kruchy, Kristofeles, Piotruś, Dorcia, Madzia bez Was już nigdy nie będzie tak samo…

 

Marta Przekwas Olszewska

Marta Przekwas Olszewska

Odeszła młoda, piękna,  kochana i zakochana. Uczestnicy ubiegłorocznej zabawy andrzejkowej mieli szczęście poznać „łagodnego wampirka”, za którego się przebrała. Jej piękne smutne oczy naznaczone były chorobą, a jednak była z nami wtedy całym sercem, całą duszą, szczęśliwa, radosna rozbawiona.

Taką Ją zapamiętamy, choć serca pękły na wieść, że już Jej z nami nie ma.

 

Jakub Kruszyna

Jakub Kruszyna

Nasz  serdeczny Przyjaciel  jak Mały Książę stanowczo za krótko był z nami na naszej planecie,  Jak Mały Książe potrafił oswoić każdego, kogo spotkał na swojej drodze.  Nie można było nie stworzyć  z nim więzów, bez względu na to, czy ktoś widział Go raz,  czy znał całe Jego zbyt  krótkie życie.

Polączyła nas stomia . Wierzyć się nie chce, że  tylko 9 miesięcy wystarczyło, by stał się nam  bliski jak członek rodziny.

Roztaczał wokół siebie  blask Małego Księcia, chłopaka, jakich na co dzień się nie spotyka. Było w Nim  samo dobro, ogromna potrzeba miłości, jej okazywania i przyjmowania. Żadne słowo w przypadku Kruchego nie zamieni się w slogan- on naprawdę  miał serce na dłoni i niewyczerpane pokłady empatii.

Kruchy,  nauczyłeś nas  tak wiele, że nie możemy tej nauki zaprzepaścić. Musimy starać się Twoje wartości przekazywać innym i wcielać we własne życie, choć nie będzie to łatwe, by dorównać wzorowi, jakim dla nas byłeś.

 

Krzysztof Guba

Krzysztof Guba

Choroba nie była jedynym przeciwnikem, z którym Kristofeles musiał się zmagać. Stoczył heroiczną walkę nie tylko z okrutną chorobą, ale także z bezdusznym systemem, urzędniczą machiną, której był trybikiem. Nie był to trybik pokorny. Krzyś pozbawiony środków do życia poruszył media, by walczyć o godność wszystkich, którym choroba nie pozwala na wykonywanie obowiązków zawodowych. Walczył do końca, z podniesioną głową. Pokonując nieludzki ból fizyczny, pokazywał swój niezłomny, silny charakter. Dla każdego miał dobre słowo, czuł się związany z nami silną nicią wzajemnej przyjaźni. Pewnie nadal składa z klocków Lego modele bolidów i uśmiecha się do nas uśmiechem  greckiego herosa. Cieszymy się, że nie cierpisz, ale bardzo za Tobą  tęsknimy, Krzysiu.

 

Piotr Truszkowski

Piotr Truszkowski

Piotr, Piotrek, Piotruś.  Dołączył do nas w 2020 roku jako przyszły stomik z nadzieją, że wyłonienie pomoże mu odzyskać zdrowie. Choroba, z którą walczył była bezwzględna i okrutna. Piotrek był…zbyt chory, by zostać stomikiem, ale Torbaczem był najwspanialszym.

Został z nami do końca. Wszyscy zapamiętamy Go jako…. Pana z Krainy Łagodności.

Dla każdego miał dobre słowo, każdy jego komentarz dawał innym otuchę i wsparcie.

Bardzo kochał życie, ludzi, swoją żonę i synów.

Z chorobą nigdy się nie pogodził i walczył do końca, ale stał się wzorem pokazującym jak z godnością znosić cierpienie.

Kochaliśmy Cię bardzo Cichy Bohaterze i nigdy Cię nie zapomnimy.

 

Dorota Żuchowska

Dorota Żuchowska

Dorotka na łączach internetowych była z nami dłużej.  To wzór Przyjaciółki i sąsiadki dla osób mieszkających w pobliżu.

Jeśli ktoś mógłby  pokazać, co to znaczy oddać bliźniemu ostatnią koszulę, to tym kimś była  właśnie nasza Dorcia.

Część z nas miała szczęście poznać Ją osobiście – postura i humor nastolatki, serce na dłoni i ogromny apetyt na życie

Tym bardziej boli Jej nagłe, niespodziewanie odejście na kilka dni przed kolejnym spotkaniem z Przyjaciółmi- Stomikami.

Dorotko Kochana na odejście Przyjaciela nigdy nie ma odpowiedniej chwili, ale Twoje było po prostu niewytłumaczalne.

Tęsknimy i będziemy pamiętać.

 

Magdalena Wójcik

Magdalena Wójcik

Nasza  serdeczna młoda Przyjaciółka odeszła półtora miesiąca po swoich 30 urodzinach. Była stomiczką, tak, jak my. Wspieraliśmy  Ją w heroicznej, nadludzkiej walce o zdrowie.

W tym bardzo kruchym i delikatnym ciele płonął wielki, ogromny płomień miłości do życia i do drugiego człowieka. Madziu, nigdy nie przestaniesz być z nami.

Poetycka Duszo, wiem, że najszczęśliwsza byłaś słysząc, czytając i pisząc wiersze lub teksty piosenek.

 

Odpoczywajcie Kochani, tego najbardziej pragniemy i dotrzyjcie, dokąd tylko chcecie dotrzeć A  my tam  kiedyś również dotrzemy!!!

Listopad 2022

Pozostałe nowości