
Czy walentynki trzeba lubić? Albo czy ich trzeba nie lubić? Nie wiem. Osobiście nie mam z nimi problemu, bo traktuję je jak kolejny zwykły dzień — z tym że u mnie każdy zwykły dzień to mała celebra. Lubię sobie poświętować w myślach,...

Szukamy go daleko. Za górami, za lasami. W innych miastach, innych krajach, w nowych rolach, z nowymi planami i – najlepiej – z nowym życiem. Wydaje nam się, że harmonia zaczyna się tam, gdzie kończy się to, co znamy. Że lepsze...

Są takie słowa, które robią dziś zawrotną karierę w codziennych ocenach. Te słowa to: leniwa, nieproduktywny, niedopasowana, nieambitny. Padają szybko, bezrefleksyjnie, często w tonie absolutnie pewnym zgodności opinii ze stanem...

Co to właściwie jest życiowy balans? Gdzie go szukać? I dlaczego ten temat jest dziś tak pilny, że rozbrzmiewa na każdym rogu internetu? Słyszymy, że równowaga to spokój, uśmiech, łagodność i zestaw rytuałów,...

Lubię się przyglądać ludziom. Usiąść na ławce, w autobusie, na lotnisku czy skwerze i patrzeć na to, co wokół. A wokół, jako że mało kto ma na luksus zasiedlenia własnej osobistej bezludnej wyspy - pełno ludzi....

Czy tylko mnie się wydaje, że praca i samorozwój totalnie i bezpodstawnie zawłaszczyły sobie słowo: „plany”, a jeśli nie – to zdecydowanie mają takie zakusy. Często pytając ludzi o plany, słyszę o kursach,...

Wyobraź sobie, że zgubiłaś papierowy kalendarz z wyszczególnieniem tego, co zaplanowałaś na ten miesiąc – drobiazgowo, dzień po dniu, a nawet godzina po godzinie. Albo że aplikacja przypominająca o rzeczach do zrobienia nagle nie...

Nowy rok przychodzi zawsze tak samo: z kalendarzem pełnym dni, z powiększającą się listą rzeczy do zrobienia i z niepokojem, że znowu będzie trzeba wybrać. Ale co, jeśli w tym roku postanowię coś innego? Nie więcej, nie lepiej, nie szybciej, lecz...

Jeszcze kilka lat temu bycie offline stanowiło z reguły dzieło przypadku. Ot, siła wyższa - rozładowany telefon, brak zasięgu, internet, który „działa jakby już nie mógł”. Dziś "jestem offline" to...

Dziś, w przededniu wielkiego skoku w nowe, wolę sobie życzyć, niż siebie podsumowywać. Dlaczego? Bo plany i zamierzenia bardziej budują niż autobiczowanie za to, czego się nie udało zrobić, doświadczyć, przeżyć czy zorganizować. Rozliczenia...

Skończyły się święta. Można wreszcie odetchnąć. Żadnej gry w sto pytań. Żadnej presji, by nie odstawać. Żadnego stresu, czy uda się wytrzymać coroczny festiwal ja-mam-racjizmu, dowodzący, że wszyscy mają rację. Wszyscy, prócz Ciebie....

Święta to czas, który obchodzimy lub który nie do końca nas obchodzi, mimo że w nich uczestniczymy. Może dlatego, że nie zawsze z własnej woli. Wiele osób w grudniu czuje się jak element z innego zestawu. Niby...

Są takie dni, kiedy nic się nie chce. I nie chodzi o lenistwo z memów, tylko o ten krytyczny moment, w którym ciało i głowa mówią jednym głosem: „Dość”. Nie: „jeszcze pięć minut”, nie: „od...

Żyjemy w czasach, gdy okazanie zmęczenia, tego najgłębszego, sięgającego psychiki – jest słabością. A słabość to wada. Tak jak i płacz. Płacz to w ogóle porażka. To przyznanie się do nieogarniania. Do nienadążania....

Mówią, że świat należy do odważnych. I do szybkich. I do tych, którzy zawsze mają plan na „później”. W praktyce wygląda to tak, że biegniemy — po lepsze jutro, po lepszą wersję siebie, po lepszy wynik,...

Grudzień. Patrzysz na kalendarz, a on patrzy na ciebie jak sędzia z kamienną twarzą, jakby pytał (w sumie retorycznie): „Czy masz już plan na święta?” I nagle robi się gorąco. Bo przecież trzeba mieć — najładniejszą choinkę,...

Są takie etapy (i oby tylko etapy) w życiu, kiedy człowiek niby jest, ale bardziej jednak bywa. Przelatuje z tygodnia na tydzień jak kurier, który nawet nie wysiada za bardzo z samochodu, tylko niemal w biegu podbija dostarczenie...

Czasami pojawiają się w codziennej rutynie takie dni — z pozoru zwyczajne, niby takie same jak zawsze, kiedy człowiek już budzi się z uczuciem, że coś wisi w powietrzu. Że dzień już czeka, nieeee, nie czeka, lecz czyha na człowieka z...