Tekst: Iza Farenholc

Diety nie działają. Niby to wiemy, ale nadal wierzymy w kolejne diety cud, które obiecują szybki spadek wagi, a tak naprawdę rujnują nam zdrowie i terroryzują nasz stosunek do jedzenia. Książka Dieta 7 hormonów dr Sary Gottfried nie tylko pozwoli nam przywrócić metabolizm na właściwe tory, a co za tym idzie pozbyć się niechcianych kilogramów, ale zapewni nam także wartość dodaną, reklamowy „efekt uboczny” – poprawę zdrowia, lepsze samopoczucie i przypływ energii.

„Byłam kiedyś gruba i… jestem lekarzem. Po dekadach głodzenia się i poczucia, jakbym żyła w rozdętym ciele należącym do kogoś innego, porzuciłam tę walkę”. Tak zaczyna się książka doktor Sary Gottfried, która sama zmagała się z uzależnieniem od jedzenia i szczerze opisuje swoją drogę do wolności od wszelkich diet, które zresztą wypróbowała: bez węglowodanów, niskowęglowodanową, niskotłuszczową, wysokotłuszczową, bez soli, bez napojów gazowanych, dietę śródziemnomorską. Jak pisze, „otyłość jest skutkiem poważnych zaburzeń hormonalnych u kobiet, a forsowne metody utraty wagi nie docierają do zasadniczej przyczyny hormonalnej pod względem strategii, taktyki i skuteczności”. Ginekolożka z Harvardu już 20 lat pomaga kobietom poczuć się dobrze w swoich ciałach, jest zwolenniczką leczenia przyczyn problemów zdrowotnych, a nie objawów. Jej książka Dieta 7 hormonów jest podsumowaniem lat praktyki i najnowszych badań dotyczących wpływu jedzenia na nasz organizm. Opracowana przez nią dieta/niedieta obiecuje równowagę hormonalną i zrzucenie zbędnych kilogramów w trzy tygodnie. Program dwudziestojednodniowego resetu po raz pierwszy został przetestowany na grupie kobiet w 2008 roku. Podczas trwania programu traciły na wadze (od około 4,5 do 20 kilogramów) i mówiły, że czują się młodsze niż dziesięć czy dwadzieścia lat wcześniej. Plan żywienia, który proponuje doktor Gottfried, polega na eliminacji w trzydniowych cyklach poszczególnych typów żywności, które działają na każdy z siedmiu hormonów kluczowych dla metabolizmu kobiet. To tzw. reset hormonalny, który ma na celu doprowadzenie do ładu wagi, odżywiania, hormonów i pozbycia się nawykowych wzorców, a także rozwinięcia nowych, zdrowych nawyków, pomocnych w utrzymaniu wagi. To żadna restrykcyjna dieta, pani doktor zajmie się podstawowymi przyczynami naszej niezdolności do schudnięcia – skoryguje zaburzenia hormonalne, naprawi metabolizm, co ułatwi spalanie tkanki tłuszczowej. Nie tylko zeszczuplejemy, ale przede wszystkim poczujemy się lepiej. Każdy „resetowy” rozdział poprzedzony jest testem samooceny, który pozwoli ocenić stopień zaburzeń hormonalnych.

SIEDEM RESETÓW HORMONALNYCH dr Gottfried.

1 dzień. Reset estrogenu – zero mięsa. Kiedy poziom estrogenu nie jest zrównoważony, szybciej przybywa komórek tłuszczowych.

4- 6 dzień. Reset insuliny – zero cukru. Odporność na insulinę to najczęstszy związany z hormonami powód spowolnionego metabolizmu i przybierania na wadze u kobiet.

7-9 dzień. Reset leptyny – zero owoców. Nadmiar fruktozy wiąże się z większym ryzykiem wystąpienia problemów z poziomem cukru we krwi, na co wskazuje przybieranie na wadze, cukrzyca i zespól metaboliczny.

10-12 Reset kortyzolu – zero kofeiny. Kawa na pewnym poziomie staje się toksyczna, może zmieniać nastrój z czujnego na niespokojny, zakłócać sen i przyprawiać o palpitacje, a regularne spożywanie kofeiny zakłóca naturalny rytm dobowy, co oczywiście ma wpływ na harmonijne współdziałanie hormonów.

13-15 dzień. Reset hormonów tarczycy – zero zbóż. Zboża wywołują gwałtowne skoki poziomu cukru we krwi, co sprawia, że organizm odkłada więcej tłuszczu, szczególnie w okolicy talii. Węglowodany w formie glukozy zbyt szybko dostają się do układu krwionośnego, powodując gwałtowny wzrost poziomu cukru we krwi i następujący po nim wyrzut insuliny, co prowadzi do biologicznego uzależnienia.

16-18 dzień. Reset hormonu wzrostu – zero nabiału. Nabiał to jeden z głównych rodzajów jedzenia, które przyczyniają się do powstawania stanów zapalnych, a te z kolei powodują tycie i uniemożliwiają zrzucenie zbędnych kilogramów.

19-21 dzień. Reset testosteronu – zero toksyn. Ten etap detoksykacji ma podstawowe znaczenie dla naszego zdrowia – poprawia metabolizm, pomaga usunąć endokrynnie czynne związki chemiczne, wspomaga funkcjonowanie tarczycy i pozwala pozbyć się dodatkowych toksyn uwalnianych do krwi podczas odchudzania.

Warto zwrócić uwagę na sygnały, jakie wysyła nasze ciało. Może to być: przybieranie na wadze, opona na brzuchu, chroniczne zmęczenie czy poczucie, że jesteśmy starsze niż nasz biologiczny wiek. Jak pisze doktor Gottfried nasze ciało może opanować biochemiczne zwolnienie obrotów, które czasami ujawnia się uzależnieniem od jedzenia, wstydem, żalem, stanem przedcukrzycowym, chronicznym bólem, załamaniem się systemu odpornościowego, depresją i głębokim smutkiem z powodu tego, co utracone. W 21 dni można nie tylko stracić niechciane kilogramy, ale dostrzec, jaki wpływ na nasz organizm ma codzienny posiłek.