Bartosz Pisarski

0

Bartosz Pisarski

Przedstaw się, ile masz lat, czym się zajmujesz, od ilu lat masz wyłonioną stomię?

Nazywam się Bartosz Pisarski, mam 34 lata, pracuję w amerykańskiej korporacji (zarządzam danymi klientów).

Stomię mam od 25lat.

Jaki był powód wyłonienia? Jaki to jest rodzaj stomii? Czy jest to przetoka czasowa czy na stałe?

Choruję na wrodzoną cholestazę wewnątrzwątrobową. Moja przetoka  kwalifikuje się jako ileostomia,  jednak jest wyłoniona z powodu niewydolności dróg żółciowych, póki co, na stałe.

Jesteś ojcem. Ojcem- stomikiem. To główny temat naszej rozmowy. Powiedz ile masz dzieci, w jakim są wieku?

Syn Romek w lipcu skończy 6 lat, a córka Alicja  w lutym skończyła 4.

Przejdźmy do meritum. Miesiąc temu- z okazji Dnia Matki rozmawiałam z Kobietami, które, chorując na jelita, zdecydowały się na macierzyństwo. Ich decyzja wiąże się z ciążą, porodem, połogiem. Dużo rzadziej o chęć posiadania potomstwa pyta się Panów z wyłonioną stomią.
Bardzo interesuje nas Wasz- męski punkt widzenia. Jak decyzję o rodzicielstwie podejmuje mężczyzna z wyłonioną stomią? Czy możesz porównać ją do sytuacji Swoich w pełni zdrowych kolegów?

Nie miałem zaplanowanego rodzicielstwa. Nie myślałem o byciu ojcem.  Gdy miał się pojawić Romek, to takie nastawianie/przygotowywanie się musiało mnie dopaść. Używam takiego określenia, bo to było tąpnięcie w postaci potężnego załamania psychicznego. Absolutnie mogę powiedzieć, że miałem depresję  „poporodową”, która pojawiła się  dopiero po kilku miesiącach od narodzin mojego syna. Ten stan  zmusił mnie do zweryfikowania swoich poglądów  i zakwestionowania samego siebie. Zadawałem sobie pytania:

Kim jestem i jaki chcę być?

Wraz z narodzinami syna musiał  narodzić się inny, nowy  JA.

To było trudne, ale myślę, że się udało.  Teraz jestem inny psychicznie i o wiele  sprawniejszy fizycznie, co ma ogromny pozytywny  wpływ na moje samopoczucie.  Jako ojciec, zauważyłem, że w pewnym sensie wykiełkowały we mnie cechy, które zasiali we mnie rodzice. To są dobre cechy i podobne staram się przekazywać swoim dzieciom.

Nie wiem, jak przeżywali początki rodzicielstwa moi w pełni sprawni koledzy, ale myślę, że każdy przeżywa to po swojemu i każdy ma swoje dylematy.

Kobiety dużo czasu poświęcały na opowieść o swoich partnerach. O tym, jak oni zapatrywali się na chęć zostania mamą przez partnerki z wyłonioną stomią czy zbiornikiem j-pouch? A jak było u Was? Co mówiła na ten ważny temat Twoja  żona?

Żyję ze stomią 25 lat, niedawno pisałem o tym na naszej  grupie. Większość mojego życia przeżyłem z woreczkiem. Czasy, kiedy nie mogłem zaakceptować siebie, czasy zmagań, płaczu, wstydu i żalu mam już daleko za sobą. Od początku lat nastoletnich jestem w 100% samodzielny. Od 20 roku życia jestem niezależny finansowo. Stomia, to duża część mojej osobowości. Zdarza mi się częściej  zastanawiać krótką chwilę, nad tym,  kim byłbym bez tej  dziury w brzuchu,  niżeli myśleć o tym, jak mogłoby być super bez worka?

Moja żona wiedziała, że nie musi ze mną poruszać tego tematu.  Jak mówiłem wcześniej pierwsze rodzicielstwo spadło na nas niespodziewanie, więc nie było świadomego przygotowania teoretycznego, natomiast fakt, że mamy dwoje dzieci chyba odpowiada na to pytanie? Nie baliśmy się zostać rodzicami po raz drugi i tworzymy 4-osobową szczęśliwą rodzinę.

Jeśli zapytałam o reakcję partnerki i wasze rozmowy na ten temat, pozwolę sobie na jeszcze bardziej osobiste, wręcz intymne pytanie. Prokreacja to akt seksualny. Czy zgodziłbyś się powiedzieć nam  trochę o…. seksie mężczyzny stomika? Jak to wygląda od strony kobiecej wiem i jeśli ktoś zapyta-mogę odpowiedzieć 🙂
A Ty? Uchylisz drzwi do sypialni?

W tym temacie nie ma tabu. Nie powinno. Czasem przecieka, czasem worek oderwie się. Przed stosunkiem warto zadbać o plaster i nowy, czysty worek.

A jak jest  spontanicznie? To…… „wszystko się może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń” 😉

Mam mądrą i wrażliwą żonę. Byłem i jestem akceptowany. Od pierwszego razu nie ma we mnie wstydu.

Prokreacja to absolutny początek w byciu Tatą 🙂 Czy mógłbyś nam opowiedzieć o dalszym ciągu? Czym dla Ciebie jest ojcostwo? Za jakiego ojca się uważasz? Co w tej roli wychodzi Ci  najlepiej, a co najsłabiej?

Dla mnie ojcostwo, to ciągłe udoskonalanie obserwacji, analizowanie, z kim ma się do czynienia 😉 To ciągła praca nad sobą, nad cierpliwością, nad szukaniem wspólnych cech i rozumieniem różnic.

Jest to wyczerpujące, jak kopanie dołu szpadlem, jak ścinanie drzewa siekierą. Ze zmęczenia czasem nie dostrzega się, jak kiełkuje miłość i zaufanie dzieci. Aż nadchodzi chwila, która to wszystko wynagradza.  Dwa miesiące temu dostałem taką prawdziwą nagrodę. Wtedy zabroniłem czegoś mojej córce, nie pamiętam, pewnie chodziło o zjedzenie kolejnych  słodyczy.  Ona jest małą czterolatką -buntowniczką, już teraz, w tym wieku!

W tamtej sytuacji, gdy usłyszała mój sprzeciw, wyrzuciła z siebie takie zdanie:
“JESTEŚ NAJGORSZYM TATĄ NA ŚWIECIE!!!’” W ułamku sekundy zmieniając ton i rzucając się na moje udo dopowiedziała: “ALE I TAK BARDZO CIĘ KOCHAM”
To dziecko nie ma pięciu lat !!! 🙂

Najsłabiej jest u mnie z cierpliwością, zwłaszcza gdy jestem przemęczony i muszę sobie radzić z dziecięcymi napadami gniewu i silnego niezadowolenia.

Czy na koniec chciałbyś coś przekazać Panom-Torbaczom, którzy dopiero są przed tą decyzją?

Wszystkim przyszłym ojcom  przekazałbym takie słowa:

Pamiętajcie, że obserwuje was Mały Wielki Człowiek. Możecie na początku nie zdawać sobie sprawy, że będziecie dla niego wzorem. Dobrym czy złym? To zależy tylko od was i jest to wielka odpowiedzialność. Z czasem zaczniecie zauważać że ten mała istota w czymś was przerasta. Nie starajcie się być mądrzejsi, nie bądźcie fałszywi. Nie narzucajcie swojego światopoglądu. Wszak najważniejsze, aby ten człowiek wam ufał. Wy będziecie musieli decydować, kiedy okazać stanowczość, a kiedy delikatność- obie te cechy niech płyną z serca. Dzieci mają naturalną mądrość i poczucie własnej wartości. Pielęgnujcie te cechy. To jest ich Moc! Niech waszym celem nie będzie, aby waszego dziecko miało lepiej czy więcej. Prawdziwy wysiłek trzeba włożyć w to, aby było zaradnym, mądrym, empatycznym człowiekiem.

Jeśli chcecie, możecie dodać określenie  „lepszym ode mnie”.  Ja dodaję, bo tak widzę swoje ojcostwo, którego początki łatwe nie były.

Rozmowa: Mirela Bornikowska z Bartoszem Pisarskim
Sesja zdjęciowa:
Patryk Nowacki

Czerwiec 2022

Pozostałe nowości