Stomia od kuchni. Ileostomia czasowa, co warto wiedzieć i na co zwrócić uwagę, by była sojusznikiem

Paź 202608

„To tylko na kilka miesięcy”. W szpitalu słyszy się to często i brzmi to prawie jak pocieszenie, zwłaszcza dla osoby niepotrafiącej przyjąć takiej rewelacji zupełnie spokojnie. Ileostomia czasowa, zabezpieczająca, ma dać jelitu spokój, żeby po operacji mogło się zregenerować. Gdy wszystko dobrze się goi, przychodzi czas na zabieg odtwórczy i wyczekiwane zamknięcie stomii. A potem ma nastąpić ten wyczekiwany powrót do dawnego życia.

ileostomia-czasowa-1.jpg

Na papierze wszystko jest proste. W praktyce te kilka miesięcy trzeba przeżyć inaczej, czyli: z workiem, który napełnia się szybciej, niż ktokolwiek uprzedzał, z podciekaniem treści, drażniącej skórę nawet wtedy, gdy robi się wszystko zgodnie z wytycznymi, i z kalendarzem, w którym coraz więcej spraw ląduje w rubryce „po zamknięciu”.

Dziś w „Stomii od kuchni” temat „tymczasowej” ileostomii. Co różni ją od innych stomii? Co może zaskoczyć najbardziej? I przede wszystkim – jak przejść przez ten czas tak, żeby był częścią normalnego życia, a nie tylko czekaniem na czas, w którym nie trzeba będzie już używać stomijnych worków.

ileostomia-czasowa-2.jpg

Tymczasowa nie znaczy „na niby”

Ileostomię czasową najczęściej wyłania się po operacjach jelita grubego albo odbytnicy. Ma odciążyć jelito, by mogło spokojnie się regenerować. W praktyce oznacza to wyprowadzenie fragmentu jelita cienkiego na brzuch, zwykle w postaci stomii pętlowej. Na skórze widać wtedy jedną stomię z dwoma ujściami – jedno odprowadza treść jelitową, drugie prowadzi do wyłączonego odcinka jelita. Przez pierwsze dni pod pętlą może znajdować się jeszcze plastikowy mostek podtrzymujący stomię. O tym, jak działa i czego można się po niej spodziewać, dobrze porozmawiać z lekarzem. Im więcej wiadomo o tym, co dzieje się z własnym ciałem, tym mniej rzeczy zaskakuje.

Stomia nie oznacza też, że znika potrzeba korzystania z toalety. Mimo jej wyłonienia może pojawiać się parcie na stolec, a z odbytu może wydobywać się śluz. To zupełnie normalne – wyłączony z pasażu odcinek jelita nadal pracuje i produkuje śluz, który musi zostać wydalony.

Dlatego właśnie słowo „czasowa” nie powinno usypiać czujności. Ileostomia może być rozwiązaniem na kilka miesięcy, ale przez ten czas trzeba nauczyć się jej obsługi i zadbać o nią tak, by nie dokładać sobie problemów, których można uniknąć. Podciekający worek, podrażniona skóra czy ciągłe odkładanie nauki obsługi sprzętu stomijnego „na później” nie przybliżają do zwykłego życia, nie skupiającego się wyłącznie na stomii. Przeciwnie – mogą sprawić, że coraz więcej rzeczy zacznie być odkładanych na czas „po zamknięciu stomii”. Przeczekanie tych kilku miesięcy z zaciśniętymi zębami i poczuciem, że „trzeba się przez ten czas jakoś przemęczyć”, może jednak kosztować więcej niż tylko komfort. Z czasem łatwo zacząć rezygnować z rzeczy, które wcześniej były oczywiste, tracić swobodę i pewność siebie.

ileostomia-czasowa-3.jpg

Paradoks? Wszystko dzieje się tak szybko, tylko czas z workiem się dłuży

Treść z ileostomii jest płynna albo papkowata. Worek napełnia się kilka razy dziennie, często także w nocy. Dlatego worki z możliwością wielokrotnego usuwania treści najlepiej opróżniać, gdy są wypełnione mniej więcej do jednej trzeciej, w wyjątkowych sytuacjach – do połowy. Pełny i ciężki worek łatwiej się odkleja, a pobudka o trzeciej w nocy w mokrej pościeli to coś, czego żaden stomik nie chce doświadczyć na własnej skórze.

Treść jelita cienkiego zawiera enzymy trawienne, które w krótkim czasie mogą podrażnić skórę wokół stomii. Dlatego otwór w płytce powinien być dopasowany do niej jak najdokładniej, ale tak, by nie był za ciasny. W pierwszych tygodniach po operacji stomia się obkurcza, więc trzeba ją co jakiś czas mierzyć na nowo, zamiast za każdym razem wycinać ten sam rozmiar. Stomie pętlowe bywają też mocno nieregularne, dlatego jeśli mimo prawidłowej pielęgnacji skóry wokół stomii dochodzi do podciekania, trzeba ponownie skonsultować dobór sprzętu z pielęgniarką stomijną albo specjalistą.

Każdy stomik jeszcze w szpitalu dostaje wskazówki dotyczące pielęgnacji skóry wokół stomii i doboru sprzętu. Najważniejsze, żeby z nich korzystać i obserwować, jak reaguje własna stomia. Jeśli coś mimo wszystko nie działa tak, jak powinno, nie ma sensu zgadywać i eksperymentować w nieskończoność. Lepiej zapytać, co zmienić, żeby stomia, mówiąc wprost, nie uprzykrzała życia.

ileostomia-czasowa-4.jpg

Woda to nie wszystko

Przy ileostomii łatwiej o odwodnienie, bo jelito grube, które normalnie odzyskuje z treści pokarmowej wodę i elektrolity, jest wyłączone z pasażu. Organizm traci więc z treścią z ileostomii nie tylko wodę, ale także sód, potas i magnez. Dlatego w pierwszych tygodniach po wyłonieniu ileostomii trzeba szczególnie uważać na nawodnienie.

Jeśli przed operacją nie miałeś nawyku częstego sięgania po wodę czy inny napój, teraz trzeba go sobie wyrobić. Przy ileostomii nie warto czekać na pragnienie – płyny trzeba uzupełniać regularnie, przez cały dzień.

Samo picie dużej ilości wody nie zawsze wystarcza. Przy większych stratach organizm traci również elektrolity, przede wszystkim sód. Dlatego przy zwiększonej utracie płynów, na przykład podczas upału czy wysiłku, lepiej sięgać po doustne płyny nawadniające z elektrolitami. W uzupełnianiu płynów może pomóc także odpowiednio słony posiłek, na przykład rosół lub bulion.

Jednym z prostych sygnałów pokazujących poziom nawodnienia jest mocz. Jasny i oddawany regularnie zwykle świadczy o prawidłowym nawodnieniu. Ciemny, skąpy, a do tego suchość w ustach, zawroty głowy przy wstawaniu, osłabienie czy skurcze mięśni powinny skłonić do reakcji. Jeśli natomiast zawartość worka jest bardzo wodnista, pojawia się jej wyraźnie więcej niż zwykle, a objawy odwodnienia narastają, trzeba skontaktować się z lekarzem.

ileostomia-czasowa-5.jpg

Przeżuwaj jeszcze dokładniej niż wcześniej

Ileostomia nie oznacza specjalnej diety, ale trzeba uważać na produkty, które trudno się trawią i mogą zwiększać ryzyko powstania zatoru. Należą do nich między innymi skórki owoców, orzechy, kukurydza, popcorn, pieczarki, suszone owoce, seler naciowy czy błonki cytrusów. Przy ileostomii, szczególnie w pierwszym okresie po operacji, lepiej ich unikać.

Duże znaczenie ma też dokładne przeżuwanie. Im lepiej rozdrobniony pokarm, tym łatwiej przechodzi przez jelito. Nie warto więc jeść w pośpiechu i połykać dużych, niedokładnie pogryzionych kęsów. Dobrze jest dać sobie na jedzenie trochę więcej czasu – organizm i stomia z pewnością to docenią.

Z czasem każdy uczy się swojego jelita. Wielu stomików zauważa, że treść gęstnieje po ryżu, makaronie, ziemniakach, bananach czy kisielu, a rozrzedza się po słodkich napojach, sokach, alkoholu i ostrych przyprawach. Warto obserwować, jak na różne produkty reaguje własny organizm i na tej podstawie stopniowo układać swoją dietę, a gdy pojawiają się wątpliwości, wesprzeć się poradą specjalisty.

ileostomia-czasowa-6.jpg

Tabletka, w worku, co zrobić z tym „fantem„:”

Czas z ileostomią bywa też okresem, w którym temat leki pojawia się dość często – po operacji, podczas rekonwalescencji, a czasem również w trakcie dalszego leczenia. Zdarza się wtedy, że w worku ląduje tabletka w niemal nienaruszonym stanie. Leki o przedłużonym uwalnianiu albo w twardej otoczce mogą nie zdążyć się rozpuścić w krótszym przewodzie pokarmowym.

Dlatego przy każdej wizycie u lekarza i w aptece warto powiedzieć wprost: mam ileostomię. Nie zmieniaj ani nie odstawiaj leków samodzielnie. Jeśli tabletka pojawia się w worku albo masz wątpliwości, czy dany lek wchłania się prawidłowo, zapytaj lekarza lub farmaceutę. O zmianie postaci leku, dawki czy sposobu jego przyjmowania powinien zdecydować specjalista.

Pamiętaj - brzuch też potrzebuje czasu, odpuść dźwiganie

Po operacji mięśnie brzucha są osłabione, a okolica stomii potrzebuje czasu, żeby się zagoić. Zbyt duże obciążenie zwiększa ryzyko powstania przepukliny okołostomijnej. Przez pierwsze tygodnie lepiej więc odpuścić dźwiganie: zgrzewki wody, ciężkie siatki z zakupami czy wnuka na rękach. Jak długo trzeba uważać i z jakim obciążeniem można wrócić do normalnej aktywności, najlepiej ustalić z chirurgiem.

ileostomia-czasowa-7.jpg

Zamknięcie stomii nie oznacza, że od razu będzie tak, jak dawniej

Zamknięcie stomii to nie przycisk „przywróć ustawienia fabryczne”. Jelito, które przez miesiące odpoczywało, musi znów przyzwyczaić się do pracy. Na początku wizyty w toalecie mogą być częste, nagłe i trudne do odłożenia na później, a skóra wokół odbytu może piec. Zwłaszcza po operacjach odbytnicy taki stan może utrzymywać się przez tygodnie, a nawet miesiące.

Trzeba dać sobie czas na powrót do normalnego rytmu i uważnie obserwować, co służy organizmowi. Jeśli problemy nie słabną albo utrudniają normalne funkcjonowanie, trzeba powiedzieć o nich lekarzowi. Długotrwały i uporczywy dyskomfort nie jest czymś, do czego należy się przyzwyczaić.

ileostomia-czasowa-8.jpg

Z tematem stomii, nawet zamkniętej nie trzeba mierzyć się samemu

Czas z ileostomią przynosi wiele pytań – od tych dotyczących pielęgnacji i sprzętu po te, które pojawiają się wtedy, gdy coś zaczyna niepokoić. Nie trzeba szukać odpowiedzi na wszystkie samemu. W razie wątpliwości można ponownie porozmawiać z pielęgniarką stomijną lub lekarzem, a także poszukać kontaktu z innymi osobami, które dobrze znają życie ze stomią.

Bezpieczną stoma-przystanią jest również przestrzeń kreowana przez Fundację STOMAlife i wolontariuszy, pomagających oswoić temat stomii i wszystkiego, co ma z nią związek. Jeśli więc potrzebujesz z kimś po prostu porozmawiać, daj nam znać. Wcale nie musisz być z tym tematem sam/a. Zwłaszcza, że jesteśmy tuż obok.


Tekst: Iza Janaczek
Foto: archiwum Fundacji STOMAlife i Iza Janaczek

Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na