03 Październik 2026
Wrz 202609
Nakładasz na skórę nowy worek, przytrzymujesz go chwilę dłonią, by płytka jeszcze lepiej się przykleiła do ciała. Sprawdzasz – trzyma, wszystko wygląda dobrze. Oddychasz z ulgą, licząc, że tym razem już naprawdę „chwyci na dobre”. Mija godzina, dwie i czujesz znajomy dyskomfort. Treść znów wydostała się za płytkę i widać, że z jednej strony znów się odkleiła. Przełykasz rozczarowanie i gniew. Wracasz do łazienki, zmieniasz sprzęt, robisz to jeszcze dokładniej, próbujesz kolejnego rozwiązania i mimo tego, że wszystko robisz tak, jak nauczyła Cię opiekunka stomijna – po kilku godzinach problem wraca.

Dziś w „Stomii od kuchni” piszę właśnie o tej konkretnej sytuacji, która jest zmorą wielu stomików, zwłaszcza tych nowych. Dlaczego worek trzyma dwie-trzy godziny? Co robię nie tak i jak to zmienić? To pytania, które wcale nie muszą pozostać bez odpowiedzi.

Twoja stomia zmieniła rozmiar. Nie bój się – to normalne
Jeśli jesteś świeżo po operacji, jest rzecz, która potrafi zaskoczyć: w krótkim czasie po operacji stomia (trochę skokowo i w szybkim tempie) zmienia swój rozmiar. Nie wiedziałeś o tym? Nic nie szkodzi. Teraz już wiesz i spróbujemy z tej wiedzy zrobić użytek.
Po operacji stomia jest obrzmiała i często przerażająca – w kolorze, w fakturze, w wielkości… Nie przyglądasz się jej zbyt dobrze, bo każdy rzut oka powoduje, że Ci słabo… O.K. To zrozumiałe i – jeśli na to pozwolisz – minie. Najważniejsze to wiedzieć, że w pierwszych tygodniach po operacji wielkość stomii zmienia się wraz z gojeniem i zmniejszaniem obrzęku wokół niej. To oznacza, że płytka dobrana w szpitalu, która pasowała do stanu faktycznego na tamten moment – po pewnym czasie może przestać być tak dobrze dopasowana jak wcześniej.
Dla nowego stomika to często niemałe zaskoczenie. W szpitalu ktoś dobrał sprzęt, pokazał, jak go zakładać, wszystko działało, więc naturalnie pojawia się przekonanie, że będąc w domu wystarczy robić dokładnie to samo. Tymczasem mija trochę czasu, stomia wygląda inaczej, a stomik nadal używa płytki, która dobra była do innej wielkości stomii.
I właśnie tutaj może pojawić się problem.

Jeśli zmieniła się stomia, warto przyjrzeć się również płytce.
Nie tylko jej rozmiarowi, ale przede wszystkim temu, czy nadal odpowiada temu, jak dziś wygląda okolica Twojej stomii. Być może dotychczasowa płytka była dobrym rozwiązaniem tuż po operacji, ale teraz potrzebujesz innego jej rodzaju.
To szczególnie ważne, jeśli stomia jest nisko położona, płaska, lekko cofnięta albo okolica wokół niej nie tworzy równej powierzchni. Płaska płytka, która początkowo dobrze się sprawdzała, może w takiej sytuacji nie zapewniać już odpowiedniego kontaktu ze skórą. Przy takim scenariuszu treść stomijna zamiast trafiać do worka zaczyna podchodzić pod płytkę i przeciekać na brzuch oraz odzież, a Ty po raz kolejny zastanawiasz się, co robisz nie tak.
W takiej sytuacji warto porozmawiać o płytce wypukłej, czyli convex. Jej zadaniem jest lepsze dopasowanie sprzętu do określonych warunków anatomicznych ciała stomika i pomoc w skierowaniu treści stomijnej do worka. To rozwiązanie stosowane jest między innymi przy stomii płaskiej, cofniętej oraz wtedy, gdy wokół niej występują fałdy lub zagłębienia utrudniające uzyskanie szczelności.

Pamiętaj my jednak, że płytka typu convex nie jest „automatycznym lekarstwem” na podciekanie treści ani przeciekanie jej na odzież. Nie każda płaska stomia wymaga tego samego rodzaju płytki. Wybór rodzaju i stopnia wypukłości powinien wynikać z oceny stomii, skóry i brzucha.
Dlatego jeśli po operacji worek zaczął trzymać krócej niż wcześniej, nie zakładaj od razu, że robisz coś źle. Najpierw sprawdź, czy zmieniła się stomia. Jeśli tak – sprzęt również może wymagać ponownej oceny.
W takiej sytuacji warto skorzystać z pomocy opiekuna stomijnego, który może ocenić Twoją stomię, okolice brzucha i używany sprzęt, a następnie pomóc dobrać rozwiązanie odpowiednie do aktualnej sytuacji. Nie musisz dochodzić do tego metodą prób i błędów.
Więcej o tym, jak wygląda pomoc opiekuna stomijnego, znajdziesz TUTAJ.

A jeśli płytka jest dobrze dopasowana a treść nadal podcieka?
Kolejna opcja to sytuacja, w której płytka została dobrze dopasowana do wielkości stomii, a problem nadal wraca. Przy takim scenariuszu należy przyjrzeć się skórze. Nie tylko temu, czy jest zdrowa, ale również temu, jak ją przygotowujesz przed przyklejeniem nowego sprzętu.
Tu obowiązuje zasada, która nie podlega dyskusji: by płytka mogła prawidłowo przylegać, skóra wokół stomii powinna być czysta i sucha. Niestety, zdarza się tak, że ta podstawowa zasada nie może być spełniona. Dzieje się tak wtedy, gdy skóra została już podrażniona przez wcześniejszy kontakt z treścią stomijną. Gdy jest podrażniona, sączy się i / lub znajdują się na niej otarcia lub ranki, jej stan również może utrudniać uzyskanie szczelnego przylegania. W ten sposób łatwo wpaść w błędne koło: treść podcieka pod płytkę, podrażnia skórę, a podrażniona skóra utrudnia prawidłowe przyleganie kolejnej płytki.
Jeśli więc po zdjęciu sprzętu widzisz zaczerwienienie albo wręcz uszkodzenia skóry, nie traktuj tego jako kolejnego tematu do przeczekania. To może być część problemu, a nie tylko jego skutek.

Nadgorliwość w dobrej wierze
W pielęgnacji skóry wokół stomii jest jeszcze jedna rzecz, która z pozoru nie ma znaczenia, a w rzeczywistości odgrywa kluczową rolę. Dotyczy nadmiaru nakładanych na skórę produktów oraz potrzeby bycia perfekcyjnym w każdej czynności dotyczącej stomii. Ta gorliwość zdarza się szczególnie nowym stomikom.
Jak to działa w praktyce? To proste: za dużo pudru, za dużo pasty, za duży otwór w płytce. Wielu stomików, chcąc mieć absolutną pewność, że wszystko będzie idealnie, zwiększa ilość używanych akcesoriów – nakłada grubą warstwę pasty uszczelniającej czy sypie na sączącą się skórę zbyt dużo pudru. Wszystko z dobrej wierze. Tyle że w tym przypadku więcej nie zawsze znaczy lepiej.
Za dużo pasty może utrudnić prawidłowe przyleganie płytki. To samo dotyczy pudru – stosuje się go w określonych sytuacjach i w niewielkiej ilości, przede wszystkim na wilgotne, sączące miejsca. Jeśli zostanie go zbyt dużo, jego nadmiar może utrudniać przyleganie sprzętu.
Podobnie jest z otworem w płytce. Powinien być dopasowany do stomii. Wycięcie go zdecydowanie większego „na wszelki wypadek” nie daje dodatkowego zabezpieczenia. Przeciwnie – pozostawia większą powierzchnię skóry narażoną na kontakt z treścią stomijną.
Dlatego jeśli treść regularnie podcieka i przecieka, bez względu na to, jak się starasz, zwróć uwagę na ten temat.
Jeśli jednak mimo stosowania się do zaleceń problem nadal wraca, nie warto kolejny raz eksperymentować na własną rękę. W takiej sytuacji potrzebna jest pomoc specjalisty, który oceni, co dzieje się ze skórą, stomią i używanym sprzętem, a następnie pomoże znaleźć rozwiązanie odpowiednie do konkretnej sytuacji.

A kiedy problem pojawia się dopiero podczas ruchu?
Czasem wszystko wygląda dobrze podczas zmiany worka, a problem pojawia się dopiero później. Wstajesz, siadasz, pochylasz się, idziesz na spacer i nagle okazuje się, że szczelność, która jeszcze przed chwilą była bez zarzutu, zaczyna szwankować.
Brzuch nie jest nieruchomą powierzchnią, a skóra wokół stomii zmienia swoje ułożenie wraz z pozycją ciała. Jeśli pojawia się fałd albo zagłębienie, właśnie tam może rozpocząć się podciekanie.
Dlatego przy powtarzającym się problemie warto sprawdzić, co dzieje się w okolicy stomii podczas siadania, pochylania się czy ruchu. Jeżeli podciekanie pojawia się zawsze w podobnych okolicznościach, ta informacja może być bardzo cenna przy szukaniu przyczyny.
Drugą rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, jest konsystencja treści stomijnej. Bardzo płynna treść łatwiej przedostaje się przez nawet niewielką niedoskonałość uszczelnienia. Szczególnie w przypadku ileostomii może być to prawdziwym wyzwaniem.
Zaobserwuj, czy sprzęt nie zalicza awarii przede wszystkim wtedy, gdy treść jest rzadsza albo stomia pracuje intensywniej. Jeśli tak jest, porozmawiaj o tym z opiekunem stomijnym. Przy bardzo płynnej treści pomocne mogą być również produkty, które sprzyjają jej zagęszczeniu, z uwzględnieniem indywidualnej tolerancji i rodzaju stomii. W przypadku ileostomii można także zastosować saszetki żelujące do treści stomijnej, które zmieniają jej konsystencję na bardziej zwartą. Nie zastępują one prawidłowo dobranego sprzętu, ale mogą ułatwić kontrolowanie bardzo płynnej treści.
Warto więc obserwować nie tylko sam worek, ale również kiedy i w jakich warunkach zaczyna się problem. Takie szczegóły mogą pomóc specjaliście ustalić przyczynę podciekania.

Nie zgaduj, to rzadko rozwiązuje problem
Jeżeli treść regularnie zaczyna podciekać pod płytkę po dwóch–trzech godzinach, warto potraktować to jako informację, a nie coś, z czym trzeba się pogodzić.
Jeśli problem wraca, warto skonsultować się z pielęgniarką stomijną lub specjalistą zajmującym się doborem sprzętu. Nie zawsze własna dedukcja przynosi spodziewane efekty, zwłaszcza gdy jest się nowym stomikiem, który dopiero wchodzi w świat akcesoriów, zależności i tego, co jest OK, a co koniecznie trzeba poprawić, by zwiększyć swój komfort życia z woreczkiem. Czasem wystarczy spojrzeć na stomię i sprzęt z boku, tak jak robią to specjaliści, żeby zauważyć przyczynę, której samemu trudno dostrzec.
Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, w sklepie medycznym Med4Me możesz skonsultować problem ze specjalistą, dobrać odpowiedni sprzęt i poprosić o bezpłatne próbki. To może być znacznie prostsza droga niż mozolne sprawdzanie kolejnych rozwiązań na własną rękę.
Tekst: Iza Janaczek
Foto: blog Med4Me, należący do sieci sklepów Med4Me.
Prezentowane zdjęcia przedstawiają produkty stomijne, odpowiednio:
Podmiot prowadzący reklamę to: Med4Me
Prezentowane na zdjęciach produkty to wyroby medyczne. Należy używać ich zgodnie z instrukcją używania lub etykietą.