Lip 202622
Wyjazd już ze stomią nie musi wyglądać diametralnie inaczej niż przed operacją. Mając ją, można latać samolotem, spać pod namiotem, pływać w morzu, wędrować po górach i odwiedzać dalekie destynacje. Sama stomia rzadko jest przeszkodą w podróżowaniu.

Osoby żyjące z przyklejonym do brzucha woreczkiem od lat zgodnie przyznają, że największe problemy zwykle nie wynikają z faktu istnienia stomii, lecz z drobnych niedopatrzeń w jej pielęgnacji. Na co dzień często nie mają one większego znaczenia, bo łatwo je naprawić. W podróży jednak ten sam, pozornie błahy błąd może szybko zamienić się w stres, podrażnioną skórę, odwodnienie albo gorączkowe szukanie apteki w miejscu, gdzie trudno porozumieć się nawet po angielsku.
Lato sprzyja spontanicznym wyjazdom, dlatego warto przypomnieć sobie kilka błędów, które stomicy najczęściej popełniają poza domem. Dobra wiadomość jest taka, że większości z nich naprawdę łatwo uniknąć. I właśnie o tym jest dzisiejsza „Stomia od kuchni”.

Zabranie zbyt małej ilości sprzętu
To zdecydowanie najczęstszy błąd. Wiele osób pakuje dokładnie tyle worków i płytek, ile zużywa na co dzień, zakładając, że wszystko pójdzie zgodnie z planem.
Tymczasem, podczas wyjazdu ten plan bardzo często się zmienia. Upał sprawia, że skóra bardziej się poci, kąpiele w morzu czy basenie oznaczają częstszy kontakt sprzętu z wodą, a wielogodzinne zwiedzanie i sama podróż mogą skrócić czas jego noszenia. Zdarza się również, że worek odklei się wcześniej niż zwykle albo konieczna będzie jego dodatkowa wymiana po biegunce czy zatruciu pokarmowym, o co podczas urlopu i stołowania się poza domem nie jest specjalnie trudno.
Dlatego na wakacje warto zabrać ze sobą przynajmniej dwa razy więcej sprzętu stomijnego, niż wynika to z planowanej długości wyjazdu. Nie zapominaj też o akcesoriach. Jeśli na co dzień używasz pasty uszczelniającej, chusteczek ochronnych czy sprayu do odklejania przylepca, spakuj je również – najlepiej z zapasem.
Wyjazd to jedna z tych rzeczy, w których nadmiar naprawdę nie szkodzi. Zdecydowanie lepiej wrócić do domu z niewykorzystanym sprzętem, niż szukać na szybko odpowiednich produktów w obcym kraju.

Złe przechowywanie sprzętu w podróży i w hotelu
Latem sprzęt stomijny wymaga nieco więcej uwagi niż przez pozostałą część roku. Wysoka temperatura, intensywne nasłonecznienie czy pozostawienie bagażu w nagrzanym samochodzie mogą negatywnie wpływać na jego właściwości.
Płytki stomijne wykonane są z hydrokoloidu, który nie lubi skrajnych temperatur. Nadmierne ciepło może sprawić, że materiał stanie się bardziej miękki, a jego przyczepność do skóry będzie słabsza. Nie oznacza to, że sprzęt przestanie działać, jednak jego trwałość może być krótsza niż zwykle.
Podczas wyjazdu warto przechowywać zapasy sprzętu i akcesoriów w chłodnym, zacienionym miejscu. Nie powinny leżeć na słońcu, na podszybiu samochodu ani przez wiele godzin w rozgrzanym bagażniku. W hotelu czy też na kempingu najlepiej trzymać je w zacienionym miejscu - z dala od okien. Nie ma natomiast potrzeby wkładania sprzętu do lodówki – producenci zalecają przechowywanie go w temperaturze pokojowej.
Dbałość o sprzęt i odrobina uważności pozwalają zachować jego właściwości i uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek wtedy, gdy zależy nam przede wszystkim na spokojnym wypoczynku.

Zapominanie o nawodnieniu
Latem organizm traci więcej wody. U osób z ileostomią ryzyko odwodnienia jest dodatkowo większe, ponieważ jelito grube, odpowiedzialne za odzyskiwanie części wody, nie pełni już swojej funkcji lub działa w ograniczonym zakresie.
Pierwszym sygnałem odwodnienia nie zawsze jest silne pragnienie. Może być nim ból głowy, osłabienie, zawroty głowy, skurcze mięśni, ciemny mocz lub jego zmniejszona ilość. Warto wyrobić sobie nawyk sięgania po napój regularnie przez cały dzień, bez czekania aż poczuje się silne pragnienie. W czasie upałów lub intensywnej aktywności fizycznej dobrze jest również pamiętać o uzupełnianiu elektrolitów. Jest to szczególnie ważne u osób z ileostomią, które wraz z treścią jelitową tracą również sód i inne składniki mineralne.
Butelka wody lub izotoniku w torebce lub plecaku to nie niepotrzebny ciężar, ale troska o własne zdrowie.
Szalone menu, czyli - kiedy, jak nie na urlopie?
Lokalna kuchnia jest jedną z największych przyjemności podróżowania i trudno wyobrazić sobie wakacje bez odkrywania nowych smaków. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy jednego dnia na talerzu lądują bardzo ostre przyprawy, egzotyczne owoce, surowe warzywa, duże ilości alkoholu i kilka potraw, których organizm nigdy wcześniej nie miał okazji poznać.
Każdy układ pokarmowy reaguje inaczej. Posiadanie stomii nie oznacza, że trzeba rezygnować z kulinarnych przyjemności i małego szaleństwa. Warto jednak postawić na rozsądek i umiar. Nowe smaki? Jak najbardziej. Tylko nie funduj swojemu układowi pokarmowemu kulinarnego maratonu już pierwszego dnia wakacji. Rozłóż nieco tę przyjemność w czasie, Twój organizm na pewno Ci za to podziękuje.

Ignorowanie skóry wokół stomii
Upał, pot i częstsze kąpiele sprawiają, że skóra wokół stomii pracuje w znacznie trudniejszych warunkach niż zimą. Niewielkie zaczerwienienie bardzo szybko może zamienić się w bolesne podrażnienie, zwłaszcza jeśli treść jelitowa ma kontakt ze skórą. Wielu stomików bagatelizuje pierwsze objawy, licząc, że wystarczy zmiana woreczka i problem sam minie.
Latem warto częściej kontrolować stan skóry podczas zmiany sprzętu. Im wcześniej zauważymy niewielkie podrażnienie, tym łatwiej będzie je opanować przy pomocy odpowiedniej pielęgnacji i akcesoriów stomijnych.
Odsuwanie w czasie wymiany sprzętu
Na wakacjach szkoda czasu na wszystko, co się z nimi bezpośrednio nie wiąże. Plaża, wycieczka, całodniowe zwiedzanie czy rejs sprawiają, że łatwo powiedzieć sobie: "zmienię worek wieczorem" albo "wytrzyma jeszcze do jutra".
Taka decyzja często kończy się szczypaniem skóry pod płytką, silnym dyskomfortem, a nierzadko także awarią w najmniej odpowiednim momencie.
Jeżeli zbliża się planowany termin wymiany płytki lub worka, lepiej zrobić to przed wyjściem z hotelu niż ryzykować dyskomfort lub awarię kilka godzin później.

Brak zestawu awaryjnego w torbie plażowej lub plecaku
Nie każdy problem wydarza się w hotelowej łazience. Czasem worek trzeba zmienić podczas całodniowego zwiedzania — z dala od wygodnej toalety i wszystkich zapasów zabranych na wyjazd.
Dlatego warto mieć przy sobie niewielką kosmetyczkę z podstawowym zestawem, którego zwykle używa się podczas rutynowej zmiany worka. Wystarczy kilka najpotrzebniejszych rzeczy: 1–2 worki oraz pojedyncze sztuki używanych na co dzień akcesoriów. Zrób jednak wyjątek dla chusteczek do oczyszczania skóry wokół stomii — w podręcznym zestawie miej ich kilka sztuk więcej, niż potrzebujesz przy standardowej zmianie worka.
Poza hotelem czy kempingiem nie zawsze trafisz na komfortowe warunki w toalecie, a przy awaryjnej zmianie sprzętu większa ilość chusteczek może okazać się naprawdę nieoceniona. Taki zestaw zajmuje niewiele miejsca, a potrafi oszczędzić naprawdę dużo nerwów.

Wstyd przed korzystaniem z pomocy
Niektórzy stomicy podczas wyjazdów za wszelką cenę starają się ukryć, że żyją ze stomią. Nie pytają obsługi muzeum o możliwość skorzystania z toalety, w hotelu nie proszą o dodatkową zmianę pościeli, nie zgłaszają potrzeby skorzystania z toalety dla osób z niepełnosprawnością na lotnisku.
Tymczasem personel lotnisk, hoteli czy atrakcji turystycznych każdego dnia pomaga osobom z różnymi potrzebami zdrowotnymi. W większości sytuacji krótka, spokojna rozmowa wystarcza, aby znaleźć rozwiązanie.
Nie ma powodu dokładać sobie stresu tylko dlatego, że stomia jest niewidoczna.

Wakacyjne szaleństwo? Oczywiście! Ale z umiarem
Stomia nie wymaga rezygnacji z letnich planów. Wymaga jedynie odrobiny przygotowania i kilku dobrych nawyków. Większość wakacyjnych problemów nie wynika z samego faktu jej posiadania, ale z pośpiechu, braku uważności albo przekonania, że „tym razem jakoś się uda”.
Doświadczenie wielu osób ze stomią pokazuje, że najlepsze wyjazdy to nie te, podczas których wszystko jest zaplanowane co do minuty, ale te, podczas których pamięta się o kilku podstawowych sprawach. Warto zabrać odpowiedni zapas sprzętu, dbać o nawodnienie, rozsądnie podchodzić do nowych potraw i obserwować skórę wokół stomii.
Reszta to już wakacje. Plaża, góry, zwiedzanie, odpoczynek, spotkania z bliskimi i wszystkie te chwile, dla których właściwie wyjeżdżamy. Pamiętaj, stomia nie musi zajmować pierwszego miejsca na liście wakacyjnych spraw. Wystarczy, że poświęcisz jej tyle uwagi, ile potrzeba, żeby mogła spokojnie zostać w tle, podczas gdy Ty świetnie się bawisz.
Tekst: Iza Janaczek
Foto: archiwum Fundacji STOMAlife i Iza Janaczek