Stomia od kuchni. Stomik i kamperowanie. Czy to się może udać?

Lip 202630

Kamper kojarzy się z wolnością. Z poranną kawą ze wspaniałym widokiem oglądanym z tego tymczasowego domu na kółkach, ze zmianą planów bez konieczności sprawdzania godzin wymeldowania i ze spontanicznymi decyzjami co do dalszego kierunku jazdy. Dla wielu osób właśnie to jest największym urokiem podróżowania kamperem — niezależność i możliwość zatrzymania się na dłuższą chwilę tam, gdzie akurat jest najpiękniej.

stomik-i-kamperowanie-1.jpg

Czy stomia zmienia ten obraz? Trochę tak. Ale nie w taki sposób, jak często podpowiada pierwszy lęk. I właśnie o tym będę dziś pisać w „Stomii od kuchni”

Kamper dla stomika? Czemu nie!

Po operacji wyłonienia stomii wiele osób długo oswaja myśl, że znów można podróżować. Najpierw pojawiają się więc krótkie wyjazdy, potem dalsze trasy. Jeden nocleg poza domem, weekend za miastem, pierwsze dłuższe wakacje. Początkowo urlop w kamperze może wydawać się kolejnym poziomem trudności, bo wielu osobom kojarzy się z reguły przede wszystkim z ograniczoną przestrzenią i inną codzienną rutyną. Pojawiają się też pytania: o dostęp do toalety, o wodę i prysznic, o higienę i codzienną organizację życia. Jednocześnie jednak, o czym mówi się rzadziej, a ma ogromne znacznie - kamper ma coś, co dla wielu stomików jest wielką zaletą. Daje poczucie kontroli. A kontrola nad własną codziennością po operacji bywa jednym z najważniejszych elementów powrotu do zwykłego życia.

stomik-i-kamperowanie-2.jpg

Kamperowanie to niezależność, która wymaga przygotowania

Podróżowanie z własną łazienką, zapasem sprzętu i możliwością zatrzymania się praktycznie w dowolnym miejscu może być dla osoby ze stomią bardzo komfortowe i - kuszące. Nie trzeba za każdym razem zastanawiać się, gdzie znajduje się najbliższa toaleta, czy będzie wystarczająco czysta i czy w razie potrzeby uda się spokojnie zadbać o stoma-higienę.

Kamper to doskonały pomysł na urlop ze stomią, ale tak jak przy każdej podróży stomika, najważniejsze jest dobre przygotowanie.

Worki stomijne, płytki, akcesoria do pielęgnacji skóry, preparaty ochronne, środki do usuwania przylepca — wszystko to czego stomik używa przy rutynowej zmianie worka powinno znaleźć się w bagażu, i to - z odpowiednim zapasem. W podróży lepiej mieć kilka sztuk więcej niż liczyć na to, że „jakoś się uda”.

stomik-i-kamperowanie-3.jpg

Kamper i sprzęt stomijny, Jak się spakować?

Tak jak przed podróżą samolotem, także w kamperze dobrym pomysłem jest podzielenie zapasu zabranego z domu sprzętu. Niewielką ilość akcesoriów miej zawsze pod ręką, a resztę przechowuj w łatwo dostępnym miejscu. Unikaj chowania wszystkiego na dnie szafki czy schowka, do którego trzeba dostać się po wyjęciu połowy rzeczy z wozu. Gdy coś wydarzy się niespodziewanie, szybki dostęp do sprzętu ma naprawdę znaczenie.

Podróżując po Polsce warto też przed wyjazdem sprawdzić, czy i gdzie podczas podróży można kupić potrzebne akcesoria lub jak wygląda możliwość ich zamówienia – taką możliwość dają sklepy naszego partnera Med4Me, które znajdują się wielu miejscach w Polsce. Oczywiście najlepiej mieć wszystko z sobą, ale świadomość, że istnieje plan awaryjny, daje dodatkowy spokój.

Kamperowanie często oznacza więcej czasu na zewnątrz. Spacery, zwiedzanie, plaże, góry, pikniki. Latem dochodzi jeszcze wysoka temperatura, która może wpływać zarówno na samopoczucie, jak i na komfort korzystania ze sprzętu stomijnego. Pot, wilgoć i częstsze kąpiele mogą sprawić, że skóra wokół stomii będzie bardziej wymagająca. Dlatego warto mieć przy sobie sprawdzone produkty i nie testować nowych rozwiązań tuż przed wyjazdem lub w jego trakcie. Pamiętaj, że podróż nie jest dobrym momentem na eksperymenty.

stomik-i-kamperowanie-4.jpg

Łazienka w kamperze. Komfort czy wyzwanie?

Wiele osób przed pierwszą podróżą zastanawia się, czy kamperowa łazienka będzie wystarczająca dla stomika. Najczęściej tak jest, choć wiele zależy od modelu pojazdu i indywidualnych potrzeb.

W małych kamperach przestrzeń jest ograniczona. Trzeba nauczyć się dobrej organizacji, bo każdy centymetr ma znaczenie. Warto wcześniej przemyśleć, gdzie będą przechowywane akcesoria, gdzie można spokojnie wykonać czynności pielęgnacyjne i jak wygląda dostęp do wody.

Niektórzy traktują łazienkę w kamperze jako plan B, korzystając głównie z sanitariatów na kempingach. Inni nie wyobrażają sobie podróżowania bez pełnej niezależności i wybierają kamper z wygodną, dobrze wyposażoną łazienką. Jeśli to pierwszy wyjazd ze stomią, druga opcja zwykle daje więcej spokoju. Świadomość, że toaleta jest zawsze kilka kroków od Ciebie, ułatwia zachowanie codziennej rutyny i pozwala skupić się na podróży, a nie na planowaniu każdego postoju.

stomik-i-kamperowanie-5.jpg

Kuchnia na kółkach czyli gotowanie w kamperze

Jedną z największych zalet kampera jest własna kuchnia — niewielka, czasem bardzo mała, ale zawsze dostępna i (przy dobrej pogodzie) z „aneksem na zewnątrz”. Dla osoby ze stomią może to być ogromne ułatwienie, bo pozwala przygotować posiłek w znany i sprawdzony sposób, we własnym tempie i często w pięknych okolicznościach przyrody.

Własne zaplecze kuchenne daje przede wszystkim przewidywalność. W szafce można mieć produkty, które dobrze tolerujemy, w lodówce składniki, które znamy, a posiłek przygotować wtedy, kiedy naprawdę jest taka potrzeba. Nie trzeba za każdym razem zastanawiać się, czy znajdziemy restaurację i jak organizm zareaguje na nowe danie.

Nie oznacza to jednak, że podróż kamperem musi być czasem kulinarnych ograniczeń. Stomia nie odbiera prawa do poznawania lokalnych smaków i cieszenia się jedzeniem. Warto tylko pamiętać, że już sama podróż jest dla organizmu zmianą — inny rytm dnia, większa aktywność, (nierzadko) upał, długie przejazdy i nowe potrawy mogą sprawić, że ciało zareaguje inaczej niż w domu. Najlepiej więc korzystać z nowych smaków z umiarem, pamiętając o zasadzie – by nie testować wielu potraw podczas jednego posiłku.

stomik-i-kamperowanie-6.jpg

Warto też wziąć pod uwagę, że gotowanie w kamperze wymaga odrobiny planowania. Mała lodówka nie pomieści dużych zapasów, a podczas podróży przez mniej zaludnione tereny sklepy nie zawsze są po drodze. Dobrze mieć więc pod ręką kilka produktów, z których szybko przygotujesz posiłek do czasu kolejnych zakupów.

Podczas urlopu, zwłaszcza w cieplejszym miejscu, trzeba też pamiętać o regularnym nawadnianiu organizmu. Jest to szczególnie ważne dla osób z ileostomią, ponieważ upał, dłuższa jazda, spacery czy aktywność fizyczna mogą zwiększać ryzyko odwodnienia. Własna kuchnia i zapasy „pod ręką” ułatwiają dbanie o odpowiednią ilość płynów oraz uzupełnianie elektrolitów, gdy organizm tego potrzebuje. To kolejny powód, dla którego kamper daje wielu osobom ze stomią większy komfort podróżowania.

stomik-i-kamperowanie-7.jpg

Najtrudniejszy pierwszy kilometr często pokonuje się w głowie

Dla wielu stomików największą przeszkodą blokującą decyzję o pierwszym wyjazdem nie jest brak przygotowania technicznego. Jest nią obawa zamykająca się w krótkim: „a co, jeśli coś się wydarzy?” To pytanie zna wiele osób żyjących ze stomią. I pada ono w różnych sytuacjach, zwłaszcza w kontekście wyjazdu urlopowego. Tymczasem większość sytuacji, których tak bardzo się boimy, po prostu się nie wydarza. A jeśli już mają miejsce — zwykle można sobie z nimi poradzić. Wymiana worka w mniej dogodnych warunkach bywa trudniejsza i mniej komfortowa, a przez to bardziej stresująca. Nie oznacza jednak końca świata. Wręcz przeciwnie – pokazuje, że stomik potrafi poradzić sobie znacznie lepiej, niż sam wcześniej przypuszczał.

stomik-i-kamperowanie-8.jpg

Stomik może ruszyć w drogę. A jeśli o tym marzy – nawet powinien!

Podróż kamperem ze stomią jest możliwa. Dla jednej osoby będzie to weekend nad jeziorem. Dla innej wielotygodniowa wyprawa przez Europę. Nie chodzi o udawanie, że stomia niczego nie zmieniła. Zmieniła. Wymaga większej uważności, planowania i organizacji. Ale nie zabiera wolności. Czasem największą zmianą po operacji nie jest nauczenie się życia ze stomią. Jest nią moment, w którym człowiek przestaje podsumowywać, czego już nie może, i zaczyna sprawdzać, co jeszcze przed nim.


Tekst: Iza Janaczek
Foto: Iza Janaczek

Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na