Stomia od kuchni. Kilka sygnałów, że jesz na autopilocie i płacisz za to komfortem

Lut 202618

Jedzenie to przyjemność. To komfort dobrze przeżytego czasu i jednocześnie paliwo do życia. Dla wielu stomików to nie tylko fizjologia – to przede wszystkim powrót do normalności. Czasem jednak nawyki, które wydają się ułatwiać życie, kosztują nas spokój brzucha, jakość dnia i przewidywalność reakcji organizmu. W dzisiejszej „Stomii od kuchni” pięć sygnałów, które mogą mówić: halo! Sprawdź, czy i Ty „jesz na autopilocie” i płacisz za to komfortem bardziej, niż ci się wydaje.

Zapraszam do lektury. Być może temat pomoże i Tobie, drogi Przyjacielu Stomiku spojrzeć na żywieniową rutynę trochę inaczej.

jedzenie-na--autopilocie-1.jpg

  1. Zbyt szybkie i nerwowe spożywanie posiłków

    Czy łapiesz się na tym, że jesz szybko, nerwowo przełykając niedokładnie przeżute kęsy? Jeśli połykasz jedzenie w pośpiechu, bez dokładnego gryzienia, oznacza to w praktyce trzy rzeczy:

    • do przewodu pokarmowego trafiają większe, gorzej rozdrobnione kawałki,
    • połykasz więcej powietrza,
    • szybciej obciążasz jelito.

    Przy stomii to ma realne konsekwencje i może oznaczać większą ilość gazów w worku oraz uczucie rozpierania. Przy ileostomii to także ryzyko zalegania treści i podrażnienia jelita. Z kolei przy kolostomii – nasilenie wzdęć i nieregularność pracy jelita.

    Jelito po operacji pracuje inaczej. Nie ma już „zapasowej długości”, która kiedyś amortyzowała błędy. Tu każdy kęs ma znaczenie.

    jedzenie-na--autopilocie-2.jpg

     

  2. Nie wiem, dlaczego się tak źle czuję, przecież nie jadłem/am niczego nowego

    Jeśli często łapiesz się na tym, że reagujesz na jedzenie w sposób odbiegający od normy (gazy, odbijanie, ból), choć Twoja lista produktów właściwie się nie zmieniła – to kolejny sygnał, że jedzenie stało się nadmierną rutyną, bez uważności.

    Organizm stomika, szczególnie z ileostomią czy kolostomią, potrzebuje:

    • przewidywalnych pór ale i porcji,
    • dobrze przeżutego pokarmu,
    • spokoju podczas jedzenia.

    Sama stała „bezpieczna” dieta nie gwarantuje spokoju brzucha i głowy. Sposób jedzenia — tempo, ilość, dokładność gryzienia — ma dla stomii równie duże znaczenie jak skład posiłku. Właśnie dlatego warto pamiętać, że uważne spożywanie posiłków pomaga lepiej „czytać” swój organizm i reagować na bieżąco na wysyłane przez niego sygnały.

    jedzenie-na--autopilocie-3.jpg
     

  3. „Nie mam czasu na śniadanie”

    Czy traktujesz śniadanie jak coś „opcjonalnego”? Czyli: kawa ma wystarczyć na rozruch, a dopiero przed południem wrzucasz „coś” na ząb.
    Znasz to? W praktyce wygląda to mniej-więcej tak: z samego rana szybka kawa i nic do niej. Potem – podczas krótkiej przerwy albo bez niej – przy biurku: herbata i drożdżówka. Po południu, po powrocie do domu – znów „coś szybkiego”, często odgrzanego „z garmażeryjnego gotowca”. Kolacji często nie jadasz, bo obiad był późny, albo – właśnie z tego samego powodu, jesz ją bardzo późno tuż przed snem.

    Tymczasem brak ustrukturyzowanych posiłków to nie tylko rozregulowany metabolizm, ale też skoki energetyczne i ryzyko nasilenia wzdęć i nieregularności wypróżnień. Dla stomika stabilność rytmu dnia i jedzenia to nie fanaberia, lecz element komfortu życia. Warto więc zaplanować sobie dzień tak, by codzienna rutyna obejmowała także spokojny czas na zjedzenie posiłku. Warto również zwracać uwagę na jego skład. To pomaga unikać przykrych niespodzianek i spadku jakości samopoczucia.

    jedzenie-na--autopilocie-4.jpg
     

  4. Zjadłeś, ale „nie czujesz” jedzenia

    Jeśli po posiłku nie potrafisz powiedzieć, co właściwie zjadłeś – to znak, że jesteś w „trybie autopilota”. Oznacza to, że też że bardziej myślisz o tym, żeby zapełnić brzuch, niż o tym, by jakość miało to, czym go napełniasz oraz w jaki sposób to robisz.

    To wielkie niedopatrzenie z uwagi na fakt, że jedzenie to nie tylko paliwo, ale też istotna i bardzo potrzebna komunikacja z ciałem. Kiedy ją zagłuszamy, tracimy sygnały ostrzegawcze mówiące o tym: które produkty nam służą, a które drażnią jelito oraz - jakie porcje są dla nas właściwe. To istotne zwłaszcza przy stomii.

    jedzenie-na--autopilocie-5.jpg
     

  5. Komfort jedzenia stał się ważniejszy niż komfort życia

    Częsty schemat wygląda tak: jesz w kółko te same „bezpieczne” produkty, bo kiedyś „nie sprawiał problemu”. To zrozumiałe - stomia uczy ostrożności. Problem zaczyna się wtedy, gdy bezpieczeństwo oznacza uśpienie uważności. Jesz mechanicznie, bez obserwacji reakcji organizmu. Łatwo wtedy przegapić rzeczy, które zaczynają wpływać negatywnie na Twoje samopoczucie.To niuanse – ale powtarzane, potrafią obniżyć jakość życia.

    Jelito po operacji nie jest statyczne. Z czasem adaptuje się, zmienia się jego tolerancja i ogólna kondycja organizmu. To, co było neutralne pół roku temu, dziś może powodować gazy albo uczucie pełności. Dlatego w stomii liczy się nie tylko „co”, ale też „ile” i „jak” jesz. Tymczasem autopilot wyłącza czujność, a jej brak szybko odbija się na komforcie życia. By tego uniknąć warto każdy posiłek traktować z większą uwagą. Od niego w dużej mierze zależy codzienny komfort stomika.

jedzenie-na--autopilocie-6.jpg

Jak to ogarnąć, by znów było ok? Proste stoma-protipy

Posiłek to czas, który ma służyć szeroko pojętemu dobrostanowi organizmu. Dlatego:

  • Zwolnij chociaż przy jednym posiłku dziennie. Zjedz go w trybie relaksu, bez pośpiechu, nie będąc przez te 15 minut w pracy. Nie jedz przy włączonym komputerze i rozpoczętym mailu, staraj się oddzielić czas na pracę od czasu na śniadanie czy obiad.
  • Skup się na smaku, nie na czasie jaki masz na posiłek. Nie śrubuj go. Organizm Ci za to podziękuje. Pamiętaj też, że uważne przeżuwanie to mniej powietrza w jelitach, mniej balonowania worka i mniejsze ryzyko podciekania treści pod stomijną płytkę.
  • Ustal stałe pory posiłków: organizm lubi przewidywalność. Nie jedz tuż przed snem, a jeśli nie masz wyjścia, zwracaj uwagę, co trafia na Twój nocny talerz. Tłuste i ciężkie jedzenie obciąży znacznie jelita, co z dużym prawdopodobieństwem znacznie obniży Twój nocny komfort.
  • Zapisuj reakcje po posiłkach: zwłaszcza tuż po operacji stomii. To najprostszy sposób, by mieć kontrolę nad własnym samopoczuciem i reagować na bieżąco na komunikaty wysyłane z organizmu.

jedzenie-na--autopilocie-8.jpg

Jedzenie to uczta – a nie tylko obowiązek

Właściwe nawyki to połowa sukcesu w adaptacji do życia z woreczkiem. Czas na odpoczynek, sen i posiłek to trzy filary pomagające lepiej i pełniej żyć ze stomią. Każdy posiłek to nie tylko obowiązek, ale też okazja, by lepiej zrozumieć swoje ciało i jego reakcje. Kiedy jesz uważnie, w spokojnym rytmie i w spokojnych warunkach, nie tylko zmniejszasz ryzyko wzdęć czy dyskomfortu, ale też odzyskujesz spokój dnia. Małe codzienne nawyki – tempo, uważność, regularność – naprawdę robią różnicę w życiu ze stomią.

Nie na wszystko mamy wpływ będąc posiadaczami stomii, ale wciąż na bardzo wiele. Rutyna to ważna stała, która pomaga oswoić wiele nowości, stanowiąc ich bezpieczne zakotwiczenie. Jednak, aby działała na korzyść stomika, musi być zawsze doprawiona uważnością. Z nią wszystko smakuje lepiej.

Smacznego stoma-życia.:)

Tekst: Iza Janaczek
Foto: Fundacja STOMAlife i pexels

Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na