Stoma od kuchni. Wyszło prawie idealnie - "bo plany też trzeba umieć robić" ;)

Sie 202623

Planowanie wyjazdu zwykle zaczyna się tak samo. Wybieramy miejsce, sprawdzamy ceny, oglądamy zdjęcia pokoju, rezerwujemy nocleg. Jeśli jedziemy samochodem, wyznaczamy trasę. Jeśli samolotem – kupujemy bilety. Potem zostaje już tylko spakować walizkę i ruszyć w drogę. Tak przynajmniej wyglądało to kiedyś. Po wyłonieniu stomii część tych planów zaczyna wymagać sprawdzenia jeszcze jednego, zupełnie nowego zestawu szczegółów. Nie dlatego, że stomik nie może podróżować spontanicznie. Może, a jeśli to kocha – to nawet powinien. Tyle że czasem coś, co dla większości osób jest drobiazgiem, dla niego może okazać się całkiem istotne. Efektem tego nierzadko jest autoironiczna konkluzja: „plan był dobry. Tylko zapomniałem o jednym szczególe.”

Wyszlo-prawie--idealnie-1.jpg

I właśnie o tym, o czym warto pamiętać będę dziś pisać w „Stomii od kuchni”

Na start: klasyk: pokój z łazienką, tylko… gdzie ona jest?

W opisie noclegu widzimy: „pokój z łazienką”. Rezerwujemy i jesteśmy zadowoleni. Dopiero na miejscu może się okazać, że łazienka znajduje się poza pokojem i jest wspólna dla dwóch sąsiadujących pokoi. Albo że do łazienki prowadzi korytarz. Albo że jest tak mała, że trudno w niej swobodnie się poruszać.

Dla większości gości może to być po prostu niewielka niedogodność. Dla osoby ze stomią warto wcześniej wiedzieć, jak naprawdę wygląda miejsce, w którym w razie potrzeby trzeba będzie opróżnić worek albo wymienić sprzęt. Znaczenie może mieć nie tylko to, czy łazienka jest prywatna, ale również jej wyposażenie. Czy można zamknąć drzwi? Czy jest kosz? Czy jest gdzie odłożyć rzeczy? Czy mamy wystarczająco dużo miejsca, żeby spokojnie zająć się sprzętem?

Wyszlo-prawie--idealnie-2.jpg

Nie chodzi o poszukiwanie hotelu z łazienką stworzoną specjalnie dla stomika. Chodzi o dokładne przeczytanie opisu i, jeśli coś jest niejasne, zadanie jednego dodatkowego pytania przed rezerwacją. Zdjęcia też mogą powiedzieć więcej niż kilka zdań opisu.

Wyszlo-prawie--idealnie-3.jpg

Restauracja z widokiem jak marzenie ale… toaleta w galerii obok

Wybieramy restaurację. Sprawdzamy menu, czytamy opinie, oglądamy zdjęcia. Jest ładnie, jedzenie wygląda dobrze, stolik można zarezerwować. Wszystko się zgadza. Dopiero kiedy jesteśmy już na miejscu, może pojawić się pytanie: a gdzie tu jest toaleta?

I wtedy okazuje się, że jej nie ma. Restauracja korzysta z toalety znajdującej się w galerii handlowej, hotelu albo innym miejscu, w którym mieści się lokal. Czasem trzeba wyjść na zewnątrz, przejść kawałek i dopiero tam jej szukać. Niby nic wielkiego. Dopóki nie potrzebujesz z niej skorzystać.

Wyszlo-prawie--idealnie-4.jpg

Przed stomią prawdopodobnie nawet nie zwrócilibyśmy na to uwagi. Jeśli toaleta była gdzieś w pobliżu, sprawa była załatwiona. Teraz może się okazać, że informacja o tym, czy restauracja ma własną toaletę i gdzie ona właściwie jest, jest jednym z tych drobiazgów, które dobrze znać przed wyjściem.

Zwłaszcza kiedy kolacja ma być początkiem całego wieczoru, a nie tylko szybkim wpadnięciem na coś do jedzenia. Wtedy dobrze wiedzieć wcześniej, czy toaleta jest na miejscu, czy trzeba jej szukać gdzieś po drodze.

I tyle. Przed stomią takie pytanie prawdopodobnie nawet nie przyszłoby nam do głowy.

Wyszlo-prawie--idealnie-5.jpg

„Mamy nocleg blisko plaży”, tak… ale

Dwieście metrów od morza. Idealnie. Tyle że te dwieście metrów prowadzi schodami, a po drodze nie ma żadnej toalety. Samo dojście na plażę nie jest problemem. Problem pojawia się wtedy, gdy plan zakłada spędzenie tam całego dnia i powrót do pokoju nie jest już kwestią kilku minut.

Podobnie może być nad jeziorem, przy górskim szlaku czy na kempingu. W opisie miejsca widzimy „blisko natury”, „bezpośredni dostęp do plaży”, „zaciszna lokalizacja”. Brzmi świetnie. Warto tylko sprawdzić, co dokładnie oznacza to w praktyce.

Przy planowaniu dnia dobrze wiedzieć, gdzie znajduje się najbliższa toaleta, bistro, sklep czy miejsce, w którym można spokojnie zrobić przerwę, by ochłonąć i ewentualnie skontrolować sytuację sprzętową.

Wyszlo-prawie--idealnie-6.jpg

Wycieczka, która miała trwać trzy godziny a stała się spontaniczną całodniówką

„Idziemy tylko na spacer” to jeden z najbardziej podstępnych planów. Szczególnie podczas urlopu.

Najpierw spacer. Potem kawa. Potem spontaniczny obiad – bo zgłodnieliście. Potem jeszcze jedno miejsce, skoro już jesteśmy tak blisko. I nagle z planowanych trzech godzin robi się siedem.

Właśnie dlatego wychodząc z domu czy hotelu miej z sobą mały zapas sprzętu pozwalający zareagować na nieplanowaną sytuację.

To także dobry moment, żeby przypomnieć sobie o wodzie. W przypadku ileostomii odpowiednie nawodnienie ma szczególne znaczenie, ponieważ większa ilość płynnej treści jelitowej może zwiększać ryzyko odwodnienia. Zapotrzebowanie na płyny zależy jednak od konkretnej osoby, ilości wydzieliny ze stomii, temperatury i innych czynników, dlatego przy dużych stratach płynów należy kierować się zaleceniami personelu medycznego, a nie jedną uniwersalną liczbą litrów.

Wyszlo-prawie--idealnie-7.jpg

„Idziemy na koncert” – ok, świetnie! Ale pamiętaj o kilku rzeczach...

Super! To świetny pomysł! Tylko pamiętaj o kilku podstawowych rzeczach. Po pierwsze, sprawdź, gdzie są toalety. Duży koncert, stadion, festiwal czy hala widowiskowa to miejsca, w których przejście z jednego punktu do drugiego może zająć więcej czasu, niż sugeruje mapa. Do tego dochodzą tłumy i kolejki do WC – nie zawsze da się ogarnąć temat toalety w pięć minut. Jeśli to możliwe, wybierz miejsce, z którego w razie potrzeby można w miarę łatwo się do niej dostać.

Po drugie, ubierz się tak, żeby strój dawał miejsce na powiększający się woreczek. Podczas koncertu możesz nie mieć możliwości szybkiego podejścia do toalety i załatwienia sprawy w danej konkretnej chwili, dlatego dobrze mieć zapas przestrzeni i nie dokładać sobie problemu z uciskającym ubraniem.

Bezwzględnie zabierz też zapasową kosmetyczkę ze sprzętem, chusteczki higieniczne lub papier toaletowy na wypadek, gdybyś chciał opróżnić worek albo go zmienić, coś do przetarcia rąk oraz materiał, na którym można położyć sprzęt. Pamiętaj, że toalety polowe typu toi toi rzadko kiedy ocierają się o luksus posiadania bieżącej wody, mydła i papieru toaletowego.

I jeszcze jedno: znając swoją stomię, możesz przewidzieć jej reakcję na konkretne posiłki i pory jedzenia. Przed koncertem, gdzie dostęp do toalety może być utrudniony przez odległość i kolejki, lepiej zjeść coś, o czym wiesz, że dobrze na Ciebie działa, nie przejadać się i zostawić sobie tyle czasu przed wyjściem, żeby spokojnie opróżnić lub wymienić worek.

Wyszlo-prawie--idealnie-8.jpg

Kamper, namiot, łódź i inne miejsca, w których „jakoś to będzie” może nie wystarczyć

Im bardziej nietypowy sposób podróżowania, tym więcej drobnych rzeczy warto sprawdzić wcześniej. Kamper? Jak wygląda łazienka i gdzie można przechowywać sprzęt?

Camping? Jak daleko jest do sanitariatów i czy są dostępne przez całą dobę?

Rejs? Czy na pokładzie jest toaleta?

Wycieczka łodzią? Ile trwa i czy dobija do brzegu gdzie jest toaleta?

Górska trasa? Czy po drodze jest schronisko albo inne miejsce z toaletą?

Takie pytania nie mają nic wspólnego z rezygnowaniem ze spontaniczności. Są raczej odpowiednikiem sprawdzenia prognozy pogody przed wyjściem w góry. Lepiej wiedzieć, co nas czeka.

Wyszlo-prawie--idealnie-9.jpg

Najważniejsze szczegóły często nie znajdują się w opisie

Życie ze stomią to wciąż zwykłe życie, ale – trudno ukryć – wymaga odrobiny większej wnikliwości, zwłaszcza przy planowaniu tego, co przed stomią było rzeczą naturalną. Znajomość swojego organizmu i własnych potrzeb to podstawa komfortu podczas wyjazdu, dlatego nie należy polegać tylko i wyłącznie na suchym, ogólnikowym opisie. W oparciu o własne potrzeby warto dopytać: czy łazienka jest na wyłączność, czy domek „200 metrów od morza” oznacza wygodną drogę, czy 200 metrów w linii prostej na mapie. Dzięki tej wiedzy można skutecznie uniknąć puenty, od której zaczęłam dzisiejszy temat: „Plan był dobry. Tylko zapomniałem o jednym szczególe.”


Tekst: Iza Janaczek
Foto: pexels i Iza Janaczek

Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na