Stomia od kuchni. Jelitówka. Co stomik powinien o niej wiedzieć

Sie 202626

Biegunka, ból brzucha, osłabienie i kilka dni, które spędza się niedaleko toalety. W takiej sytuacji zwykle pomaga odpowiednie nawodnienie, lżejsza dieta oraz trochę czasu na regenerację i organizm stopniowo sam wraca do równowagi.

O czym mowa? O jelitówce, czyli problemie, którego doświadczył chyba każdy, także stomik.

jelitowka-i-stomia-1.jpg

Warto jednak wiedzieć, że to, co dla osoby bez stomijnego woreczka często kończy się na kilku dniach dyskomfortu, w przypadku osoby mającej stomię może przybrać jeszcze bardziej uciążliwą postać. Dlaczego? Ponieważ jelitówka u stomika bywa trudnym, a nierzadko także niebezpiecznym doświadczeniem. Szczególnie jeśli dotknie ileostomika.

„Jelitówka” czy też „grypa żołądkowa” to bardzo życiowy temat, także u osób ze stomią. Dlatego w dzisiejszej „Stomii od kuchni” o tym, gdzie można ją złapać, jak ograniczyć ryzyko zakażenia i dlaczego dla stomika zwykła infekcja przewodu pokarmowego może oznaczać znacznie więcej niż tylko kilka dni gorszego samopoczucia.

jelitowka-i-stomia-2.jpg

Jelitówka nie jest jedną konkretną chorobą

Zacząć należy od tego, że „jelitówka” czy „grypa żołądkowa” to określenia potoczne, a nie nazwa konkretnej choroby. Przyczyną jej wystąpienia mogą być wirusy, bakterie albo pasożyty, a objawy i ich nasilenie zależą od tego, co konkretnie wywołało infekcję.

Jednym z częstszych powodów jelitówki jest norowirus – bardzo zakaźny wirus wywołujący głównie biegunkę i wymioty. Można zarazić się nim przez skażoną żywność lub wodę, bezpośrednio od chorej osoby, a także przez dotknięcie powierzchni, na których znalazł się wirus. Może to być na przykład klamka w przychodni, poręcz w autobusie czy guzik w windzie, jeśli wcześniej dotykała ich osoba zakażona. Jeśli wirus z rąk trafi potem do ust, może dojść do zakażenia. To właśnie mechanizm, który stoi za określeniem „choroba brudnych rąk” – wirus może trafić na dłonie, a stamtąd łatwo przenieść się do ust.

jelitowka-i-stomia-3.jpg

Urlopy sprzyjają takim okazjom, warto się więc zabezpieczyć

Latem częściej jemy poza domem – w restauracjach, bufetach czy na ulicznych straganach. Do tej wyliczanki dochodzi również woda, której jakości nie zawsze jesteśmy pewni. Dlatego – przede wszystkim rozsądek. Jeśli wybierasz się w tropiki, sprawdź, czy woda z kranu nadaje się do picia i płukania ust. Jeśli nie, uwierz na słowo i nie testuj tej wiedzy na sobie. W takiej sytuacji lepiej sięgnąć po wodę butelkowaną lub uzdatnioną, także do mycia zębów i przygotowywania napojów. Podobnie wygląda temat z jedzeniem. Zdecydowanie bezpieczniejszym wyborem będą potrawy dobrze ugotowane i podawane na gorąco niż surowe, niedogotowane albo długo stojące w cieple.

Przed wyjazdem sprawdź również, czy w danym miejscu zalecane są szczepienia. W przypadku WZW typu A szczepienie ma szczególne znaczenie, ponieważ wirus przenosi się przez skażoną żywność i wodę.

jelitowka-i-stomia-4.jpg

Uwaga! By złapać jelitówkę, nie trzeba dalekich destynacji...

Czasem wystarczy własny dom i znajoma okolica. Infekcję może przynieść na przykład dziecko wracające z przedszkola czy żłobka, a wirus łatwo przenieść na siebie podczas codziennej opieki nad maluchem – przy pomaganiu mu w toalecie czy przygotowywaniu jedzenia, jeśli wcześniej nie umyjemy rąk. Można ją również złapać podczas rodzinnych uroczystości – na chrzcinach, weselu czy przyjęciu urodzinowym, zwłaszcza gdy wiele osób korzysta z tych samych łazienek i dotyka tych samych powierzchni. Dlatego przed jedzeniem warto umyć ręce – to pomaga zmniejszyć ryzyko zakażenia.

Jeśli natomiast jelitówka pojawi się w domu, szczególnie ważne stają się dokładne mycie rąk i czyszczenie zanieczyszczonych powierzchni. Osoba z objawami nie powinna też przygotowywać jedzenia dla innych. Tej zasady warto przestrzegać co najmniej 48 godzin po ustąpieniu objawów.

jelitowka-i-stomia-5.jpg

Jelitówka przy stomii – co trzeba wiedzieć

Nie każda luźniejsza treść jelitowa oznacza od razu problem. Ważne jest to, co zmienia się w porównaniu ze zwykłą pracą stomii. Jeśli worek trzeba opróżniać znacznie częściej niż zwykle, treść jest wyraźnie bardziej wodnista, a do tego pojawia się pragnienie, osłabienie, zawroty głowy czy mniej moczu, warto potraktować to jako sygnał ostrzegawczy.

Zwłaszcza przy ileostomii trzeba reagować szczególnie szybko, ponieważ wodnista treść może oznaczać dużą utratę płynów i elektrolitów. Jeśli w ciągu doby w worku zbiera się ponad 1,5–2 litry takiej treści, ryzyko odwodnienia wyraźnie rośnie. W takiej sytuacji należy szybko reagować, bez czekania, aż „samo przejdzie.”

jelitowka-i-stomia-6.jpg

Przy kolostomii ryzyko odwodnienia jest na ogół mniejsze, ponieważ część jelita grubego nadal odzyskuje wodę. Nie oznacza to jednak pełnej ochrony – silna lub przedłużająca się biegunka, zwłaszcza z wymiotami, również może prowadzić do znacznej utraty płynów. A to może prowadzić do realnego pogorszenia stanu zdrowia.

jelitowka-i-stomia-7.jpg

Kiedy i jak reagować?

Jeśli podczas jelitówki w worku pojawia się znacznie więcej wodnistej treści niż zwykle, trzeba szybko uzupełniać płyny i elektrolity. Przy ileostomii sama woda może nie wystarczyć, dlatego lepszym wyborem jest doustny płyn nawadniający (ORS), który uzupełnia zarówno wodę, jak i sole mineralne tracone wraz z treścią ze stomii. Najlepiej pić go regularnie, małymi porcjami, zgodnie z informacją zawartą na etykiecie.

Jeśli mimo nawadniania pojawia się coraz większe osłabienie, zawroty głowy, bardzo mało moczu albo dochodzą wymioty i nie możesz przyjmować płynów, skontaktuj się z lekarzem. Przy dużym odwodnieniu może być potrzebne nawodnienie dożylne.

A co z lekami na biegunkę? W niektórych sytuacjach przy ileostomii można stosować leki takie jak loperamid, ale o ich zastosowaniu i dawkowaniu powinien zdecydować lekarz. Nie sięgaj po niego samodzielnie tylko dlatego, że objawy się nasilają.

jelitowka-i-stomia-8.jpg

Jak zmniejszyć ryzyko złapania jelitówki?

Przy stomii jelitówka to nie tylko kilka gorszych dni. Tu sytuacja często przybiera znacznie gorszy obrót. Dlatego warto zapobiegać, a jeśli już się przytrafi – wiedzieć, jak reagować, żeby nie dopuścić do odwodnienia i innych powikłań.

Najważniejsze to mieć świadomość, że można złapać ją nie tylko podczas dalekiego wakacyjnego wyjazdu, ale także „na własnym podwórku” – w domu, w pracy czy w restauracji w swoim mieście.

Warto więc mieć z tyłu głowy kilka prostych zasad, które często ratują nie tylko dobre samopoczucie, ale i całą sytuację.


Tekst: Iza Janaczek
Foto: Iza Janaczek, pexels

Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na