Lip 202520
Wiele uwagi poświęciliśmy już temu, jak spakować się na wakacje i jak spakować się do samolotu – a zwłaszcza, co zabrać do bagażu podręcznego.

Opisaliśmy procedury, mówiące że na lotnisku trzeba być odpowiednia wcześnie, że aby polecieć – najpierw trzeba przejść przez kontrolę bezpieczeństwa. Omówiliśmy, jak stomia może zachowywać się podczas lotu i czego lepiej nie robić wsiadając do samolotu. Czas na temat zaledwie wzmiankowany, ale ważny i budzący wiele niepokoju. Jaki?

Kontrola bezpieczeństwa, czyli co warto wiedzieć i jak się do niej (zwłaszcza psychicznie) przygotować.
No to – lecimy.

Etap pierwszy - lotnisko
Lotnisko to przestrzeń, w której nawet najbardziej zorganizowany człowiek może poczuć się lekko zagubiony. Dla osoby z wyłonioną stomią – zwłaszcza jeśli to pierwszy raz po operacji – sama myśl o przejściu przez kontrolę bezpieczeństwa potrafi wywołać stres. Powodów jest mnóstwo:
Drogi Przyjacielu Stomiku, poniżej znajdziesz praktyczne wskazówki, jak przygotować się do lotu i przejścia przez kontrolę – z godnością, spokojem i bez niepotrzebnego stresu.
Oczywiście można by sprawę ująć prosto: wielu stomików regularnie lata samolotami – więc i Ty dasz sobie radę. Ale wiemy, że w takich sytuacjach sama dobra rada nie wystarczy. Zwłaszcza gdy emocje są silniejsze niż logika.
Dlatego zamiast mówić „wyluzuj” i zostawiać Cię z tym samemu, przygotowaliśmy konkretny, spokojny przewodnik – krok po kroku. Tak, byś wiedział, czego się spodziewać, jak się przygotować i na co zwrócić uwagę.
Bez presji. I bez słowa „musisz”.

Czy trzeba zgłaszać stomię przed kontrolą?
Nie ma obowiązku, choć nie ma też zakazu. Możesz – jeśli uznasz, że to zwiększy Twoje poczucie komfortu. Podejście pracowników kontroli bezpieczeństwa bywa różne – i choć większość na taką informację reaguje profesjonalnie, zdarzają się sytuacje, które rozczarowują.
Zawsze o stomii możesz powiedzieć, gdy pracownik poprosi o wyjaśnienie konieczności zabrania na pokład samolotu stomijnych akcesoriów, w tym również nożyczek stomijnych.
Wtedy wystarczy krótki komunikat: „Mam stomię, noszę worek stomijny. Jeśli będzie trzeba, mogę pokazać dokument, który wyjaśnia obecność tych rzeczy w moim bagażu”.
Jeśli to nie wyczerpie tematu, lub czujesz, że rozmowa zmierza w złym kierunku, możesz poprosić o kontrolę w osobnym pomieszczeniu, w obecności zwierzchnika osoby kontrolującej.

Czy worek na brzuchu „zaświeci” na skanerze?
Może, ale nie musi.
W zależności od rodzaju sprzętu (materiał, zawartość filtrów, klej) oraz rodzaju skanera (np. body scanner – tomograf fal milimetrowych), system może „zobaczyć” worek jako obiekt przy ciele. Najczęściej skutkuje to dodatkowym sprawdzeniem „świecącej” na skanerze okolicy ciała. Odbywa się to przez dotyk, rękawiczką, raczej w miejscu kontroli bagażowej, rzadziej w innym wyznaczonym miejscu. Często wystarczy po prostu powiedzieć, że nosisz worek stomijny—wwiększości przypadków kończy się to jedynie krótkim, niewielkim sprawdzeniem (dłoń wrękawiczce po wierzchu ubrania wokolicy brzucha) itemat jest zamknięty.
Uwaga: nikt nie ma prawa zmuszać Cię do publicznego odsłonięcia stomii. Masz prawo do kontroli w osobnym pomieszczeniu, z zachowaniem prywatności.

Czy potrzebuję zaświadczenia lekarskiego lub karty stomika?
Nie są obowiązkowe, ale zdecydowanie warto je mieć przy sobie.
Karta stomika często bywa nieoceniona – działa jak pomost w sytuacjach, gdy stres odbiera głos. W zestawie z krótkim dokumentem (dostępnym w kilku językach, m.in. po angielsku, włosku i niemiecku), który wyjaśnia, czym jest stomia i dlaczego potrzebujesz określonych akcesoriów na pokładzie, stanowi spokojny, dyskretny sposób na poinformowanie obsługi lotniska o swojej sytuacji – bez zbędnych tłumaczeń i napięcia..

Jak się przygotować do lotu? Kilka praktycznych wskazówek
Szerzej, pisaliśmy o tym TUTAJ, więc w tym artykule tylko skrót spinający całość:

A jeśli…? Czyli sytuacje awaryjne i jak reagować

Stomik może… się nie stresować
Stomia nie przekreśla podróży. Wymaga jedynie lepszego do niej przygotowania.
Warto pamiętać: lotnisko to tylko etap. Często najgorsze obawy nie mają pokrycia w rzeczywistości – i zamiast stresu, zostaje po prostu ulga i satysfakcja, że wszystko się udało.
Dobrze spakowana kosmetyczka, karta stomika i kilka zdań „na czarną godzinę” to naprawdę wystarczający zestaw. A jeśli coś pójdzie nie tak? Cóż, drogi Przyjacielu Stomiku – wtedy trzeba będzie się zmierzyć z wyzwaniem, jakim będzie zmiana worka w toalecie lotniskowej, lub tej na pokładzie. To będzie stres, oczywiście, ale liczy się to, że lecisz dalej.
Tekst: Iza Janaczek
Foto: Fundacja STOMAlife, blog Med4Me, Iza Janaczek, pexels.