Aktywności na świeżym powietrzu, to coś do czego zachęcamy naszych kolonistów w każdej minucie pobytu, w urokliwym Myszogrodzie. Gry terenowe, mini mecze i bieganie, to kolonijna codzienność. Tym razem Torbacze uczyły się strzelać z łuku. Pomógł im w tym świetny strzelec, który wprawdzie w życiu zawodowym miał do czynienia z inną bronią, bo do niedawna służył w wojsku, ale łucznictwo nie jest mu obce.
Kto by pomyślał, że kangury tak dobrze poradzą sobie z łukiem! Wilhelm Tell byłby z nich dumny!