Trudne tematy czy na pewno muszą być trudne?

Ostatnio przeczytałam książkę „Trudne tematy” autorstwa Bianki Beaty Kotoro i Wiesława Sokoluka. Książka porusza ważne zagadnienia związane z różnicami płciowymi, ciążą oraz rozwojem dziecka. Pokazuje, jak ważne jest stopniowe i naturalne uświadamianie dzieci, aby mogły poznawać świat bez lęku i wstydu.

Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego niektóre tematy nazywamy „trudnymi”? Czy nie są one po prostu częścią życia, o której warto rozmawiać otwarcie i z szacunkiem?

Moją uwagę szczególnie zwrócił fakt, że moja córka od najmłodszych lat zna temat stomii. Dorasta z tą wiedzą, ponieważ jej mama, czyli ja, żyje ze stomią od 13. roku życia. Dla niej nie jest to nic niezwykłego. To pokazuje, że akceptacja często zaczyna się od oswojenia tematu.

Bardzo spodobało mi się również stworzone kiedyś określenie: „nasi ludzie lub nie nasi”. Nasi ludzie zaakceptują nas takimi, jakimi jesteśmy. A tym, którzy nie potrafią zaakceptować naszej odmienności, możemy po prostu podziękować i powiedzieć: „Do widzenia”.

 

2cf8247b-9019-4279-812f-424ba2ee5176.jpeg

 

Jeden z moich znajomych, którego słowa często cytuję, jest influencerem w Australii. Tam mentalność wielu ludzi różni się od tej, którą znamy z Polski. Religijność i tradycje nie wpływają na codzienne życie w tak dużym stopniu jak w wielu krajach europejskich. Mój kolega pracował jako striptizer i jednocześnie otwarcie mówił o swojej stomii. Nigdy się jej nie wstydził. Wręcz przeciwnie – mówił o niej z dumą i bez oporów przełamywał kolejne tabu.

Uwielbiam ludzi o silnym charakterze. Uważam, że trudne tematy nie powinny pozostawać trudnymi tematami. Powinniśmy je oswajać, rozmawiać o nich i sprawiać, by stawały się czymś normalnym.

Dziesięć lat temu wspólnie z fundacją Stomalife udało nam się przełamać jedno z pierwszych tabu. Wtedy spełniło się moje marzenie o kolorowym worku stomijnym. Marzyłam o workach dopasowanych kolorystycznie do bielizny, bardziej estetycznych i pozwalających wyrażać siebie. Dziś z radością obserwuję, że pojawiają się nowe rozwiązania i kolejne firmy mają odwagę wprowadzać takie produkty.

Nie chcę nikogo faworyzować, ponieważ każdy pacjent ma inne potrzeby. Różne firmy oferują różny sprzęt i każdy powinien mieć możliwość wyboru tego, co najlepiej odpowiada jego stylowi życia. Nadal jednak uważam, że kolorowych worków jest za mało.

Moje marzenia sprzed dziesięciu lat wciąż są aktualne. Piękne produkty dają nie tylko komfort, ale także poczucie estetyki i pewności siebie. Oczywiście wiele osób wybiera worki w kolorze cielistym, ponieważ są mniej widoczne. I to również jest w pełni zrozumiałe. Każdy z nas ma inne potrzeby, oczekiwania i poczucie komfortu.

A Wy co o tym myślicie?

  • Czy mieliście kiedyś wrażenie, że jakiś temat był niepotrzebnie uznawany za tabu?
  • Czy otwarcie rozmawiacie z dziećmi o sprawach związanych z ciałem, zdrowiem i różnorodnością?
  • Czy uważacie, że osoby ze stomią są dziś bardziej widoczne i akceptowane niż kilka lub kilkanaście lat temu?

Moim zdaniem najważniejsze jest pokonywanie tabu oraz zamienianie trudnych tematów w tematy oswojone. Tylko wtedy mogą stać się naturalną częścią życia i społeczną normą. A przecież właśnie normalności, akceptacji i wzajemnego szacunku wszyscy potrzebujemy najbardziej.


Psychlożka Yona
20 lipca 2026

 

Napisz komentarz
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane
Napisz odpowiedź
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane
Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na