Sztuka odgrywa w naszym życiu szczególną rolę. Jest nie tylko pasją, ale także formą terapii — sposobem na wyrażanie tego, co często trudno ubrać w słowa.
Malarstwo stało się dla nas przestrzenią, w której możemy się zatrzymać, poczuć siebie i dać ujście emocjom.
Wspólnie z moją córką Dianą odkrywamy świat twórczości poprzez różne formy artystyczne. Tworzymy kolaże, malujemy kamienie przyniesione z plaży, pracujemy przy sztaludze. Każda z tych aktywności to nie tylko zabawa, ale także sposób budowania relacji i wzajemnego zrozumienia.
To czas, w którym jesteśmy naprawdę obecne — dla siebie i dla samego procesu tworzenia.
Diana naturalnie odnajduje się w świecie sztuki. Lubi eksperymentować, tworzyć i wyrażać siebie poprzez kolory i formy. Jej prace są szczere, spontaniczne i pełne dziecięcej wrażliwości.
Czasem malujemy abstrakcje, pozwalając emocjom swobodnie prowadzić rękę. Innym razem sięgamy po tematy bliskie codzienności. Na jednym z obrazów Diana przedstawiła swoje ulubione warzywa i owoce — prosty motyw, który stał się opowieścią o tym, co jest dla niej ważne i bliskie.
Jedną z moich inspiracji w podejściu do sztuki jako formy terapii jest Anna Halprin — choreografka i tancerka, która w wieku 51 lat zachorowała na nowotwór.
W swojej pracy wykorzystała sztukę jako narzędzie uzdrawiania. Namalowała obraz przedstawiający swoją chorobę, wizualizując lęk, niepokój i towarzyszące jej emocje. Następnie zdecydowała się „otańczyć” to doświadczenie — poprzez intensywny, głęboko emocjonalny ruch.
Jej historia pokazuje, jak silne może być połączenie ciała i podświadomości. Taniec stał się dla niej formą dialogu z własnym ciałem i sposobem na odzyskanie wewnętrznej równowagi. Po chorobie poświęciła swoje życie pracy terapeutycznej, ucząc innych, jak poprzez ruch i sztukę nawiązywać kontakt ze sobą.
Ta idea jest mi bardzo bliska.
W pracy z Dianą staram się stopniowo wprowadzać ją w świat emocji — uczyć ją ich rozpoznawania i wyrażania w bezpieczny sposób. Sztuka daje nam ku temu niezwykłe narzędzia. Kolor, kształt, gest — wszystko może stać się językiem, którym opowiadamy o tym, co czujemy.
Nasze wspólne tworzenie to coś więcej niż aktywność plastyczna.
To proces budowania relacji, świadomości i wewnętrznego spokoju.
To droga, na której uczymy się słuchać — siebie nawzajem i samych siebie.
Czy kiedykolwiek próbowałeś lub próbowałaś wyrazić swoje emocje poprzez rysunek, malowanie lub ruch?
Psycholożka Yona
8 kwietnia 2026
Napisz komentarz