Stomia od kuchni. Halloween party. Jak je przeżyć? (Nie)straszny przewodnik

Paź 202531

Halloween to czas, w którym na chwilę zapominamy o codzienności. Spędzamy go więc spokojnie i melancholijne, na przekór modzie na straszne przebrania i upiornie wyglądające menu, lub właśnie celebrując ten wieczór w sposób „strasznie odświętny”, w pełnym słowa tego znaczeniu, czyli - bawiąc się na halloweenowym party.

Czy także stomik może zaszaleć? Wdziać strój Drakuli, pląsać w rytm legendarnego utworu z filmu o rodzinie Adamsów, a także zajadać się specjalnie udekorowanym menu?

Może. Ale warto, by pamiętał o kilku szczegółach, które uczynią te wieczór wyjątkowym a nie, nomen omen upiornym, w dosłownym słowa tego znaczeniu.

halloween-1.jpg

Dynia – królowa wieczoru, ale - z pewnymi zastrzeżeniami

Nie ma Halloween bez dyni – ani na stole, ani w dekoracjach. W kuchni dynia zawsze jest wdzięcznym i pozytywnym bohaterem akcji: lekkostrawna, bogata w błonnik, witaminy i beta-karoten.

Dla osoby ze stomią to dobra wiadomość, ale – jak zwykle – z pewnym „ale”.

Zbyt duża ilość dyni, szczególnie w postaci puree czy kremowej zupy z dodatkiem pestek, może przyspieszyć pasaż jelitowy. Dlatego warto zachować umiar, a jeśli to Twój pierwszy raz z tym warzywem po operacji – przetestuj ją wcześniej, w spokojniejszych okolicznościach niż „bal „u wiedźmy”.

halloween-2.jpg

Stoma-protip

Dynia w wersji stoma-bezpiecznej? Najlepiej celować w:

  • zupę krem z dyni bez pestek,
  • pieczoną dynia jako dodatek do obiadu
  • puree na słodko – z odrobiną cynamonu i miodu.
  • umiar w dokładkach ;)

halloween-3.jpg

Słodkie pokusy – czyli cukierek albo… rozsądek

Halloweenowe stoły uginają się od słodyczy, a słodki zapach czekolady i karmelu kusi nawet największych zwolenników diety lekkostrawnej.

Niestety, dla stomika nadmiar słodyczy to prosta droga do wzdęć i zwiększonej ilości gazów – a te, jak wiadomo, potrafią popsuć niejedno przyjęcie.

Nie trzeba jednak wszystkiego sobie odmawiać. Wybieraj mniej tłuste słodycze: biszkopty, domowe ciasteczka, galaretki, lekkie ciasta z musem owocowym. Jeśli w planach masz wieczór pełen atrakcji, dobrze zjeść wcześniej coś pożywnego i lekkiego, a słodycze potraktować raczej symbolicznie – jako dodatek do dobrej zabawy, nie główne danie wieczoru.

halloween-4.jpg

Magiczne napoje” – z rozwagą i umiarem

Z eliksirami też trzeba uważać. Gazowane napoje, alkohol czy napoje z dużą ilością cukru mogą skutkować zwiększonym wydzielaniem gazów, uczuciem pełności i dyskomfortem wokół stomii, a także balonowaniem woreczka, które jest prostą drogą do podciekania treści pod płytkę stomijną.

Zamiast tego warto postawić na wodę, herbaty ziołowe lub delikatne soki bez miąższu. A jeśli wieczór wymaga „czegoś specjalnego” – bezalkoholowy koktajl z puree z dyni, cynamonu i mleka roślinnego w halloweenowej szklance z powodzeniem zastąpi każdy magiczny napój z kociołka.

halloween-5.jpg

Strój też ma znaczenie

Kiedy planujesz przebranie, pamiętaj, by było nie tylko efektowne, ale i komfortowe. Kostiumy zbyt opinający talię i miejsce naklejenia woreczka, pasy, gorsety lub stroje z grubego materiału mogą uciskać okolice stomii, powodować dyskomfort i utrudniać dostęp do worka.

Najlepiej wybierać luźniejsze fasony – peleryny, płaszcze, tuniki, kombinezony czy oversize’owe koszule. Stomia nie musi być widoczna, ale nie powinna też być uwięziona pod warstwą niewygodnych ozdób.

halloween-6.jpg

Przygotowanie – to nie magia, to plan

Zanim wyjdziesz z domu, upewnij się, że masz przy sobie niezbędny zestaw awaryjny: zapasowy worek, chusteczki z preparatem czyszczącym i ochronnym, spray pomagający usunąć stary woreczek oraz pastę uszczelniającą i woreczek na zużyte rzeczy.

To nie znak braku wiary w siebie lecz rozsądne przygotowanie. Lepiej mieć i nie potrzebować, niż potrzebować i nie mieć.

Przed halloweenową prywatką warto też zaplanować posiłki w ciągu dnia. Nie przychodź na imprezę głodny, nie testuj nowych potraw (zwłaszcza w dużej ilości) w sytuacji, dla Ciebie nie do końca codziennej. Wieczór będzie o wiele przyjemniejszy, gdy nic nie zaskoczy Cię w najmniej odpowiednim momencie.

halloween-7.jpg

Niech to będzie Twój wieczór, #stomikmoże świetnie się bawić

Stomia nie musi być powodem, by rezygnować z przyjemności. Może natomiast być pretekstem, by traktować swoje ciało z większą uważnością.

Halloween to tylko jedna noc w roku, ale wspomnienie dobrej zabawy – bez bólu brzucha, wzdęć czy stresu – potrafi zostać w pamięci znacznie dłużej. I to nie przez niecodzienną oprawę imprezy, ale przez to, jak dobrze się na niej bawiłeś, drogi Przyjacielu Stomiku, czując, że znów masz kontrolę nad swoim życiem.

Bo ostatecznie to nie przebranie, ale Twoje samopoczucie decyduje o tym, jak udany będzie ten wieczór.

Tekst: Iza Janaczek
Foto: pexels

Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na