Lip 202522
Planujesz urlop. Być może pierwszy po operacji, więc stres jest spory, bo jednak „tej strony mostu” nie znasz. Lista rzeczy do spakowania rośnie w oczach. Głównie z powodu lęku przed tym, co może (ale wcale nie musi) się wydarzyć. Wraz z ilością tego, co trzeba zapakować, rośnie liczba pytań bez odpowiedzi:

Każde pytanie mnoży kolejne „a co, jeśli...” – i nagle okazuje się, że to, co miało zmieścić się w kosmetyczce, zajmuje pół walizki. A przecież miało być lekko. Bez dźwigania całej łazienki na plecach.
„Zaspojleruję” odrobinę... To naprawdę da się uprościć. Wystarczy podejść do tematu z planem i spokojem..
Drogi Przyjacielu Stomiku, poniżej znajdziesz konkretny, sprawdzony przewodnik po pakowaniu stomijnej walizki – tak, by ruszyć na urlop bez stresu i… bez nadbagażu. To minimalizm kontrolowany: wszystko, co potrzebne, nic, co zbędne. Zatem, zaczynajmy.

Zaplanuj ilość. Realnie, bez potrójnego „na wszelki wypadek”.
Zasada numer jeden: policz zużycie + dodaj zapas, ale bez przesady.
I analogicznie, jeśli zużywasz 3 worki (i 3 płytki) na tydzień - weź z sobą 6 worków i tyle samo płytek
Stoma-protip:
By trzymać się minimum w przypadku „mini zestawu awaryjnego” włóż rzeczy do 1 litrowego woreczka strunowego. Nie jest specjalnie pojemny. Zmieści dokładnie to, co powinno się w nim znaleźć tym samum ograniczając pokusę, by zapakować do niego więcej.

Podziel sprzęt. Nigdy nie pakuj wszystkiego w jedno miejsce.
Błąd numer jeden to cały sprzęt w jednej walizce.
Dlatego, na wypadek zaginięcia bagażu lub jego zniszczenia (zamoczenia itp.):
Podsumowując: pakując się w podróż w ten sposób, drogi Przyjacielu Stomiku sprzęt stomijny masz w
Jesteś przygotowany :)
Stoma-protip:
Do bagażu podręcznego, lub torebki, którą zawsze masz przy sobie, zapakuj sprzęt na minimum 2 dni. Powinno wystarczyć, by przeczekać ewentualne problemy z bagażem.

Panuj nad przestrzenią
Zaprzyjaźnij się z organizerami i woreczkami strunowymi. W przypadku bagażu podręcznego podczas kontroli przed lotem są one koniecznością, ale – doskonale sprawdzają się także w urlopowej codzienności, zarówno w kraju jak i za granicą.
Zamiast wrzucać wszystko luzem do kosmetyczki, postaw na dobrą organizację – to naprawdę ułatwia życie. Świetnym rozwiązaniem są woreczki strunowe (z suwakiem lub sliderem), do których możesz posegregować wszystkie potrzebne rzeczy.

Masz dwa warianty pakowania do wyboru:
W podróży sprawdza się też mały organizer podróżny (tkaninowy, z przegródkami) lub średniej wielkości kosmetyczka mieszcząca akcesoria i woreczki wystarczające na 2-3 zmiany sprzetu.
To nie gadżet, lecz realna pomoc w zarządzaniu przestrzenią w bagażu. Warto się nimi zainteresować.
Stoma-protip:
Staraj się zawsze mieć pod ręką jeden z przygotowanych kompletnych zestawów. Noś go zawsze z sobą, w torbie podręcznej, lub plecaczku..

Jak spakować akcesoria stomijne, by nie brudziły/ nie moczyły zawartości torby?
Nie chcesz otworzyć walizki w hotelu i odkleić mokrej pasty od ulubionego T-shirtu, prawda? Dlatego:
Stoma-protip:
Zamiast klasycznego neutralizatora zapachu w dużej butelce, możesz zabrać saszetki pochłaniające zapach – mniej płynów w bagażu.
Mini pojemniczki zastępcze kupisz w każdej drogerii).

Co jeszcze warto dorzucić?
Pamiętaj, zapakuj tylko to, czego naprawdę używasz, z uwzględnieniem ilości zapasowej. Zrezygnuj ze sztywnych dużych opakowań zbiorczych, przełóż rzeczy do woreczków lub wielorazowych uniwersalnych etui. Nie zabieraj w podróż sprzętu, którego nigdy nie testowałeś/-aś.

Stomik może nie stresować się podczas urlopu.
Drogi Przyjacielu Stomiku, jeśli czujesz, że w zakresie pakowania i obliczania ilości sprzętu potrzebujesz wsparcia – daj znać. Chętnie rzucimy na ten temat nowe światło.
W naszym zespole jest wielu stomików – także tych podróżujących. Otrzymasz więc informacje – z pierwszej ręki :)
Tekst: Iza Janaczek
Foto: Fundacja STOMAlife i pexels