Lip 202510
Wakacje to nie tylko widoki, smaki, luz i drinki z palemką. To także… logistyka. A jeśli żyjesz ze stomią, to ta logistyka ma kilka dodatkowych punktów do odhaczenia. Jednym z takich punktów do podwójnego zadbania jest kwestia wakacyjnych noclegów. Dla większości osób wystarczy, że są ładne, ciche i czyste, dla stomików powinny być dodatkowo jeszcze odpowiednio funkcjonalne. Na co zwrócić uwagę, rezerwując nocleg, patrząc z perspektywy stomika? Poniżej rzucamy światło na ten ważny temat.

Hotel czy prywatna kwatera – co będzie lepsze dla stomika?
To trochę jak wybór między znanym fast foodem a lokalną knajpką – jedno daje przewidywalność, drugie może zaskoczyć pozytywnie… albo - wręcz przeciwnie. Hotele zwykle oferują prywatne łazienki, codzienne sprzątanie i łatwiejszy dostęp do dodatkowych ręczników, pościeli czy wody – co dla stomika bywa bezcenne. Z kolei wynajmowane (od osoby fizycznej) mieszkania czy pokoje często dają więcej przestrzeni, swobody i domowego klimatu. Jednak, drogi Przyjacielu Stomiku, by naprawdę było „tak, jak w domu” warto się upewnić, czy łazienka naprawdę będzie „tylko Twoja”, czy będziesz ją dzielić z gospodarzami lub innymi gośćmi domu.

Jeśli świadomie wybierasz lokal ze współdzieloną przestrzenią (np. kuchnią i łazienką), to ok – ale jeśli nie wchodzi to w grę - lepiej przeczytaj raz jeszcze ofertę lub dopytaj o to, czego w niej nie znalazłeś.
Hotel czy mieszkanko – tu nie ma jednej dobrej odpowiedzi – wszystko zależy od Twoich potrzeb i poziomu komfortu. Najważniejsze, by miejsce dawało Ci spokój, intymność i możliwość zadbania o siebie tak, jak tego potrzebujesz.

Dostęp do łazienki – solo czy wspólna?
Pierwsza i najważniejsza sprawa. Łazienka prywatna, dostępna bez wychodzenia z pokoju to ogromna wygoda i często, w przypadku stomików - konieczność. Zmienianie sprzętu stomijnego, opróżnianie worka (nierzadko także w nocy), mycie rąk – to nie są rzeczy, które da się spokojnie robić w zatłoczonej, wspólnej łazience, o każdej porze i niejako „na żądanie.” Jeśli wiesz, że potrzebujesz łazienki w różnych porach i nie masz przestrzeni by się nią dzielić – zdecydowanie wybieraj opcje noclegów z prywatną łazienką.


Mała przestrzeń, duże wyzwania – jak organizować zmianę worka?
Umówmy się, wakacyjne łazienki, zwłaszcza te w wynajmowanych prywatnych kwaterach bywają różne. I rzadko przypominają tę z własnego domowego zacisza. Jeśli łazienka przypomina bardziej szafę niż pokój kąpielowy, a blat kończy się w połowie mydelniczki, warto przygotować się wcześniej, by, gdy zajdzie potrzeba, odnaleźć się także na takiej przestrzeni. Oto kilka trików:

Nocny zestaw bezpieczeństwa – co warto mieć przy łóżku?
Sen to moment, w którym wszystko może się wydarzyć – również przeciek treści poza worek, odklejenie się przylepca czy ból brzucha. Dlatego warto spać spokojnie, a nie czujnie. Jak to zrobić?
Przy łóżku warto mieć:

To tylko na wszelki wypadek. Najczęściej te rzeczy służą tylko temu, by stomik czuł spokój i komfort psychiczny. Nawet jeśli nic się nie wydarzy – a często się nie wydarza – to sama świadomość, że jest się przygotowanym działa jak plasterek z aloesem.

Stomik nie musi przesiedzieć wakacji w domu
Podróżowanie ze stomią nie musi oznaczać stresu i obniżenia codziennych standardów. Dobrze dobrany nocleg to nie luksus, ale sposób, by odpocząć naprawdę. Szukając miejscówki na wakacyjny pobyt czytaj oferty uważnie, w razie potrzeby, zadawaj gospodarzowi dodatkowe pytania. Możesz to robić przed zarezerwowaniem noclegu. Nie musisz się tłumaczyć, dlaczego potrzebujesz dodatkowego krzesła w łazience (często zastępuje stomikowi brakujący blat na sprzęt i akcesoria). Wystarczy, że poprosisz, a za powód podasz względy medyczne lub większy komfort. To powinno wystarczyć. Wielu gospodarzy idzie na rękę swoim lokatorom i spełnia takie drobne prośby.

Stomik może sobie doskonale poradzić podczas urlopu poza domem. I to w każdych warunkach, które są inne niż domowe lub hotelowe. Wszystko jest kwestią dobrej organizacji, właściwego sprzętu, otwartości i odrobiny dystansu do siebie. Wakacje są za krótkie, by przesiedzieć je w domu. I warto je celebrować na wyjeździe.
Drogi Przyjacielu Stomiku. Te wakacje już się nie powtórzą. Celebruj je tak, jak na to zasługujesz.
Tekst: Iza Janaczek
Foto: pexels