Są takie miejsca, do których prowadzi nie tylko górski szlak, ale też własna determinacja. Krok za krokiem, czasem pod górę, czasem z oddechem łapanym nieco szybciej – ale zawsze do przodu.
Tym razem celem były Śnieżne Kotły. Piękne widoki, góry i ta niezwykła radość, kiedy człowiek dociera na miejsce i może powiedzieć sobie: udało się!

Bo stomia nie musi oznaczać rezygnacji z aktywności, wycieczek i zdobywania kolejnych szczytów. Oczywiście każdy z nas ma inną historię, inne możliwości i własne tempo. Najważniejsze, by słuchać swojego organizmu i – jeśli tylko zdrowie pozwala – nie bać się realizować swoich małych i dużych marzeń.
Stomik może zdobyć Śnieżne Kotły!
I wiecie co? Ten widok smakuje wtedy jeszcze lepiej.
Pozdrawiam Was serdecznie,
Lubiechowska Stomiczka
14 lipca 2026
Tekst na podstawie wiadomości i zdjęć przesłanych przez Olę Stasiak.
Napisz komentarz