Jeszcze niedawno były karkonoskie szlaki, później spokojny dzień nad jeziorem, a teraz przyszła pora na Bałtyk. Rewal, Trzęsacz i nasze polskie morze.

Lubię ten moment, kiedy po podróży po raz pierwszy widać morze. Można spacerować brzegiem, zwiedzać, patrzeć przed siebie albo po prostu usiąść i słuchać fal. Niby nic wielkiego, a jednak właśnie z takich chwil składają się wakacje.
Moje tegoroczne „Stomik może” ma już całkiem sporo rozdziałów. Góry pokazały, że mogę iść wysoko. Jezioro – że mogę zwolnić. A morze?
Morze przypomina mi, że przede mną wciąż jest mnóstwo miejsc, do których mogę pojechać.
Stomia jedzie ze mną. Ale to ja wybieram kierunek.
Pozdrawiam z Rewala i Trzęsacza
Lubiechowska Stomiczka
20 sierpnia 2026
Napisz komentarz