Nie każda wycieczka musi mieć cel zaznaczony na mapie. Nie zawsze trzeba zdobywać szczyt, zwiedzać zamek albo odhaczać kolejną atrakcję.
Tym razem wystarczył staw w Kowarach, ładne widoki i znajomi. Trochę spaceru, trochę odpoczynku, rozmowy i zwyczajnie miło spędzony czas.

Kiedy zaczynałam pisać moje wakacyjne „Stomik może”, pokazywałam miejsca, do których docieram. Z czasem widzę jednak, że wcale nie o miejsca chodzi najbardziej.
Chodzi o to, że mogę wyjść z domu. Spotkać się ze znajomymi. Usiąść nad wodą. Śmiać się, odpoczywać, planować kolejną wycieczkę albo nie planować zupełnie nic.
Stomik może mieć zwyczajny, spokojny, dobry dzień. I może właśnie takich dni powinno być jak najwięcej.
Pozdrawiam z Kowar
Lubiechowska Stomiczka
26 sierpnia 2026
Napisz komentarz