Góry, jeziora i morze mają swoje uroki, ale wakacje to przecież także gwar, kolory, spotkania i wydarzenia, na których po prostu chce się być.
Tym razem trafiłam ze znajomymi na Bolesławieckie Święto Ceramiki. A tam wiadomo – słynna bolesławiecka ceramika w najróżniejszych odsłonach, mnóstwo rzeczy do oglądania, spacerowania i odkrywania. Do tego kawa, coś słodkiego i przede wszystkim dobre towarzystwo.

W moich wakacyjnych podróżach coraz bardziej podoba mi się jedno: nie muszę szukać wielkich powodów, żeby gdzieś pojechać. Ciekawość świata zupełnie wystarczy.
A skoro po drodze można jeszcze dostać skrzydeł… tym lepiej.
Stomik może być tam, gdzie dzieje się życie. I korzystać z niego po swojemu.
Pozdrawiam z Bolesławca
Lubiechowska Stomiczka
23 sierpnia 2026
Napisz komentarz