Stomia od kuchni. Stomik kierowca. Kiedy wrócić za kółko i jak się do tego przygotować

Kwi 202618

W cyklu „Stomia od kuchni” pochylamy się nad tematami i pytaniami, które nie zawsze pojawiają się od razu – zaraz po operacji. W natłoku nowych doświadczeń odkładają się gdzieś na później, choć wcale nie tracą znaczenia. Wręcz przeciwnie, są bardzo ważne i wracają, gdy człowiek nieco okrzepnie, a także, gdy oswoi się z nową rutyną. To moment, w którym stomik zaczyna rozpatrywać powrót do znanych czynności – do wyjść z domu, do hobby, do pracy zawodowej a także - do jazdy samochodem.

kiedy-wrocic-za-kolko-1.jpg

Dziś na tapet bierzemy zatem temat, który przed operacją często był czymś naturalnym, a po niej – rodzi wiele pytań. O czym mowa? O prowadzeniu samochodu.

To temat pozornie prosty, a jednak często budzący niepewność: czy po wyłonieniu stomii można wsiąść za kierownicę, a jeśli tak, to który moment jest najlepszy? Odpowiedź jest prosta – można. Tylko nie zawsze tak szybko, jak by się planowało.

kiedy-wrocic-za-kolko-2.jpg

Stomia nie wyklucza prowadzenia samochodu

Nie ma tu formalnej blokady ani przeciwwskazania wynikającego z samego faktu posiadania stomii. Jeśli stan zdrowia osoby z woreczkiem na to pozwala, jazda samochodem w roli kierowcy jest możliwa.

Równolegle jednak pojawia się drugi poziom tej decyzji — mniej medyczny, bardziej ludzki. Między możliwością a gotowością czas często się wydłuża. I to właśnie on decyduje o powrocie za kierownicę częściej, niż same zalecenia.

kiedy-wrocic-za-kolko-3.jpg

Ciało i głowa nie zawsze wracają w tym samym momencie

Zdarza się, że organizm jest już w dobrej kondycji, a mimo to decyzja o prowadzeniu auta wciąż jest odkładana. Nierzadko wynika to z braku akceptacji zmiany, jaką było wyłonienie stomii, z ostrożności wynikającej z nowej sytuacji a także - z lęku przed nieprzewidzianymi awariami. To naturalne elementy adaptacji, które nie mają nic wspólnego z umiejętnością jazdy, ale – bardzo realnie wpływają na poczucie bezpieczeństwa i decyzję o powrocie za „kółko”.

Stomia w wielu przypadkach przywraca możliwość normalnego funkcjonowania. Sama droga do tej „normalności” bywa jednak procesem akceptacji nowego życia i to, równocześnie na dwóch płaszczyznach (fizycznej-praktycznej i mentalnej-decyzyjnej).

kiedy-wrocic-za-kolko-4.jpg

Pierwsza jazda zaczyna się od komfortu

I wcale nie chodzi o przepisy ani o technikę prowadzenia. Kluczowe w tej sytuacji jest to, jak ciało znosi pozycję siedzącą, zwłaszcza w okresie rekonwalescencji, i - jak długo w tej pozycji stomik czuje się komfortowo.

W tej konkretnej sytuacji znaczenie mają detale: gojenie się operowanego miejsca, ewentualne szwy, napięcie w obrębie brzucha, czas spędzany w jednej pozycji. Jeśli u stomika podczas siedzenia w samochodzie pojawia się dyskomfort, jazda przestaje być neutralnym doświadczeniem. W takiej sytuacji pomóc może dostrzeżenie, co sprawia największy dyskomfort, i zadziałanie bezpośrednio w miejscu problemu. W takich momentach pomagają proste rozwiązania: odpowiednie ustawienie fotela, podparcie, czasem dodatkowa poduszka, a także - zabezpieczenie fragmentu brzucha, w którym pas styka się z miejscem wyłonienia stomii.

Nierzadko najbardziej właściwą decyzją jest jeszcze chwila przerwy i konsultacja z lekarzem. Zwłaszcza gdy powrót „za kółko” to jednocześnie powrót do pracy zawodowej.

kiedy-wrocic-za-kolko-5.jpg

Samoobserwacja zamiast udowadniania czegokolwiek

Prowadzenie samochodu wymaga skupienia i stabilnego samopoczucia. Dlatego sygnały płynące z organizmu mają realne znaczenie. Ból, zmęczenie, spadek koncentracji — to momenty, w których lepiej zrezygnować z jazdy. I co warto podkreślić, ta zasada nie dotyczy wyłącznie osób posiadających stomię. Jest uniwersalna i obowiązuje każdego kierowcę. Różnica polega na tym, że po operacji ciało bywa bardziej „słyszalne” i wyraźniej manifestuje potrzebę pauzy albo zwolnienia.

kiedy-wrocic-za-kolko-6.jpg

Pas bezpieczeństwa — element obowiązkowy

Pas należy zapinać. Ten obowiązek dotyczy zarówno kierowcy, jak i pasażera. W tej przestrzeni istnieją wyjątki od reguły, są jednak rzadkie i wymagają uzasadnienia.

Jeśli pas powoduje dyskomfort w okolicy stomii, rozwiązaniem nie jest jego pomijanie, lecz dopasowanie. To zasada małych sygnałów, o której wspominam wyżej – należy nauczyć się je słyszeć, odróżniać i działać w obszarze ich działania. W przypadku pasów, stomik może skorzystać z regulacji wysokości pasa, zmienić jego przebieg, zastosować ochraniacz lub cienką poduszkę, tworząc z jej pomocą, strefę buforową między miejscem wyłonienia stomii a pasem bezpieczeństwa. Takie niewielkie modyfikacje często znacząco poprawiają komfort i bezpieczeństwo, zamieniając problem w „rzecz do ogarnięcia”.

kiedy-wrocic-za-kolko-7.jpg

W praktyce niewiele się zmienia

Zalecenia dla osoby ze stomią prowadzącej samochód w dużej mierze pokrywają się z ogólnymi zasadami bezpiecznej jazdy. Muszą być zachowane pewne wytyczne, do których należą: komfort siedzenia, uważność na sygnały z ciała i – co bardzo istotne – reakcja na zmęczenie.

Różnica w postrzeganiu siebie, jako kierowcy pojawia się głównie na początku życia z workiem stomijnym. Wtedy, kiedy ciało i emocje są jeszcze w procesie adaptacji. Z czasem stomia przestaje być centralnym punktem uwagi i staje się jednym z elementów codzienności. A gdy to następuje, naturalnymi stają się czynności typowe dla naszej codzienności, w tym – kierowanie samochodem.

kiedy-wrocic-za-kolko-8.jpg

Kiedy najlepiej? Ta decyzja nie ma jednego uniwersalnego momentu

Prowadzenie samochodu posiadając stomię jest możliwe. To po prostu fakt.

Jednak, moment powrotu za kierownicę nie ma jednego, uniwersalnego terminu. Dla jednych przychodzi szybko, dla innych dopiero wtedy, gdy ciało i głowa przestają się ze sobą spierać.

Jeśli pojawia się niepewność co do tego, kiedy ruszyć pierwszy raz, dobrze jest to omówić z lekarzem albo pielęgniarką stomijną. Czasem jedna rozmowa porządkuje więcej niż długie samotne rozważania. A gdy decyzja zostanie podjęta i stomik siada „za kółko” - zostaje już tylko powrót do praktyki. Pierwsza krótka trasa, potem kolejne — coraz częstsze i dłuższe. Aż w końcu przychodzi ten moment, w którym stomik nie myśli już o tym „czy się w ogóle da”, tylko po prostu - jedzie dalej.

Tekst: Iza Janaczek
Foto: pexels

Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na