Gru 202512
Wielkimi krokami zbliżają się święta. A wraz z nimi – zgodnie z tradycją – prawdziwy festiwal dobrego i różnorodnego jedzenia. Ale nie tylko...
Świąteczny stół to przede wszystkim symbolem bliskości, rozmów i wspólnie spędzanego czasu. Dla osoby ze stomią bywa jednak również źródłem stresu — nie tylko ze względu na wyjątkowość wieczoru, lecz także z powodu niepewności, jak konfrontacja z uroczystym biesiadowaniem zniesie sprzęt. Wielu stomików martwi się w tym czasie utratą szeroko pojętego poczucia komfortu — zarówno własnego, jak i innych.

W przypadku stomii, każde pytanie jest ważne.
Czy stomik może „zaszaleć” i pozwolić sobie na większą ucztę? Jak na taki pomysł zareaguje przyklejony do brzucha worek? Czy będzie się szybciej napełniał, gdy zjemy więcej niż zazwyczaj? Czy ubranie nie okaże się pułapką podczas dłuższego biesiadowania? Czy w razie potrzeby uda się spokojnie wyjść do łazienki? I wreszcie — czy można odmówić kolejnego dania ze świątecznej listy, czy w takim czasie „nie wypada”, bo mogłoby to zostać odebrane jako brak szacunku dla gospodarza?
Te i wiele innych pytań pojawia się w głowach stomików — zwłaszcza tych nowych — kładąc się cieniem na ich świątecznym nastroju.
Dlatego w dzisiejszej „Stomii od kuchni” przyjrzymy się świątecznemu stołowi stomika. Porozmawiamy o jedzeniu, komforcie i granicach, a także o tym, co zrobić, by ten wyjątkowy czas był naprawdę dobry, harmonijny i nie kręcił się wyłącznie wokół stomii oraz wszystkiego, co się z nią wiąże.
Drogi Przyjacielu Stomiku, jeśli to Twoje pierwsze święta z woreczkiem na brzuchu albo jeśli właśnie w tym roku postanowiłeś przeżyć je w pełni — w myśl zasady, że stomik może cieszyć się świątecznym czasem bez nadmiernych obaw i stresu — ten tekst jest dla Ciebie. Zapraszam do lektury. Być może pomoże Ci ona spędzić te święta dokładnie tak, jak tego potrzebujesz.

Przygotowania. Nie czekaj z zapewnieniem sobie komfortu
Przygotowanie do świątecznego wieczoru warto zaplanować z wyprzedzeniem — jeszcze zanim usiądziesz do stołu. Jednym z najprostszych, a jednocześnie najskuteczniejszych kroków jest zaplanowanie zmiany worka lub całego sprzętu na kilka godzin przed kolacją.
Świeżo założony worek i dobrze zabezpieczona skóra dają większe poczucie stabilności i spokoju. Zbyt późna zmiana — tuż przed posiłkiem — często wiąże się z pośpiechem i dodatkowym stresem. Z kolei sprzęt noszony na skórze już od kilku dni zwiększa ryzyko dyskomfortu lub nieszczelności, zwłaszcza w sytuacji, gdy planujesz zjeść więcej i bardziej różnorodnie niż na co dzień.

Jeśli używasz sprzętu umożliwiającego opróżnianie worka, warto zrobić to bezpośrednio przed kolacją.
I ważne: święta nie są dobrym momentem na rewolucje. Jeśli Twoja codzienna rutyna pielęgnacyjna działa i daje Ci poczucie bezpieczeństwa, nie zmieniaj jej tylko dlatego, że spędzasz święta poza domem. Obserwuj sytuację i reaguj wtedy, gdy naprawdę jest taka potrzeba — ale unikaj działań, których wcześniej nie testowałeś.
W praktyce oznacza to, że:

Dyskrecja przy stole — co naprawdę ma znaczenie
Wiele osób ze stomią obawia się dźwięków podczas wspólnej kolacji, widoczności worka czy jego napełniania się w trakcie posiłku. W praktyce dyskrecja rzadko zależy od jednego elementu — częściej zaczyna się od drobnych, technicznych decyzji.
Dobrze dobrany worek, dopasowany do Twojego trybu życia, oraz jego regularne opróżnianie lub zaplanowana wymiana przed posiłkiem znacząco zmniejszają ryzyko niekomfortowych sytuacji. Warto też pamiętać, że pełny worek jest bardziej podatny zarówno na odznaczanie się pod ubraniem, jak i na osłabienie przylegania do skóry.
Wychodząc z domu, pamiętaj, by zapakować do torebki niewielki zestaw awaryjny. Jeśli święta spędzasz pod własnym dachem — miej taki zestaw w łazience.
Gdy poczujesz potrzebę sprawdzenia sytuacji, możesz na chwilę zniknąć w toalecie, mając świadomość, że wszystko, co potrzebne do działania, jest pod ręką – w tak zwanym „zestawie awaryjnym”. Wcale nie musisz z niego korzystać — często już sama świadomość bycia przygotowanym wystarcza, by obniżyć napięcie i pozwolić sobie skupić się na tym, co naprawdę ważne.

Świąteczne jedzenie — złoty środek, czyli: mniej i spokojniej
Świąteczne potrawy kuszą ilością i różnorodnością. Dla osoby ze stomią kluczowe znaczenie ma jednak nie tyle sama ilość jedzenia, co sposób i tempo jego spożywania.
Pamiętaj:

Ubranie — wygoda przede wszystkim
Strój na czas spędzany przy świątecznym stole powinien być dopasowany zarówno do okazji, jak i życiowej sytuacji. By nie powodować dyskomfortu, powinien być przede wszystkim wygodny. Ciasne paski, sztywne materiały i uciskające szwy w okolicy brzucha mogą powodować dyskomfort, utrudniać napełnianie worka i zwiększać ryzyko podrażnień skóry lub wycieku treści spod płytki. W mocno dopasowanej odzieży niełatwo też o dyskrecję. Trudnio pod nią ukryć napełniający się woreczek.
Warto wybierać ubrania z elastycznych tkanin, o luźniejszym kroju w okolicy stomii. To nie rezygnacja z tradycji i dopasowania do okazji, lecz świadomy wybór, który pozwala czuć się swobodnie przez wiele godzin siedzenia.
Jeśli planujesz długie siedzenie przy stole, pamiętaj o możliwości zmiany pozycji. Krótkie wstanie czy delikatne rozprostowanie ciała może znacząco poprawić Twój komfort.

Pamiętaj, nie tylko stomia! Także głowa jest ważna
Stres i napięcie mają realny wpływ na funkcjonowanie układu pokarmowego. Obawa o to, „czy wszystko będzie w porządku”, potrafi skutecznie odebrać radość ze świątecznego spotkania.
Dlatego, drogi Przyjacielu Stomiku, pamiętaj, że masz pełne prawo do przerwy, do wyjścia do łazienki i do zadbania o siebie — bez tłumaczenia się, dlaczego nie jesz kolejnej porcji, nie wznosisz następnego toastu albo żegnasz się wcześniej, bo potrzebujesz odpoczynku. Święta nie są egzaminem z radzenia sobie ze stomią. Tym bardziej, że podczas wspólnego biesiadowania nie masz obowiązku, by informować wszystkich zgromadzonych o tym, że ją posiadasz.
Zwłaszcza, gdy woreczek to dla Ciebie temat nowy i sam się z nim dopiero oswajasz.

A jeśli to pierwsze święta z woreczkiem...
Pierwsze święta ze stomią bywają szczególnie obciążające emocjonalnie. Nowa sytuacja, zmieniony obraz własnego ciała i obawa przed reakcjami innych mogą potęgować stres, utrudniając radość ze wspólnego świętowania.
W takiej sytuacji warto postawić na prostotę. Zadbaj o komfort techniczny, jedz to, co dobrze znasz, i nie nakładaj na siebie obowiązku czynnego uczestniczenia we wszystkim. Bycie widzem też ma swój urok. Życie ze stomią potrzebuje czasu — nie przyspieszaj tego, co musi spokojnie dojrzeć. Może te święta będą „ostrożne”, dlatego, że obchodzone po raz pierwszy z woreczkiem. I to też będzie o.k. Nie wywieraj presji. Daj sobie przestrzeń. Nic się nie stanie, jeśli w te święta nie spróbujesz wszystkich dwunastu dań.
Z czasem świąteczny stół przestanie być wyzwaniem i stanie się znów po prostu stołem — miejscem rozmów, śmiechu i bycia razem.
Na teraz wystarczy, że jesteś. To dobry i zupełnie wystarczający początek do kolejnych kroków i wyzwań.
Tekst: Iza Janaczek
foto: pexels