Cze 202623
Kiedy człowiek słyszy diagnozę, a później dowiaduje się, że czeka go wyłonienie stomii, w głowie pojawiają się dziesiątki pytań. Jedne dotyczą operacji, inne sprzętu, pracy, podróży czy życia rodzinnego. Są też pytania, które dla osób postronnych mogą wydawać się błahe, ale dla przyszłego stomika mają ogromne znaczenie.

O jakich pytaniach mowa? Na przykład takich:
To pytania, które pojawiają się częściej, niż mogłoby się wydawać. Zwierzęta są przecież częścią naszych rodzin. Towarzyszą nam przez lata, dają poczucie bliskości, pomagają przetrwać trudne momenty i często stają się najlepszymi terapeutami i jeszcze lepszymi przyjaciółmi, jakich można sobie wyobrazić.
I właśnie o tym, jak ważne w życiu stomików są ich czworonożni przyjaciele będzie dzisiejsza „Stomia od kuchni”.

Stomik i zwierzę - czy stomia coś w tej relacji zmienia?
Tak. Ale nie w taki sposób, jak obawia się wielu stomików lub ich bliscy.
Zwierzę „nie widzi” stomii, ono nadal widzi człowieka. To jedna z najbardziej niezwykłych i pięknych rzeczy wynikających z tej wyjątkowej relacji. Ludzie często skupiają się na tym, co się zmieniło. Patrzą na blizny, worek stomijny, ograniczenia pooperacyjne i nowe obowiązki. Zwierzę tego nie robi. Pies nie analizuje wyglądu swojego opiekuna. Kot nie zastanawia się, czy ktoś ma stomię. Królik, papuga czy świnka morska również nie przywiązują do tego wagi. Dla zwierzęcia stomik nadal jest tą samą osobą, która ofiarowuje mu swój czas i uwagę, karmi, głaszcze, rozmawia i wychodzi na spacer.
Wielu stomików wspomina wręcz, że ich zwierzęta były pierwszymi „istotami”, przy których nie musieli niczego tłumaczyć i niczego ukrywać.

Pierwsze tygodnie po operacji to osobny rozdział
Jeżeli istnieje moment, kiedy zwierzę może wymagać dodatkowej uwagi, jest nim okres rekonwalescencji po zabiegu. Po operacji lekarze zalecają unikanie dźwigania oraz nadmiernego obciążania mięśni brzucha. Dla właściciela małego kota nie będzie to zwykle problemem. Inaczej może wyglądać sytuacja osoby mającej dużego, energicznego psa, który ciągnie na smyczy albo wymaga częstego podnoszenia.
W pierwszych tygodniach warto więc:
To jednak etap przejściowy. I nie wymaga odsunięcia czworonożnego przyjaciela z najbliższego otoczenia, a jedynie podzielenia się opieką nad nim z kimś, kto w tym czasie jest bardziej mobilny. Po zakończeniu rekonwalescencji większość stomików wraca do swoich codziennych obowiązków związanych z pełną opieką nad zwierzętami.

A co z bezpieczeństwem stomii?
To kolejna częsta obawa. Niektórzy wyobrażają sobie, że pies przypadkowo zahaczy łapą o worek albo kot uszkodzi sprzęt pazurami. Że zwierzęta przeniosą zarazki i zainfekują nimi stomika. W praktyce takie sytuacje zdarzają się rzadko.
Nowoczesny sprzęt stomijny jest projektowany z myślą o codziennym, nawet dynamicznym życiu. Wytrzymuje chodzenie, bieganie, schylanie się, bardziej intensywną aktywność fizyczną, a także sporty. Również te związane z wysiłkiem lub wodą. Z tego też powodu kontakt ze zwierzęciem nie stanowi zwykle problemu. Choć, jak w każdej sytuacji, co do której nie mamy pewności – i tu warto postawić na uważność i obserwację.


Zwierzęta potrafią pomagać bardziej, niż nam się wydaje
W rozmowach ze stomikami często pojawia się jeszcze jeden wątek. Samotność.
Po operacji wiele osób przechodzi przez okres wycofania i zamknięcia się zarówno w domu jak i we własnej głowie. Stomicy nierzadko nie chcą wychodzić z domu. Ograniczają kontakty towarzyskie. Uczą się życia od nowa i próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości. W takich momentach obecność zwierzęcia może mieć ogromne znaczenie.
Pies zmusza do interakcji, do działania – choćby krótkiego spaceru, nawet wtedy, gdy najchętniej zostałoby się pod kocem. Kot przypomina o codziennych rytuałach. Zwierzę potrzebuje opieki, która będąc codzienną, bezpieczną i neutralną rutyną pomaga odzyskać poczucie sprawczości i normalności.
Nie bez powodu mówi się, że zwierzęta bywają najlepszymi terapeutami. Nie udzielają rad. Nie pytają o szczegóły operacji. Nie oceniają. Po prostu są. A czasem właśnie to pomaga pamiętać, że codzienność nie kręci się – i nie powinna się kręcić – wyłącznie wokół stomii.

Czy można adoptować zwierzę już po wyłonieniu stomii?
Oczywiście. Sama stomia nie jest przeciwwskazaniem do decyzji o przygarnięciu psa, kota czy innego zwierzęcia domowego. Wielu stomików dzieli swoją codzienność z ukochanymi czworonogami i nie wyobraża sobie życia bez ich obecności. Jeżeli jednak dopiero planujesz adopcję, warto podejść do niej tak samo odpowiedzialnie, jak do każdej ważnej życiowej decyzji.
To pytania, które powinien sobie zadać każdy przyszły opiekun. Nie dlatego, że ma stomię, ale dlatego, że bierze odpowiedzialność za żywe stworzenie.

Stomia nie odbiera prawa do bliskości
Jednym z największych mitów dotyczących stomii jest przekonanie, że od tej chwili wszystko trzeba ograniczać. Podróże. Relacje. Aktywność. Marzenia.
Tymczasem życie ze stomią polega przede wszystkim na nauczeniu się nowych zasad funkcjonowania, a nie na rezygnacji z tego, co ważne. Dotyczy to również zwierząt.
Dlatego, drogi Przyjacielu Stomiku, jeżeli przed operacją w Twoim domu mieszkał pies, kot czy królik, stomia nie jest przyczynkiem, by to zmieniać. A jeżeli zawsze marzyłeś o adopcji zwierzaka, jej wyłonienie również nie oznacza automatycznego „nie”.
Choć stomia zmienia wiele rzeczy, nie zmienia jednej z najważniejszych – potrzeby bliskości. I właśnie dlatego dla wielu osób obecność zwierzęcia pozostaje tak ważną częścią codzienności.
Tekst: Iza Janaczek
Foto: pexels