Stomia od kuchni. Stomik i pies - czy stomia wyklucza opiekę nad zwierzętami?

Cze 202623

Kiedy człowiek słyszy diagnozę, a później dowiaduje się, że czeka go wyłonienie stomii, w głowie pojawiają się dziesiątki pytań. Jedne dotyczą operacji, inne sprzętu, pracy, podróży czy życia rodzinnego. Są też pytania, które dla osób postronnych mogą wydawać się błahe, ale dla przyszłego stomika mają ogromne znaczenie.

stomik_i_pies-1.jpg

O jakich pytaniach mowa? Na przykład takich:

  • „Mam psa. Czy po operacji będę mogła nadal mieć go w swoim najbliższym otoczeniu?”
  • „A co z kotem, który śpi ze mną w łóżku? Jak mam reagować, gdy położy mi się na brzuchu?”
  • „Czy opieka nad zwierzęciem będzie dla mnie w ogóle bezpieczna?”
  • „Chciałam adoptować psa / kota, ale nie jestem pewna, czy jego obecność w domu mi nie zaszkodzi?”

To pytania, które pojawiają się częściej, niż mogłoby się wydawać. Zwierzęta są przecież częścią naszych rodzin. Towarzyszą nam przez lata, dają poczucie bliskości, pomagają przetrwać trudne momenty i często stają się najlepszymi terapeutami i jeszcze lepszymi przyjaciółmi, jakich można sobie wyobrazić.

I właśnie o tym, jak ważne w życiu stomików są ich czworonożni przyjaciele będzie dzisiejsza „Stomia od kuchni”.

stomik_i_pies-2.jpg

Stomik i zwierzę - czy stomia coś w tej relacji zmienia?

Tak. Ale nie w taki sposób, jak obawia się wielu stomików lub ich bliscy.

Zwierzę „nie widzi” stomii, ono nadal widzi człowieka. To jedna z najbardziej niezwykłych i pięknych rzeczy wynikających z tej wyjątkowej relacji. Ludzie często skupiają się na tym, co się zmieniło. Patrzą na blizny, worek stomijny, ograniczenia pooperacyjne i nowe obowiązki. Zwierzę tego nie robi. Pies nie analizuje wyglądu swojego opiekuna. Kot nie zastanawia się, czy ktoś ma stomię. Królik, papuga czy świnka morska również nie przywiązują do tego wagi. Dla zwierzęcia stomik nadal jest tą samą osobą, która ofiarowuje mu swój czas i uwagę, karmi, głaszcze, rozmawia i wychodzi na spacer.

Wielu stomików wspomina wręcz, że ich zwierzęta były pierwszymi „istotami”, przy których nie musieli niczego tłumaczyć i niczego ukrywać.

stomik_i_pies-3.jpg

Pierwsze tygodnie po operacji to osobny rozdział

Jeżeli istnieje moment, kiedy zwierzę może wymagać dodatkowej uwagi, jest nim okres rekonwalescencji po zabiegu. Po operacji lekarze zalecają unikanie dźwigania oraz nadmiernego obciążania mięśni brzucha. Dla właściciela małego kota nie będzie to zwykle problemem. Inaczej może wyglądać sytuacja osoby mającej dużego, energicznego psa, który ciągnie na smyczy albo wymaga częstego podnoszenia.

W pierwszych tygodniach warto więc:

  • poprosić bliskich o pomoc przy spacerach,
  • ograniczyć zabawy wymagające szarpania,
  • unikać podnoszenia ciężkich zwierząt lub prac przy ich legowiskach,
  • zadbać o spokojne warunki do gojenia się rany pooperacyjnej.

To jednak etap przejściowy. I nie wymaga odsunięcia czworonożnego przyjaciela z najbliższego otoczenia, a jedynie podzielenia się opieką nad nim z kimś, kto w tym czasie jest bardziej mobilny. Po zakończeniu rekonwalescencji większość stomików wraca do swoich codziennych obowiązków związanych z pełną opieką nad zwierzętami.

stomik_i_pies-4.jpg

A co z bezpieczeństwem stomii?

To kolejna częsta obawa. Niektórzy wyobrażają sobie, że pies przypadkowo zahaczy łapą o worek albo kot uszkodzi sprzęt pazurami. Że zwierzęta przeniosą zarazki i zainfekują nimi stomika. W praktyce takie sytuacje zdarzają się rzadko.

Nowoczesny sprzęt stomijny jest projektowany z myślą o codziennym, nawet dynamicznym życiu. Wytrzymuje chodzenie, bieganie, schylanie się, bardziej intensywną aktywność fizyczną, a także sporty. Również te związane z wysiłkiem lub wodą. Z tego też powodu kontakt ze zwierzęciem nie stanowi zwykle problemu. Choć, jak w każdej sytuacji, co do której nie mamy pewności – i tu warto postawić na uważność i obserwację.

stomik_i_pies-5.jpg

  1. Po pierwsze - zdrowy rozsądek. Pomyśl także za czworonoga. Jeżeli zwierzę ma zwyczaj wskakiwania z rozpędu na brzuch opiekuna lub bardzo intensywnie się bawi, warto zadbać o dodatkową ostrożność. To mechanizm stosowany przy każdej operacji brzucha – niezależnie od tego, czy kończy się ona wyłonieniem stomii, czy nie.
  2. Po drugie – zdrowy rozsądek. Zadbaj o higienę. Zwłaszcza podczas wymiany woreczka. Pamiętaj, by umyć dokładnie ręce zanim zabierzesz się za wymianę worka i pielęgnację skóry wokół stomii. Warto też zadbać, by zwierzę nie miało dostępu do Twojego stomijnego sprzętu. Sprzęt, który zakładasz na ciało powinien być czysty. To niewielki wysiłek, który pomaga ograniczyć ryzyko niepotrzebnych problemów.

stomik_i_pies-6.jpg

Zwierzęta potrafią pomagać bardziej, niż nam się wydaje

W rozmowach ze stomikami często pojawia się jeszcze jeden wątek. Samotność.

Po operacji wiele osób przechodzi przez okres wycofania i zamknięcia się zarówno w domu jak i we własnej głowie. Stomicy nierzadko nie chcą wychodzić z domu. Ograniczają kontakty towarzyskie. Uczą się życia od nowa i próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości. W takich momentach obecność zwierzęcia może mieć ogromne znaczenie.

Pies zmusza do interakcji, do działania – choćby krótkiego spaceru, nawet wtedy, gdy najchętniej zostałoby się pod kocem. Kot przypomina o codziennych rytuałach. Zwierzę potrzebuje opieki, która będąc codzienną, bezpieczną i neutralną rutyną pomaga odzyskać poczucie sprawczości i normalności.

Nie bez powodu mówi się, że zwierzęta bywają najlepszymi terapeutami. Nie udzielają rad. Nie pytają o szczegóły operacji. Nie oceniają. Po prostu są. A czasem właśnie to pomaga pamiętać, że codzienność nie kręci się – i nie powinna się kręcić – wyłącznie wokół stomii.

stomik_i_pies-7.jpg

Czy można adoptować zwierzę już po wyłonieniu stomii?

Oczywiście. Sama stomia nie jest przeciwwskazaniem do decyzji o przygarnięciu psa, kota czy innego zwierzęcia domowego. Wielu stomików dzieli swoją codzienność z ukochanymi czworonogami i nie wyobraża sobie życia bez ich obecności. Jeżeli jednak dopiero planujesz adopcję, warto podejść do niej tak samo odpowiedzialnie, jak do każdej ważnej życiowej decyzji.

  • Czy mój stan zdrowia jest obecnie stabilny?
  • Czy będę w stanie zapewnić zwierzęciu odpowiednią opiekę?
  • Czy w razie hospitalizacji mam osobę, która pomoże mi z pupilem?
  • Czy wybieram zwierzę odpowiednie do swoich możliwości i stylu życia?

To pytania, które powinien sobie zadać każdy przyszły opiekun. Nie dlatego, że ma stomię, ale dlatego, że bierze odpowiedzialność za żywe stworzenie.

stomik_i_pies-8.jpg

Stomia nie odbiera prawa do bliskości

Jednym z największych mitów dotyczących stomii jest przekonanie, że od tej chwili wszystko trzeba ograniczać. Podróże. Relacje. Aktywność. Marzenia.

Tymczasem życie ze stomią polega przede wszystkim na nauczeniu się nowych zasad funkcjonowania, a nie na rezygnacji z tego, co ważne. Dotyczy to również zwierząt.

Dlatego, drogi Przyjacielu Stomiku, jeżeli przed operacją w Twoim domu mieszkał pies, kot czy królik, stomia nie jest przyczynkiem, by to zmieniać. A jeżeli zawsze marzyłeś o adopcji zwierzaka, jej wyłonienie również nie oznacza automatycznego „nie”.

Choć stomia zmienia wiele rzeczy, nie zmienia jednej z najważniejszych – potrzeby bliskości. I właśnie dlatego dla wielu osób obecność zwierzęcia pozostaje tak ważną częścią codzienności.


Tekst: Iza Janaczek
Foto: pexels

Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na