Jeśli płytka odkleja się szybciej niż powinna, podciekanie treści zdarza się częściej, a skóra wokół stomii bywa podrażniona – bardzo możliwe, że problem nie leży w sprzęcie (choć źle dobrany bywa jednym z powodów problemów stomijnych), ale zupełnie gdzie indziej. Dziś w ‘Stomii od kuchni’ przyjrzyjmy się błędom, które występują najczęściej i jednocześnie mają największy wpływ na szczelność sprzętu. Być może drogi Przyjacielu Stomiku, znajdziesz wśród nich te, które i Tobie zdarza się popełniać, być może – nieświadomie?
Zatem. Zaczynamy.

- Niedokładne osuszanie skóry
To jeden z najczęstszych powodów słabej przyczepności przylepca w płytce stomijnej. Klej stomijny najlepiej pracuje na suchej powierzchni. Nawet niewielka wilgoć – szczególnie w zagłębieniach skóry, fałdach czy okolicy pępka (jeśli znajduje się pod płytką) – znacząco obniża skuteczność kleju.

Dlatego, po oczyszczeniu i umyciu skóry warto delikatnie osuszyć ją ręcznikiem papierowym lub miękkim ręcznikiem z bawełny przykładając ręcznik do skóry punktowo – unikając pocierania. Jeśli skóra ma tendencję do nadmiernej potliwości, pomóc może (o ile stomia na to pozwala), odczekanie kilku minut przed przyklejeniem nowego sprzętu. Taki zabieg pozwoliłoby skórze „naturalnie doschnąć.”

- Nieprawidłowe dopasowanie otworu w płytce
Zbyt duży otwór naraża skórę na kontakt z treścią jelitową lub moczem, co szybko prowadzi do podrażnień i utraty szczelności. Zbyt mały może uciskać stomię i powodować dyskomfort, a także podrażnienia samej stomii.

Otwór powinien być dopasowany możliwie blisko średnicy stomii, z pozostawieniem około 1–2 mm luzu. Przy czym, nie ma jednego wzorca, pasującego idealnie do wszystkich stomii. U jednych osób otwór z tolerancją 1 mm będzie w porządku, u innych – zbyt ciasny. U kolejnych – otwór z rezerwą 2 mm to przepis na podciekanie. W przypadku otworu stomijnego warto obserwować, jakie rozwiązanie będzie Ci, drogi Stomiku służyć najlepiej. Pamiętaj też, że rozmiar stomii warto kontrolować regularnie, zwłaszcza w pierwszych miesiącach po operacji, gdy jej kształt i średnica mogą się zmieniać. Nie wycinaj otworu „na pamięć” i na zapas – to może przynieść więcej szkód niż pożytku.

- Pomijanie wyrównywania nierówności skóry
Blizny pooperacyjne, fałdy skórne, zagłębienia czy cofnięta stomia to realne wyzwania dla szczelności systemu. Przyklejenie płaskiej płytki na nierówną powierzchnię często kończy się podciekaniem.
W takich sytuacjach kluczowe są pasty uszczelniające, pierścienie hydrokoloidowe lub wybór bardziej dopasowanej do tego typu stomii płytki, czyli tej z wypukłością (mowa o płytce typu convex).

Z kolei, zadaniem pasty uszczelniającej i płytek hydrokoloidowych jest stworzenie stabilnej, równej powierzchni, na której znajdować się będzie płytka stomijna. Tak przygotowana powierzchnia (jednolita i pozbawiona nierówności wynikających z blizn lub fałdek skóry) o wiele lepiej kooperuje z płytką. Treść nie podocieka, a sprzęt „trzyma się” na ciele dłużej i nie odkleja w trybie awaryjnym.

- Uszkodzona skóra bez odpowiedniego wsparcia
Jeżeli skóra wokół stomii jest już podrażniona, sącząca się lub bolesna, sama zmiana płytki nie wystarczy. Uszkodzony naskórek gorzej współpracuje z klejem, a każda kolejna nieszczelność pogłębia problem przylegania sprzętu.
W takiej sytuacji, by poprawić jakość działania sprzętu niezbędne jest zastosowanie dedykowanych produktów stabilizujących i dodatkowo chroniących skórę.

Mowa m.in. o:
- barierze ochronnej w sprayu,
- pudrach stomijnych pomagających przy ranach sączących się,
- pierścieniach z aloesem lub miodem manuka, wpływających na poprawę jakości skóry.
Ignorowanie problemu i rezygnacja z produktów wspomagających skórę prowadzi do błędnego koła: podrażnienie – słabsza przyczepność – kolejne podciekanie – odklejenie się płytki – podrażnienie, i tak w kółko...

- Źle dobrany sprzęt stomijny
Często problem nie leży w technice pielęgnacji, lecz w samym doborze systemu. Płytka płaska zamiast wypukłej przy cofniętej lub mało wystającej stomii, jak również niezabezpieczone nierówności skóry mogą skutecznie sabotować szczelność.

Potrzeby stomii zmieniają się w czasie. To, co działało kilka miesięcy temu, dziś może już nie być optymalne. Konsultacja z pielęgniarką stomijną i testowanie różnych rozwiązań to naturalna część procesu dopasowania sprzętu. I warto z tej możliwości korzystać. To ważne - chodzi przecież, drogi Przyjacielu Stomiku, o Twój komfort i lepsze życie z woreczkiem.

- Stosowanie kremów i maści pod płytkę
Naturalnym odruchem przy podrażnionej skórze jest sięgnięcie po krem. Problem polega na tym, że większość preparatów pielęgnacyjnych pozostawia tłustą warstwę, która uniemożliwia prawidłowe przyleganie kleju.

Do pielęgnacji stomii i miejsc wokół niej należy wybierać produkty stomijne – bariery ochronne i preparaty kompatybilne z systemami stomijnymi. Klasyczne kosmetyki „pielęgnacyjno-urodowe” z reguły nie zdają tu egzaminu.

- Mycie skóry mydłem z dodatkami
Zwykłe mydła, żele pod prysznic czy kosmetyki z olejkami pozostawiają na skórze warstwę, która osłabia przyczepność płytki.

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest mycie skóry letnią wodą lub delikatnym preparatem przeznaczonym do pielęgnacji okolic stomii. Wielu stomików do pielęgnacji stomii używa również szarego mydła. To także jest dobra opcja, by bezpiecznie dbać o czystość skóry wokół stomii.

- Pośpiech przy aplikacji
Przyklejanie płytki w pośpiechu, bez dociśnięcia jej do ciała i czasu na aktywację kleju, często kończy się jej szybkim odklejaniem.

Po aplikacji warto przez kilkadziesiąt sekund delikatnie docisnąć płytkę dłonią do ciała. Ciepło rąk poprawia właściwości kleju i pomaga mu lepiej związać się ze skórą.

- Niedostateczne nawodnienie organizmu
Ten czynnik szczególnie dotyczy osób z ileostomią. Zbyt mała ilość płynów sprzyja zagęszczaniu treści jelitowej. Gęsta treść może kumulować się tuż przy stomii, wnikając pod płytkę i wywierając nacisk na jej krawędzie, co sprzyja uszkodzeniom skóry i podciekaniu.
Regularne nawadnianie się przez cały dzień pomaga utrzymać bardziej stabilne warunki pracy stomii, nie wpływając negatywnie na działanie sprzętu.

- Brak doświadczenia, wiedzy i odkładanie szukania wsparcia „na później”
Ten problem dotyczy szczególnie osób na początku drogi ze stomią, choć nie tylko. Brak doświadczenia i rzetelnej wiedzy sprawia, że wiele osób nie rozpoznaje sygnałów ostrzegawczych: pogarszającej się kondycji skóry, mikronieszczelności czy źle dobranego sprzętu. Zamiast reagować, pojawia się nadzieja, że „to samo minie”.
W praktyce najczęściej dzieje się odwrotnie – problem narasta. Podrażniona skóra goi się coraz trudniej, nieszczelności powtarzają się częściej, a frustracja rośnie.
Warto pamiętać, że pielęgniarka stomijna, poradnia stomijna czy edukacja sprzętowa to element adaptacji do życia z woreczkiem, a nie nieistotny dodatek. Jedna konsultacja, korekta techniki lub zmiana rodzaju płytki potrafią w krótkim czasie przywrócić szczelność i komfort życia.

I jeszcze jedna ważna rzecz
Płytka, która dobrze się trzyma, to nie efekt trafiającego się od czasu do czasu łutu szczęścia ani „lepszego modelu” czy „lepszego dnia”. To suma drobnych decyzji: przygotowania skóry, uważności na sygnały ciała, dopasowania sprzętu i gotowości do uczenia się na własnych doświadczeniach.
Jeśli dziś coś nie działa idealnie, to nie znaczy, że robisz coś źle. To znaczy, że wciąż poznajesz swoje możliwości i doszlifowujesz warsztat. A jeśli w którymś momencie czujesz, że potrzebujesz wsparcia, daj znać, chętnie Ci pomożemy. Z tematami związanymi ze stomią nikt nie musi i nie powinien zostawać sam. Ty również, drogi Przyjacielu Stomiku, nie musisz.
Tekst: Iza Janaczek
Foto: blog sklepu medycznego Med4Me.
W dzisiejszej galerii prezentujemy przykładowe produkty stomijne różnych marek, jakie każdy Stomik znaleźć może w sklepach medycznych naszego partnera, Med4Me. Sieć sklepów oferuje tez dostęp do bezpłatnych próbek produktów, oraz – do darmowych konsultacji stomijnych. Wszystko w myśl zasady, że stomia nie powinna osamotniać, zarówno społecznie, jak i sprzętowo.