Stomia od kuchni. Pierwsza noc poza szpitalem / domem / u rodziny i w hotelu

Sty 202631

Stomia ratuje życie, ale – nieumiejętnie zaaplikowana głowie – to uratowane życie może też rujnować. I to na wielu płaszczyznach. Tracimy wiarę w swoją moc sprawczą. A także w to, że o czymś decydujemy, no bo – jak tu mówić o decydowaniu, skoro o tak elementarnej rzeczy, jak toaleta, decydować przestaliśmy?

pierwsza-noc-w-domu-u-znajomych-w-hotelu-1.jpg

Tracimy więc pewność siebie, nawet w gronie przyjaciół, ale przede wszystkim - boimy się. Boimy się wielu rzeczy. Często mam wrażenie, że wraz ze stomią wzięliśmy również w pakiecie coś jeszcze… Strach przed życiem w każdym jego aspekcie. Boimy się wrócić do pracy. Wyjść na kawę. Zacząć wyjeżdżać na urlopy. Umawiać się na randki. Boimy się intymności i boimy się nocy.

Strach to coś, co wysuwa się na pierwszy plan życia ze stomią – zwłaszcza na samym początku. Dziś w "Stomii od kuchni" – jak te pierwsze rzeczy robione inaczej ogarnąć. Na tapet bierzemy zatem:

  • pierwszą noc w domu, tuż po wyjściu ze szpitala,
  • pierwszą noc u rodziny, w bezpiecznym znanym miejscu, ale – jednak jeszcze nie oswojonym
  • i pierwszą noc na wyjeździe w nowe miejsce.

pierwsza-noc-w-domu-u-znajomych-w-hotelu-2.jpg

  1. Pierwsza noc w domu

    Pierwsza noc poza szpitalem, tuż po operacji wyłonienia stomii, z reguły wywołuje mieszankę emocji – lęk, niepewność, nierzadko ekscytację, ale i nadzieję, że teraz, w domu, wszystko już będzie ok. To naturalne, że opuszczając miejsce, w którym wszystko jest pod kontrolą, czujemy niepokój przed tym, co przyniesie nowa przestrzeń, ale i zalążki spokoju i wiary w to, że dom ukoi nerwy.

    Co naprawdę stresuje najbardziej?

    Nie sama stomia. Tylko brak „dyżurnej pielęgniarki za ścianą”. W domu nagle to Ty, drogi Przyjacielu Stomiku, jesteś odpowiedzialny za reakcję, decyzję, zmianę sprzętu, ocenę sytuacji. I to właśnie ten moment przejęcia sterów bywa najtrudniejszy.

    pierwsza-noc-w-domu-u-znajomych-w-hotelu-3.jpg

    Większość obaw o pierwszą noc poza szpitalem nie dotyczy realnych problemów, tylko wyobrażonych scenariuszy. Mózg robi symulacje katastrof, zanim ciało zdąży się po prostu położyć spać. Warto mieć tego świadomość. Już sama jej obecność w myślach, neutralizuje najgorsze scenariusze.

    Stoma-protipy na pierwszą noc w domu

    • Przygotuj „strefę nocną” – połóż obok łóżka zestaw awaryjny: worek/płytkę, chusteczki, ręcznik papierowy, worek na odpady. Sama świadomość, że masz plan B, działa uspokajająco.
    • Nie testuj nowości tej samej nocy – jeśli w szpitalu dostałeś nowy model sprzętu, pierwszą noc spędź na tym, co znasz i co już raz „przetrwało”.
    • Zabezpiecz łóżko – podkład jednorazowy albo stary ręcznik pod prześcieradłem to nie oznaka słabości, lecz przezorności.
    • Nie zmuszaj się do „normalności” – jeśli czujesz, że tę noc chcesz przespać półsiedząco albo w konkretnej pozycji – zrób to. To przejściowy etap.
       

    Pierwsza noc nie musi być idealna. Nie musi być długa. Nie musi być „jak dawniej”. Ma być wystarczająca, żebyś rano obudził się i pomyślał: „ok, przeżyłem to”. I to jest ogromny krok do przodu.

    pierwsza-noc-w-domu-u-znajomych-w-hotelu-4.jpg

  2. Pierwsza noc u rodziny

    Znane miejsce, znane zapachy, znane twarze. Teoretycznie bezpieczna przestrzeń. W praktyce to zupełnie nowa rola: Ty już nie jesteś tylko gościem. Jesteś gościem ze stomią, a jeśli to pierwszy pobyt w tym miejscu po operacji, może budzić Twoj niepokój.

    Najczęstszy stres? Poczucie „bycia problemem”

    Wielu stomików boi się, że będzie kłopotem. Że zajmie łazienkę. Że ktoś usłyszy szelest worka. Że będzie trzeba tłumaczyć, prosić, organizować coś extra.

    Warto zdać sobie sprawę, że to nie stomia „robi problem”. To nasze wyobrażenie o byciu ciężarem, dlatego że ją mamy. Jeśli zamierzasz spędzić czas u ludzi, którym ufasz – zaufaj im jeszcze raz, kiedy mówią, że nie jesteś problemem. Bo naprawdę nim nie jesteś.

    pierwsza-noc-w-domu-u-znajomych-w-hotelu-5.jpg

    Stoma-protipy na noc poza własnym domem

    • Weź więcej sprzętu niż myślisz, że potrzebujesz – nie dlatego, że na pewno coś się stanie, tylko żeby głowa mogła odpuścić nadmierną kontrolę i krążenie myślami wokół tematu.
    • Nie stresuj się, że inni usłyszą, gdy niespodziewanie będziesz musiał wstać w nocy i pójść do łazienki. Jeśli masz przestrzeń, a bliscy wiedzą o woreczku, uprzedź o tym, że być może coś takiego się wydarzy.
       

    Twoi bliscy, na pewno zrozumieją, że musisz sobie wszystko poukładać i wyrobić nową rutynę, i że to wymaga czasu.

    pierwsza-noc-w-domu-u-znajomych-w-hotelu-6.jpg


    Granice – cichy bohater pierwszych wyjazdów

    Rodzina często chce pomóc. Czasem aż za bardzo. Kontroluje, dopytuje, zagląda przez ramię.

    Masz prawo powiedzieć:

    • „Poradzę sobie sam.”
    • „Potrzebuję chwili prywatności.”
    • „Jest dobrze, ale wolałabym teraz o tym nie rozmawiać.”
       

    Stomia nie odbiera Ci prawa do intymności, własnych decyzji oraz osobistej strefy. Osoby bez stomii też nie zawsze mają przestrzeń, by rozmawiać o rzeczach dla siebie nowych czy trudnych. I wcale nie jest „dziecinne”, że w danym momencie o stomii mówić nie chcesz.

    Stomia to powód, jak każdy inny, by powiedzieć: „bardzo Ci dziękuję za troskę, ale naprawdę nie musisz się tak martwić - radzę sobie. Porozmawiajmy o czymś innym, w końcu nieczęsto mamy okazję”.

    pierwsza-noc-w-domu-u-znajomych-w-hotelu-7.jpg

  3. Pierwsza noc w hotelu lub nowym miejscu

    To etap, który wielu odkłada najdłużej. Bo tu znika „plan awaryjny” w postaci mamy, własnej łazienki czy znajomego układu mieszkania u krewnych.

    Co budzi największy stres?

    • obawa przed przeciekaniem – zwłaszcza nocą,
    • brak znajomego sklepu medycznego ze sprzętem,
    • odległość od swojego opiekuna stomijnego,
    • nieznane warunki sanitarne,
    • poczucie bycia „na obcym terenie”.

      pierwsza-noc-w-domu-u-znajomych-w-hotelu-8.jpg

    Stoma-protipy na pierwszą, drugą i kolejne noce w hotelu lub pensjonacie

    • zawsze miej z sobą własny mini-zestaw podróżny – osobną kosmetyczkę z rzeczami do zmiany woreczka.
    • zabieraj sprzęt stomijny do bagażu podręcznego – nawet jeśli jedziesz samochodem. Pamiętaj też, by go z samochodu zabrać. :)
    • Zostaw kartkę „nie przeszkadzać” – jeśli przebywasz w pokoju hotelowym i planujesz zmienić sprzęt, a obawiasz się, że obsługa hotelowa wejdzie, by posprzątać pokój.
    • Nie planuj intensywnego pierwszego dnia – pierwsza noc to adaptacja, a nie test wytrzymałości.
       

    Mała, ale ważna prawda. Pierwsza noc poza domem rzadko jest perfekcyjna. Ale prawie zawsze kończy się myślą: „udało się i nie było tak źle”. A to jest paliwo na kolejne wyjazdy.

    pierwsza-noc-w-domu-u-znajomych-w-hotelu-9.jpg

A jeśli nadal się boisz?

To nie znaczy, że sobie nie radzisz. To znaczy, że jesteś na początkowym etapie drogi do oswojenia stoma-lęku.

I właśnie tutaj ogromną rolę odgrywa wsparcie wolontariuszy Fundacji. To ludzie, którzy nie uczą z podręcznika. Oni też bywali w różnych łazienkach o trzeciej nad ranem. Przeżyli pierwszą noc, pierwszą wpadkę, pierwszy wyjazd. I doskonale wiedzą, że strach nie znika od jednego zdania: „będzie dobrze”.

pierwsza-noc-w-domu-u-znajomych-w-hotelu-10.jpg

Możesz z nimi:

  • omówić swoje obawy,
  • zapytać o realne rozwiązania,
  • dostać praktyczne podpowiedzi,
  • a czasem po prostu usłyszeć: „też tak miałem”.

A to często działa lepiej niż tysiąc instrukcji. Faktem jest, że stomia zmienia ciało. Ale faktem jest również, że to ludzie z podobnymi doświadczeniami pomagają na nowo je zrozumieć.

Tekst: Iza Janaczek
Foto: pexels i blog Med4Me

Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na