Stomia od kuchni. Nocleg poza domem. Rzeczy, które zrobią Ci urlop

Lip 202605

Lato to czas planów i działania. Wyjeżdżamy na urlopy, odwiedzamy rodzinę, nocujemy u znajomych, wyskakujemy na weekend nad jezioro albo w góry. Czasem planujemy takie wyjazdy miesiącami, a czasem decyzja zapada w piątek po południu i już kilka godzin później pakujemy torbę.

wakacyjne-noclegi-1.jpg

I bardzo dobrze. Stomia z założenia jest pomostem do zwykłego życia, które wielu stomików pamięta sprzed operacji. Życia, w którym wyjścia z domu, urlopy – te pod namiotem lub w hotelach, a także spontaniczne wyjazdy na weekend były czymś naturalnym. Jeśli więc myśli o powrocie do tamtych zwyczajów zaczynają się pojawiać i w Twojej głowie, warto je dopuścić do głosu i co ważniejsze - realizować.

Dlaczego? Ponieważ z medycznego punktu widzenia stomia nie jest przeciwwskazaniem do podróżowania, spontanicznych wyjazdów ani nocowania poza własnymi czterema ścianami. Warto jednak przyznać uczciwie, że noc w nowym miejscu, zwłaszcza ta pierwsza od czasu operacji, wygląda trochę inaczej niż w domu. Z tego powodu nawet jeśli stomik spędza noc w najpiękniejszym hotelu świata często jego myśli uciekają w rejony podszyte niepewnością i obawami.

Czy wszystko mam z sobą?

A co, jeśli będę musiał wstać w nocy?

Gdzie schowałam zapasowy sprzęt?

Jak się ogarnąć z tym wszystkim w podróży?

I właśnie po to, by takie pytania nie stresowały, dobrze jest mieć swoją stałą wieczorną rutynę. Taką, którą można z powodzeniem zastosować także poza domem. I o tym właśnie jest dzisiejsza „Stomia od kuchni”.

wakacyjne-noclegi-2.jpg

Nowe miejsce zawsze wymaga chwili oswojenia

O czym warto zawsze pamiętać? O różnicach – ale nie w kontekście problemów, tylko rzeczy do oswojenia.

W domu poruszamy się automatycznie i często wręcz „na pamięć”. Nawet po ciemku wiemy, gdzie stoi szafka, gdzie leży sprzęt i ile kroków dzieli łóżko od łazienki. Poza domem ten komfort znika. Dlatego zanim położysz się spać będąc na wyjeździe:

  • rozejrzyj się po miejscu, w którym nocujesz,
  • sprawdź, gdzie znajduje się łazienka i czy łatwo do niej trafić,
  • sprawdź, czy masz pod ręką wszystko, czego ewentualnie możesz potrzebować, jeśli dojdzie do awarii.
  • jeśli jest taka możliwość włącz przed snem nocną lampkę o słabym świetle. Przygaszone światło sprawia, że lampka nie przeszkadza w zasypianiu, a po przebudzeniu w środku nocy pozwala od razu odnaleźć się w nowej sytuacji.

wakacyjne-noclegi-3.jpg

Jeśli nie ma lampki w lokalu, w którym zatrzymałeś się na nocleg – miej na szafce w zasięgu ręki małą latarkę lub telefon, by w razie potrzeby móc włączyć w nim latarkę.

Brzmi jak truizm? Być może. Ale właśnie dopilnowanie takich drobiazgów sprawiają, że śpimy spokojniej.

wakacyjne-noclegi-4.jpg

Sprzęt powinien być „pod ręką” – znajdź dla niego miejsce od razu po wejściu do pokoju

Nie zostawiaj sprzętu na dnie walizki. To jeden z błędów, który wielu stomików popełnia podczas wyjazdu. Zanim więc przejdziesz w tryb „czas na reset”, zaraz po wejściu do pokoju wybierz miejsce dla kosmetyczki ze sprzętem stomijnym i już go nie zmieniaj. To będzie Twój punkt odniesienia w wakacyjnej stoma-rutynie.

Dlaczego to takie ważne? Ponieważ podczas wakacji bardzo łatwo o tym zapomnieć. Trudno się zresztą dziwić – tuż przed wyjazdem zmieniłeś worek, więc wszystko jest pod kontrolą. Po przyjeździe rzucasz walizkę w kąt, przebierasz się w coś lżejszego i ruszasz zwiedzać. Wieczorem bierzesz prysznic i kładziesz się spać, a zapasowy sprzęt nadal leży gdzieś na dnie walizki, między T-shirtami, bluzą i klapkami. I o.k. Najczęściej nic się nie dzieje. Przesypiasz noc i budzisz się gotowy na kolejny dzień urlopu. Życie ze stomią czasem potrafi napisać własny scenariusz, dlatego lepiej mieć sprzęt pod ręką, niż w głębi walizki.

I właśnie z tego powodu po dotarciu na miejsce od razu wyznacz kosmetyczce stałe miejsce. Jeśli sprzęt będzie zawsze pod ręką, nawet nieplanowana sytuacja stanie się po prostu kolejną czynnością do wykonania, a nie nerwowym przeszukiwaniem walizki w środku nocy.

wakacyjne-noclegi-5.jpg

Wieczór to nie jest najlepszy czas na kulinarne eksperymenty

Urlopy i weekendowe wypady często kręcą się wokół jedzenia. Regionalne specjały, restauracje polecane przez znajomych czy lokalne, nierzadko orientalne przysmaki, których wcześniej nie próbowaliśmy, stają się jednym z punktów programu, na który wiele osób czeka długo przed wyjazdem. I bardzo dobrze. Stomik może, a nawet powinien cieszyć się urokami jedzenia.

Problem zaczyna się wtedy, gdy cały ten kulinarny entuzjazm skumulowany jest podczas wieczorno-nocnego biesiadowania. Każdy stomik zna swój organizm. Z reguły wie, po czym czuje się dobrze, a po czym mniej komfortowo. Dlatego pierwsza noc w nowym miejscu niekoniecznie jest najlepszym momentem na odważne eksperymenty kulinarne, zwłaszcza gdy „dla lepszego trawienia” towarzyszy im znaczna ilość alkoholu.

wakacyjne-noclegi-6.jpg

Nowe smaki nie tracą nic ze swojej atrakcyjności, jeśli będziesz próbować ich wcześniej w ciągu dnia. Wtedy łatwiej obserwować reakcję organizmu i spokojnie ocenić, jak toleruje nowe produkty. Warto potraktować to jako element dbania o własny komfort, a nie testowanie własnych granic.

wakacyjne-noclegi-7.jpg

Obawy vs rzeczywistość

Z perspektywy czasu wielu stomików przyznaje, że największym problemem podczas pierwszych wyjazdów połączonych z nocowaniem nie była sama stomia ani przygotowania do podróży. Były nimi własne obawy podsuwające wyobraźni stresujące scenariusze. Tymczasem, patrząc z dystansu, widać wyraźnie, że rzeczywistość jest znacznie spokojniejsza. Co to znaczy w praktyce? Zdecydowana większość noclegów poza domem przebiega dokładnie tak samo jak noclegi we własnym łóżku. Zasypiamy. Śpimy. Budzimy się rano i zaczynamy kolejny dzień.

Dlatego bardziej uważna wieczorna rutyna stomika będącego poza domem nie służy nadmiernej kontroli, lecz temu, by przenieść spokój, jaki mamy w głowie zasypiając we własnym domu, na czas spędzany poza nim.

wakacyjne-noclegi-8.jpg

Chcesz o tym porozmawiać? Daj nam znać

W „Stomii od kuchni” poruszamy tematy, o których rzadko rozmawia się w gabinecie lekarskim, a które po uporządkowaniu spraw medycznych stają się bardzo ważną częścią codzienności każdego stomika. To drobne rzeczy, szczegóły i niuanse, które trudno przewidzieć przed operacją, a które później składają się na zwykłe, codzienne dobre i bezpieczne życie.

Nocleg poza domem jest jednym z takich tematów. Dlatego jeśli, drogi Przyjacielu Stomiku, jest on dla Ciebie ważny i chcesz o nim z kimś porozmawiać, daj nam znać. Wśród naszych wolontariuszy są osoby, które – tak jak Ty – żyją ze stomią na co dzień i dobrze rozumieją te pytania, które pojawiają się po drodze.

Nie musisz zostawać z nimi sam. Zwłaszcza że jesteśmy tuż obok.


Tekst: Iza Janaczek
Foto: Iza Janaczek

Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na