Lis 202511
Są takie dni, kiedy człowiek ledwo wypije herbatę, a już ma wrażenie, że worek zaraz odfrunie jak balonik z helem (bo gazy) albo runie w dół, jak kamień (bo nadmiar treści). Stwierdzenie: „mam wrażenie, że worek jest co chwilę pełen, mimo że nic nie jem” pada częściej, niż mogłoby się wydawać. I wcale nie jest niedorzeczne.

W dzisiejszej ‘Stomii od kuchni’ przyjrzyjmy się więc temu problemowi. Uczuciu pełności: skąd się bierze i kiedy można odetchnąć spokojnie, a kiedy warto skonsultować się ze specjalistą.

Dlaczego worek potrafi „napełniać się” mimo że jesz mało?
W dużym skrócie: bo jedzenie to tylko część historii. Resztą zajmuje się fizjologia jelit — dość skomplikowana, ale logiczna.
Jelita pracują cały czas — niezależnie od tego, czy jesz czy nie.
Nawet gdy od rana nie zaglądałeś do lodówki, jelita produkują:
To dlatego stomia pracuje nawet „na czczo”. U niektórych bardziej, u innych mniej — to kwestia indywidualna, ale fizjologiczna.
Gazy — cichy winowajca pełności.
Nawet jeśli jesz niewiele i zdrowo, gazy powstają:
Czasem wystarczy zjeść coś zupełnie niepozornego — jogurt, miękkie pieczywo, jabłko — i worek zaczyna się „pompować”. To dość normalne, dopóki nie towarzyszy temu ból, nudności czy zmiana wyglądu stomii.
Praktyka pokazuje: jesienią i zimą problem narasta.
W sezonie grzewczym powietrze robi się suche, pijemy trochę mniej, mniej się też ruszamy. To wszystko sprzyja większej produkcji gazów i gęstszej treści. W efekcie worek potrafi wypełniać się szybciej, mimo minimalnych posiłków.

Kiedy napełnianie się woreczka mieści się w kategorii „norma”?
Uczucie częściej napełniającego się worka może być całkowicie naturalne, jeśli:
U ileostomików częste opróżnianie worka — nawet co 1–3 godziny — bywa codziennością, zwłaszcza przy większej produkcji soków trawiennych. Kolostomia z kolei może pracować bardziej falowo, ale również może „ruszyć” bardziej mimo pustego talerza.

A kiedy warto być czujnym?
Są sytuacje, w których pełność worka nie wynika tylko z fizjologii, ale może być sygnałem, że organizm próbuje coś zakomunikować.
Zwróć uwagę, jeśli:

Takie działanie stomii nie jest prawidlowe i może oznaczać:
Nie każda pełność worka to powód do stresu — ale jeśli coś nie pasuje do Twojej normy, drogi Przyjacielu Stomiku i czujesz z tego powodu niepokój, warto przeciwdziałać, zamiast czekać.

Kiedy zdecydowanie należy skonsultować się ze specjalistą?
Zdecydowanie wtedy, gdy któraś z wpisnych poniżej sytuacji trwa dłużej niż 24–48 godzin:

Co możesz zrobić samodzielnie, zanim zaczniesz się martwić?
Gdy czujesz, że jest inaczej (mniej komfortowo) niż zwykle, albo zmęczyło Cię poczucie wciąż pełnego worka:

„Norma jelitowa” to rzecz indywidualna
Uczucie, że worek jest jakby ciągle pełny, choć jesz niewiele, często mieści się w granicach normy. Jelita pracują bez przerwy — czasem ciszej, czasem intensywniej. Każdy z nas ma jednak swoją własną „normę jelitową”, dlatego jeśli coś zaczyna od niej wyraźnie odbiegać, pojawia się dyskomfort albo zwyczajny niepokój, warto na chwilę się zatrzymać i przyjrzeć sytuacji.
Drogi Przyjacielu Stomiku, właśnie dlatego tak ważne jest, by żyć ze swoją stomią, a nie trochę obok niej. Odsuwanie jej na boczny tor tylko utrudnia sprawę zrozumienia tego, z czym się wiąże jej posiadanie. Tymczasem, im lepiej znasz swój rytm i sygnały, które wysyła Twoje ciało, tym łatwiej i szybciej zauważysz drobne zmiany. To z kolei pozwoli Ci szybciej zareagować, uniknąć większego problemu albo po prostu lepiej zrozumieć, co się dzieje — i mądrze tę wiedzę zagospodarować.
I właśnie na tym polega codzienna uważność, która naprawdę działa na Twoją korzyść. Jeśli jednak uważasz, że w tym temacie potrzebujesz wsparcia – daj nam znać. Z tematem stomii nikt nie musi i nie powinien zostawać sam. Ty również, drogi Przyjacielu Stomiku, nie musisz.
Tekst: Iza Janaczek
Zdjęcia: archiwum Fundacji STOMAlife, pexel