Stomia od kuchni. Firmowa wigilijka stomika. Jak ogarnąć temat, gdy nikt nie wie o Twojej stomii

Gru 202516

Stomia od kuchni to cykl tekstów o codzienności wielu stomików. Tej prawdziwej, codziennej i niepodręcznikowej. Piszemy tu o rzeczach i sytuacjach, które nie pojawiają się w rozmowie z lekarzem, a które realnie wpływają na komfort życia ze stomią. Firmowa Wigilijka jest jednym z takich tematów. To wydarzenie towarzyskie, w którym mieszają się emocje, relacje zawodowe i potrzeba zachowania prywatności. Często właśnie ten mix w kontekście stomii przeraża, odbiera pewność siebie, a także rodzi wiele wątpliwości i pytań.

firmowa-wigilijka-stomika-1.jpg

Firmowa Wigilijka rządzi się swoimi prawami. To zwykle wspólny stół, rozmowy, czasem podsumowania i przemówienia, ale też presja, by „być częścią zespołu”. Dla osoby ze stomią pojawia się jeszcze dodatkowy wymiar tego spotkania: uczestniczenie w tym wszystkim w sytuacji, w której nikt o stomii nie wie — bo też wcale nie musi wiedzieć, jeśli taka jest decyzja stomika.

Ten artykuł powstał z myślą o osobach, które chcą uczestniczyć w świątecznym spotkaniu w pracy bez ujawniania informacji o swojej stomii — i bez rezygnowania z poczucia bezpieczeństwa. Nie wszyscy uważają, że temat stomii to temat towarzyski i publiczny. I to też jest ok. Dlatego dziś o tym, jak połączyć zawodowy profesjonalizm, aspekt towarzyski i potrzebę zachowania swojej stoma-intymności.

firmowa-wigilijka-stomika-2.jpg

Masz prawo do prywatności

Zacznijmy od rzeczy podstawowej: decyzja o podaniu do wiadomości informacji o tym, że masz stomię należy do Ciebie. Nie masz obowiązku informowania współpracowników, przełożonych ani zespołu o swoim stanie zdrowia, jeśli nie wpływa on bezpośrednio na Twoje obowiązki zawodowe i nie powoduje, że nie mogą one być realizowane w zakresie takim, jak przed operacją.

Firmowa wigilijka jest wydarzeniem towarzyskim, a nie medycznym. Twoim celem nie jest więc tłumaczenie się z własnej życiowej sytuacji, jeśli nie jesteś na to gotowy i nie czujesz takiej potrzeby. Spraw, by to spotkanie przebiegło tak, jak chcesz – to najlepszy plan na czas, gdy będziesz musiał wyjść ze swojej strefy komfortu i zmierzyć się z wyzwaniem, jakim dla wielu osób jest publiczne świętowanie.

firmowa-wigilijka-stomika-3.jpg

Przygotowanie techniczne to gwarant spokoju głowy

Największym sprzymierzeńcem podczas firmowych spotkań jest dobre przygotowanie sprzętowe. W dniu wigilijki warto zaplanować zmianę worka lub całego systemu kilka godzin wcześniej — tak, by sprzęt był świeży, a skóra odpowiednio zabezpieczona.

Unikaj testowania nowych rozwiązań „na pół godziny przed spotkaniem”. Sprawdzone worki, płytki i preparaty ochronne dają przewidywalność, która w sytuacjach społecznych ma ogromne znaczenie. Wigilijka ze stomią to moment, gdzie warto postawić na sprawdzoną „w boju” rutynę.

Dobrym rozwiązaniem jest też zabranie ze sobą dyskretnego zestawu awaryjnego. Zapakuj do torebki lub torby: worek lub dwa, płytkę – jeśli używasz, chusteczki czyszczące i te z barierą, pastę uszczelniającą lub pierścień uszczelniający (jeśli używasz) i woreczek na zużyty sprzęt. Przy dobrym przygotowaniu się do tego spotkania, prawdopodobnie nie będzie potrzeby użycia tych zapasowych rzeczy, jednak, by czuć się pewnie - bardzo często wystarczy sama świadomość, że je z sobą masz.

firmowa-wigilijka-stomika-4.jpg

Dyskrecja czyli kilka sprawdzonych tricków

Odgłosy stomijne, zwłaszcza w miejscu publicznym, to zmora wielu stomików. Tak jak i obawa przed tym, że worek stanie się widoczny lub słyszalny. W praktyce wiele z tych obaw można ograniczyć prostymi działaniami.

  • Przed wyjściem opróżnij worek, nawet jeśli nie jest pełny. Pełny worek łatwiej się odznacza pod ubraniem i może powodować uczucie ciągnięcia.
  • Wybieraj ubrania, które nie uciskają brzucha: elastyczne materiały, luźniejszy krój w okolicy stomii, brak ciasnych pasków. Elegancja nie musi oznaczać dyskomfortu — szczególnie gdy spotkanie trwa kilka godzin i większość czasu spędza się w pozycji siedzącej. Pamiętaj o czymś luźnym na wierzch – ozdobna chusta, koszula/kamizelka oversize, marynarka, luźna narzutka lub pulower – to rzeczy, które dyskretnie osłaniają miejsce, gdzie znajduje się woreczek. Te rzeczy działają na dwa sposoby – podkreślają modowe wyczucie i czynią woreczek niewidocznym.

firmowa-wigilijka-stomika-5.jpg

Menu — rozsądek zamiast presji

Firmowe Wigilijki często wiążą się z wymyślnym bufetem lub wspólnym, obfitym posiłkiem. Warto pamiętać, że nie musisz jeść wszystkiego ani tłumaczyć swoich wyborów.
Najbezpieczniejszą strategią jest wybieranie potraw, które już znasz i dobrze tolerujesz, jedzenie mniejszych porcji i wolniejsze tempo. Przejadanie się sprzyja szybkiemu napełnianiu worka, wzdęciom i dyskomfortowi.

Jeśli na spotkaniu pojawia się alkohol, pamiętaj, że jego działanie bywa bardzo indywidualne. Umiar i uważna obserwacja reakcji własnego organizmu są tu kluczem do spokoju — zarówno głowy, jak i brzucha. Zwłaszcza wtedy, gdy zależy Ci na zachowaniu pełnej kontroli nad stomią.

Jeśli więc miałby to być Twój debiut z woreczkiem i nie wiesz jeszcze, jak organizm po operacji zareaguje na połączenie stresu i alkoholu — bezpieczniejszym wyborem będzie wzniesienie toastu wodą lub sokiem.

firmowa-wigilijka-stomika-6.jpg

Przerwy są w porządku

Masz prawo wyjść do łazienki, zrobić krótką przerwę, odejść od stołu. Nie musisz się tłumaczyć ani usprawiedliwiać z wyjścia doc toalety lub by zaczerpnąć świeżego powietrza. To rzeczy naturalne.

W praktyce, podczas takich spotkań, większość osób jest bardziej skupiona na sobie niż na bacznym obserwowaniu innych. Krótka nieobecność rzadko wzbudza zainteresowanie — a dla Ciebie może być kluczowa dla zachowania komfortu.

firmowa-wigilijka-stomika-7.jpg

Halo Pamiętaj o głowie!

Stres, napięcie i emocjonalne przeciążenie potrafią realnie wpływać na pracę przewodu pokarmowego, a co za tym idzie — także na funkcjonowanie stomii. Dlatego w świątecznym czasie warto zadbać nie tylko o sprzęt i logistykę, ale również o własne nastawienie i poczucie bezpieczeństwa.

Firmowa wigilijka nie jest testem odwagi ani sprawdzianem „radzenia sobie pomimo wszystko”. Nie musisz niczego udowadniać — ani sobie, ani innym. Jeśli czujesz, drogi Przyjacielu Stomiku, że potrzebujesz wyjść wcześniej, zrobić przerwę lub po prostu pobyć chwilę z boku — masz do tego pełne prawo. Jeśli wolisz zostać krócej albo zrezygnować z części spotkania, albo nie wchodzić na parkiet, wybierając rolę widza a nie tancerze, to również jest w porządku.
Słuchanie siebie, swoich granic i sygnałów wysyłanych przez ciało to nie słabość, lecz dojrzałość.

firmowa-wigilijka-stomika-8.jpg

A jeśli to Twoja pierwsza firmowa wigilijka ze stomią…

Owszem — może być stresująco. Już sama myśl o takim spotkaniu potrafi uruchomić napięcie. Nowa sytuacja towarzyska (Ty z woreczkiem, inni bez), brak doświadczeń „terenowych” oraz obawa przed nieprzewidzianymi sytuacjami mogą potęgować stres i niepokój.

Warto w takiej chwili obniżyć sobie poprzeczkę. Skup się, drogi Przyjacielu Stomiku, na przygotowaniu technicznym, praktycznym i mentalnym:

  • miej przy sobie zapasowy sprzęt,ubierz się wygodnie — w sposób, który, jeśli tego potrzebujesz, pozwoli dyskretnie zamaskować miejsce, gdzie pod ubraniem znajduje się woreczek
  • opróżnij worek przed wyjściem, lub zmień sprzęt na nowy,
  • nie przychodź na spotkanie skrajnie głodny i — co ważne — nie „pij na odwagę” ani przed ani w trakcie.

firmowa-wigilijka-stomika-9.jpg

To tylko wigilijka, nie test na odwagę. Weź głęboki oddech. Pomyśl, jak wielką pracę wykonałeś, by dziś, jako stomik, móc być w tym miejscu. I uśmiechnij się do siebie — naprawdę masz ku temu powód.

Z każdym kolejnym takim wydarzeniem Twoje poczucie sprawczości będzie rosło, a wraz z nim pewność, że naprawdę ogarniasz swoje nowe życie.

I pamiętaj, stomia nie definiuje Twojej roli w zespole. Nie definiuje jej tez w rodzinie i w życiu. To nie etykieta, lecz narzędzie, które umożliwia Ci realizację planów, celów i marzeń. Z takim podejściem firmowa wigilijka — ta pierwsza czy kolejna — przestaje być wyzwaniem, a staje się po prostu jednym z wielu spotkań, w których uczestniczysz na własnych zasadach.

Tekst: Iza Janaczek
Foto: pexels, Fundacja STOMAlife

Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na