Stomia od kuchni. Ferie zimowe ze stomią dwie perspektywy (dorosły i dziecko)

Sty 202618

Ferie zimowe mają w sobie coś z małej rewolucji. Nawet jeśli nigdzie nie wyjeżdżasz, zmienia się rytm dnia, godziny posiłków, ilość snu i poziom zmęczenia. Gdy jesteś osobą ze stomią – albo rodzicem małego stomika – ta zmiana bywa odczuwalna podwójnie. Bo stomia bardzo lubi przewidywalność. A ferie, cóż… z definicji wymykają się rutynie.

ferie-maly-duzy-stomik-1.jpg

W dzisiejszej ‘Stomii od kuchni’, będzie zatem o feriach stomika – małego i dużego i o nowej – „chwilowej rutynie” pozbawionej rutyny.

ferie-maly-duzy-stomik-2.jpg

Zmiana rytmu – pierwszy cichy bohater ferii

Podczas ferii dzień rzadko wygląda tak, jak zwykle. Późniejsze wstawanie, inne godziny posiłków, podjadanie między posiłkami, mniej ruchu albo przeciwnie – nagłe zrywy aktywności. Dla osoby ze stomią to często oznacza zmianę pracy jelit, inny rytm napełniania woreczka, czasem większą ilość gazów lub luźniejszą treść.

To nie jest wcale sygnał, że „coś się psuje”. To sygnał, że organizm reaguje na nowy porządek dnia. Warto to zauważyć i – na ile się da – wprowadzić małe punkty stałe: choć jeden posiłek o podobnej porze, chwilę ciszy tylko dla siebie, stały moment na pielęgnację stomii. Czasem naprawdę tyle wystarczy, żeby ciało poczuło się bezpieczniej i nie reagowało nadmiernym stresem.

ferie-maly-duzy-stomik-3.jpg

Ferie w domu – niby łatwiej, a jednak inaczej

Ferie spędzane w domu często uchodzą za wariant „najprostszy”. Nie trzeba pakować sprzętu, zmieniać miejsca, martwić się dojazdami. Ale domowe ferie szybko pokazują swoją drugą stronę. Dzień się rozjeżdża. Posiłki są nieregularne. Ktoś coś podjada, ktoś nie dojada, ktoś wstaje później, ktoś cały dzień chce spędzić w pidżamie.

Dla dorosłego stomika oznacza to zwykle jedno: trudniej złapać moment tylko dla siebie. Pielęgnacja stomii odbywa się „pomiędzy”, posiłki są bardziej przypadkowe, a zmęczenie narasta po cichu. Ciało to rejestruje, nawet jeśli głowa próbuje udawać, że wszystko jest pod kontrolą.

ferie-maly-duzy-stomik-4.jpg

W przypadku rodzica małego stomika dochodzi jeszcze stała obecność dziecka w domu. Bez szkolnych przerw, bez wyraźnych ram dnia. To nie jest kwestia złej organizacji ani braku cierpliwości. To zwykłe, ludzkie przeciążenie. A przeciążony opiekun szybciej traci czujność, także w sprawach stomijnych.

Domowe ferie rzadko są spokojne i poukładane. I nie muszą takie być. Wystarczy tyle, ile da się unieść danego dnia. Niebo nie runie Ci na głowę, gdy nie zrealizujesz wszystkich punktów z grafiku.

ferie-maly-duzy-stomik-5.jpg

Wyjazd – logistyka zamiast improwizacji

Wyjazdy zimowe potrafią być wspaniałe, ale przy stomii wymagają odrobiny przygotowania. Nie chodzi o pakowanie połowy domu, tylko o realne zabezpieczenie podstaw. Zasady są zawsze takie same, bez względu na to, czy chodzi o urlop w tropikach, czy narty w Zakopanem:

  • sprzęt stomijny pakujemy w ilości 2-3 razy większej niż tygodniowe zużycie.
  • akcesoria, zabierz tylko te, które dobrze znasz i tolerujesz. Wyjazd to nie czas na testowanie nowości. Dla pewności – spakuj podwójną ilość tego, czego używasz na co dzień,
  • jeśli to możliwe – podziel zabrany z domu zapas na pół i rozłóż do 2 toreb lub plecaków. Pamiętaj, by w podręcznym bagażu (plecaczku, torebce) dodatkowo mieć zawsze mini-zestaw awaryjny.

ferie-maly-duzy-stomik-6.jpg

Dla rodziców małego stomika wyjazd to także pytania o dostęp do łazienki, możliwość spokojnej zmiany sprzętu, warunki higieniczne. Warto sprawdzić je wcześniej, zamiast liczyć na improwizację.

Podczas wyjazdów zmienia się też dieta – inne produkty, inne przyprawy, czasem więcej słodkiego. Nie zawsze da się tego uniknąć. Kluczowe jest obserwowanie reakcji organizmu i reagowanie na bieżąco, zamiast „zaciskania zębów do końca ferii”.

ferie-maly-duzy-stomik-7.jpg

Dzieci i stomia – ich i nasza

Dla dziecka ze stomią ferie są emocjonalnie intensywne. Z jednej strony radość, z drugiej – wyrwanie z rutyny, która daje poczucie bezpieczeństwa. Mogą pojawić się trudniejsze momenty przy pielęgnacji, większa drażliwość, niecierpliwość. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza, że dzieci bardzo wyraźnie wyczuwają napięcie dorosłych. Jeśli rodzic jest zmęczony, spięty i próbuje „udźwignąć wszystko”, dziecko często odpowiada podobnym napięciem. Dlatego tak ważne jest, by w feriach – nawet krótkich – zostawić miejsce na oddech. Dosłownie i w przenośni.

ferie-maly-duzy-stomik-8.jpg

Rodzeństwo, ferie i perspektywa rodzica

W rodzinach, w których jedno z dzieci ma stomię, ferie często uruchamiają jeszcze jeden temat: rodzeństwo. Dzieci bez stomii również przeżywają zmianę rytmu, nudę, nadmiar emocji i potrzebę uwagi. Rodzic bywa rozdarty między troską o dziecko ze stomią a chęcią bycia sprawiedliwym wobec pozostałych. To napięcie jest bardzo ludzkie i bardzo częste.

Rodzeństwo może reagować różnie – nadmierną opiekuńczością, złością, wycofaniem albo prowokowaniem trudnych sytuacji. Nie dlatego, że „nie rozumie”, ale dlatego, że ferie mogą obnażyć nierówności uwagi i zmęczenie dorosłych. Warto nazywać te emocje prostym językiem, bez tłumaczeń medycznych i bez obietnic, których nie da się spełnić. Czasem wystarczy wspólny spacer, osobna chwila tylko z jednym dzieckiem albo zwykłe przyznanie: „Jestem dziś bardzo zmęczony, ale widzę Cię i jesteś dla mnie ważny”.

Dla rodzica ferie to często czas, w którym własne potrzeby spadają na sam koniec listy. Tymczasem przemęczony opiekun szybciej popełnia błędy, gorzej znosi napięcie i trudniej reaguje spokojnie na problemy stomijne. Zadbany rodzic to nie luksus – to realne wsparcie dla całej rodziny. Zatem drogi Rodzicu – pozwól sobie na odrobinę zdrowego egoizmu, w końcu – to ferie.

ferie-maly-duzy-stomik-9.jpg

Regeneracja – zapomniany punkt programu

Ferie często kojarzą się z działaniem. A stomia przypomina, że regeneracja jest równie ważna. Sen, nawodnienie, chwila ciszy, mniej bodźców. U dorosłych stomików zmęczenie bardzo szybko przekłada się na funkcjonowanie jelit. U dzieci – na trudności emocjonalne.

Jeśli coś w czasie ferii idzie „nie tak” – więcej przecieków, podrażnień, problemów z przyleganiem sprzętu – to nie musi oznaczać złego doboru produktów. Czasem to po prostu efekt zmęczenia i chaosu, jaki wkrada się w te wspólne zimowe dni.

ferie-maly-duzy-stomik-10.jpg

Stomik może :)

Ferie zimowe nie muszą być idealne. Nie muszą być aktywne, produktywne ani „instagramowe”. Dla osoby ze stomią – i dla rodziny małego stomika – najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa i bycia wysłuchanym. Ciała, które przeżyły operację, naprawdę wiedzą, czego potrzebują. Trzeba tylko dać im szansę to powiedzieć. Stomik może!

Tekst: Iza Janaczek
foto: pexels

Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na