Koniec listopada oznacza jedno – zbliżają się Andrzejki. Andrzejkowe spotkania mają w sobie coś szczególnego. W powietrzu roznosi się zapach pierniczków, śledzi, pierogów, pieczonych jabłek. W teorii — sielanka. W praktyce — nie do końcu. U wielu stomików pojawiają się bowiem pytania: co mogę zjeść, by nie spędzić pół wieczoru w toalecie? Jak pozostać w dobrej formie, nie rezygnując z przyjemności? I czy w ogóle da się dobrze bawić, kiedy na brzuchu znajduje się stomijny worek?

Można. I to bez nadmiernej ostrożności. Wystarczy odrobinę przygotowania, znajomość własnego ciała i kilka mądrych wyborów przy stole. I właśnie o tym będzie dzisiejsza „stomia od kuchni”.

Gdy stół kusi: jak podejść do jedzenia na imprezie
Późna jesień to czas cięższych dań. Kapusta, grzyby, cebula — tradycyjne, aromatyczne i… czasem kłopotliwe. Zwłaszcza dla osób ze stomią. Jelita potrafią reagować na takie potrawy intensywnie, a worek stomijny nie zawsze gra w tej samej orkiestrze, co reszta planów na wieczór.
I tu pojawia się pierwsza zasada: zanim zjesz coś nowego lub potencjalnie „ciężkiego”, pomyśl o swoich poprzednich reakcjach. Nie warto ryzykować tylko dlatego, że stół wygląda jak z kulinarnego magazynu. Andrzejki nie są najlepszym momentem na eksperymenty, a jelita wolą przewidywalność.

Dobrą praktyką jest rozpoczęcie wieczoru od czegoś lekkiego: kilku bezpiecznych kęsów, które „rozgrzeją” układ trawienny i pozwolą sprawdzić, jak reaguje. To może być kawałek białej bułki, chudy ser, gotowane warzywo, chudy bulion. Z pozoru banalne, ale daje punkt odniesienia.
Potencjalni winowajcy — lista, którą warto znać
Dobra impreza to dobre wybory kulinarne. Nie należy ulegać magii obrazu, lecz trzymać się faktów, a fakty są takie, że warto wiedzieć, co na suto zastawionym stole może być pułapką.
- Kapusta i bigos
Są pyszne, to fakt, ale potrafią wywołać wzdęcia i intensywną pracę jelit. Jeśli jesz je bez większych kłopotów na co dzień — w porządku. Jeśli rzadko — lepiej odpuścić nakładanie ich na talerz w imprezowy wieczór.
- Grzyby
To magia lasu podana na talerzu. Niestety — są ciężkostrawne. Mogą obciążyć jelita, a w przypadku ileostomii zwiększyć ryzyko niedrożności. W tym konkretnym wypadku wskazana jest duża ostrożność.
- Orzechy i pestki
Niewielkie, chrupiące, ale dla osób ze stomią problematyczne. U części stomików przechodzą bez problemu, u innych powodują ból lub zatrzymanie treści. Jeśli nie jesz ich regularnie — lepiej nie robić wyjątku w andrzejkowy wieczór.
- Śledzie i marynaty
Są smaczne, ale - bywają tłuste i mocno przyprawione. Mogą przyspieszać pracę jelit, powodować biegunkę albo odwrotnie — uczucie ciężkości. Oba warianty to raczej oznaka mało udanego wieczoru.
- Słodycze
Nie są zabronione, ale duża ilość cukru może przyspieszać pasaż. Powodują też tworzenie się gazów. Zwłaszcza – czekolada. Pamiętaj o tym, drogi Przyjacielu Stomiku, sięgając po brownie czy kolejną porcję czekoladowego fondue.
- Alkohol
Pojawia się na stomia-indeksie trunków raczej niewskazanych. Zarówno w przypadku imprez wakacyjnych, urodzinowych, sylwestrowych czy z okazji święta lasu. Andrzejki nie są tu więc wyjątkiem. I choć to wieczór magii, nie zadziała ona, gdy worek stomijny zacznie się napełniać gazami, zwiększając tym samym ryzyko awarii.

A dania bezpieczne?
Na szczęście są i takie. I wcale nie jest ich znów tak mało.
Dla większości stomików bezpieczne są:
- gotowane ziemniaki i różne wariacje z nimi w roli głównej,
- białe pieczywo,
- delikatne mięsa (drób, pieczeń bez tłuszczu),
- ryby pieczone,
- gotowane marchewki, dynia, cukinia,
- proste sałatki bez surowej kapusty i cebuli,
- kompoty, rozgrzewające herbaty.
Brzmi jak mało imprezowe? A jednak w praktyce, gdy się człowiek przyjrzy, te dania zwykle znajdują się na stole — tylko trzeba ich poszukać.

Rytm jelit i rytm imprezy
Jedzenie to jedno. Druga kwestia to organizacja wieczoru. Warto pamiętać o kilku zasadach, które gwarantują wieczór bez niespodzianek. Zatem:
- Nie spiesz się
Powolne jedzenie zmniejsza ryzyko wzdęć i dyskomfortu. Pośpiech jelita odczytują jako alarm.
- Jedz małe porcje, częście
Lepsze trzy małe talerzyki niż jeden wielki. Układ trawienny stomika lub po zespoleniu lubi równowagę.
- Rozsądnie gospodaruj toastami
Wino, nalewki, kolorowe drinki — wszystko fajne, dopóki nie wpływa na nawodnienie. Alkohol odwadnia, a u stomików może to oznaczać zgęstnienie treści, bóle brzucha, przyspieszenie pasażu. Jeśli pijesz — popijaj wodą.
- Pamiętaj - woda, elektrolity, ciepłe napoje, to Twoi sprzymierzeńcy
Chłodne wieczory sprzyjają odwodnieniu, choć wcale go nie czujemy. Szklanka wody co jakiś czas to najlepszy prezent, jaki możesz zrobić swojemu brzuchowi.

Wstydliwe tematy, które warto odczarować
Andrzejki to zabawa — ale ciało rzadko bierze wolne wtedy, gdy nam zależy wypaść idealnie. Dlatego warto wiedzieć, że pewne rzeczy mogą się pojawić i… nie oznaczają totalnej katastrofy. Przygotuj się na nie, zwłaszcza, jeśli to Twoje pierwsze Andrzejki ze stomią.
O czym mowa?
- Wzdęcia i gazowanie
O tak, potrafią zepsuć nastrój. Ale możesz im zapobiec: unikaj napojów gazowanych, surowej kapusty i cebuli. Jeśli problem już zaistniał — pomóc mogą: spokojny spacer, ciepła herbata lub delikatne rozciąganie.
- Przyspieszony pasaż
Czasem stres, głośna muzyka albo zmiana diety powodują, że worek napełnia się szybciej. Warto mieć przy sobie zestaw awaryjny czyli: dodatkowy worek albo dwa, odklejacz, chusteczki czyszczące, neutralizator zapachu – jeśli stosujesz, pastę stomijną, barierę ochronną w sprayu lub chusteczkach i worek na zużyty sprzęt.
- Pełny worek w najmniej odpowiedniej chwili
Tak, zdarza się — nawet tym najbardziej doświadczonym stomikom. Dlatego dowiedz się jeszcze przed imprezą, gdzie jest toaleta. I nie przepraszaj za normalne potrzeby. Twoje zdrowie nie jest przeszkodą w zabawie. Być może wystarczy odpuszczenie treści, ale może konieczna będzie zmiana worka. Dlatego pamiętaj, by na imprezę wziąć z sobą zestaw awaryjny (to mała saszetka lub kosmetyczka zawierająca: 1-2 worki, odklejacz, kilka chusteczek do oczyszczania skóry wokół stomii, pastę uszczelniającą/pierścień uszczelniający, barierę ochronną, woreczek na zużyty woreczek).

A jeśli jesteś po zespoleniu?
Jeśli dla byłych stomików Andrzejki są pierwszą większą imprezą po odtworzeniu ciągłości przewodu pokarmowego, warto pamiętać o uważności. Jelita pracują inaczej niż wtedy, gdy była stomia — czasem szybciej, czasem wolniej, zdarza się, że - nieprzewidywalnie. Małe porcje i rozwaga na talerzu są kluczem. Zespolenie lubi delikatność.

Andrzejki są po to, żeby się bawić — nie kontrolować każdy kęs
Stomia nie jest powodem, by rezygnować z przyjemności. Nie jest też biletem w jedną stronę do lęku przed jedzeniem. Stomia to część Ciebie — ale nie jedyna. Możesz śmiać się przy stole, wróżyć z wosku, tańczyć, rozmawiać do późnej nocy. Potrzebujesz tylko kilku mądrych wyborów i odrobiny uważności na swój brzuch.
Reszta — to już czysta magia wieczoru.
Tekst: Iza Janaczek
Zdjęcia: Archiwum Fundacji STOMAlife.
Dziś prezentujemy migawki z naszych andrzejkowych wspólnych bali. Doskonale uwieczniono na nich to, że stomik może celebrować życie, także na hucznych Andrzejkach :)