Lut 202612
W życiu ze stomią problemy rzadko mają spektakularny charakter. Zdecydowanie częściej kryją się w detalach. W drobiazgach, które na pierwszy rzut oka wydają się nieistotne, przez co – często są po prostu pomijane. Tymczasem właśnie te detale potrafią codziennie odbierać komfort, poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do własnego ciała.

Jednym z takich detali jest otwór w płytce stomijnej. To temat, o którym rzadko mówi się głośno, bo przecież „sprzęt trzyma”, „jakoś działa”, „da się wytrzymać”. Problem w tym, że właśnie na tym etapie wielu stomików zaczyna żyć w permanentnym dyskomforcie, uznając go za normę.

Dlatego dziś — w cyklu ‘Stomia od kuchni’ — bierzemy pod lupę jeden z najbardziej niedocenianych, a nierzadko wręcz lekceważonych detali: właściwie wycięty otwór w płytce stomijnej.

Dlaczego o tym mówić?
Problem polega na tym, że wiele osób nie wie, że to właśnie otwór w płytce jest źródłem ich dyskomfortu. Przyzwyczajamy się do pieczenia, szczypania, przecieków. Uznajemy, że „tak już musi być”. A wcale nie musi.
Źle dopasowany otwór w płytce to nie drobna niedogodność. To realne ryzyko podrażnień, nieszczelności, bólu, przewlekłych problemów skórnych i frustracji, która z czasem zaczyna rzutować nie tylko na brzuch, ale na całe życie ze stomią.

I właśnie wiedza w tym obszarze bywa kluczowa – bo bardzo często problem nie leży w marce sprzętu, jakości materiałów czy „trudnej stomii”, tylko w kilku milimetrach wyciętych nie tak, jak trzeba.
Czym się objawia niedoszacowanie tematu otworu stomijnego? Oto 5 sygnałów, które warto wziąć pod uwagę w kontekście wycinanego otworu.

Pieczenie, szczypanie albo swędzenie skóry pod płytką
To jeden z najczęstszych i najbardziej ignorowanych sygnałów.
Jeśli po założeniu nowego sprzętu czujesz pieczenie, mrowienie, szczypanie – szczególnie w okolicy stomii – to nie jest „normalna adaptacja skóry”. To bardzo często znak, że:
Obserwacja z życia: wiele osób mówi: „szczypie tylko chwilę”. Jednak „ta chwila” powtarzana co 2–3 dni, robi swoje, co często rzutuje na jakość skóry wokół stomii i komfort codziennego życia z woreczkiem.
Stoma-protip: obserwuj organizm kilka minut po założeniu nowego woreczka. Skóra pod płytką nie powinna dawać o sobie znać. Brak odczuć i dyskomfortu to dobry znak.

Czerwony pierścień wokół stomii
Jeśli po zdjęciu płytki widzisz wyraźnie zaczerwieniony okrąg dokładnie tam, gdzie kończył się otwór – to bardzo czytelna informacja. Oznaczająca prawdopodobieństwo wystąpienia stanu zapalnego.
Najczęstsze przyczyny takiego stanu:
Stoma-protip: mierz stomię regularnie, nie tylko na początku. Korzystaj z miarki dołączonej do worków stomijnych. Zwłaszcza po operacji, po zmianach wagi, infekcjach, biegunce. Nie wycinaj otworu w płytce „na pamięć” i „na oko”. Zanim przykleisz płytkę – sprawdź „na sucho”, czy będzie odpowiedni. Nie może być ani „na wcisk”, ani – zbyt luźny.

Podciekanie pod płytką (nawet jeśli worek się nie odkleja)
To bardzo podstępny sygnał, bo tu powodów może być wiele, dlatego warto zadać sobie trud i po kolei je eliminować. Nie zawsze podciekanie oznacza spektakularną awarię. Zawsze jednak warto odnaleźć jego źródło, by powtarzający się problem nie uszkodził skóry. Tu poszukiwania warto zacząć od sprawdzenia otworu w płytce, bo właśnie w takich sytuacjach winny bywa właśnie on – wycięty „na pamięć”, z przyzwyczajenia. Takie podejście powoduje, że często bywa on zbyt duży, źle wycentrowany i niedopasowany do aktualnej wielkości i kształtu stomii.
Gdy pojawia się nagminne podciekanie, wielu stomików wymienia nierzado markę sprzętu, zamiast zacząć od prześledzenia rutyny podczas zmiany woreczka.
Stoma-protip: powodów podciekania treści jest wiele, warto je znaleźć i opracować. A by było to łatwiejsze, dobrze jest podeprzeć się fachową pomocą w postaci wiedzy i doświadczenia pielęgniarki lub opiekunki stomijnej.

Szybkie zaognianie się skóry mimo "dobrego" sprzętu
Masz naprawdę świetny sprzęt, stosujesz preparaty ochronne, dbasz o higienę – a skóra i tak wygląda coraz gorzej?
To bardzo często znak, że:
W takiej sytuacji nawet najlepszy sprzęt „nie zadziała”, jeśli jest źle dopasowany, czyli jeśli podczas jego zakładania na skórę powtarzać będzie wciąż ten sam błąd (który spowodował odrzucenie poprzednich sprzętów).
Stoma-protip: otwór nie może „dusić” stomii. Minimalny luz (1–2 mm) jest potrzebny, ale większy to już ryzyko. Jednak, by dobrać właściwie ten „minimalny luz”, należy kierować się własnymi obserwacjami swojej skóry i jej reakcjami na konkretne działania, a nie – sztywnym szablonem. Być może właśnie dla Ciebie 1 mm będzie luzem za małym, ale już 2 mm zdecydowanie za dużym. Tu równowagę zdobywa się nie - poprzez narzucone ramki, ale przez dopasowanie własnych. To Twoja stomia, a to oznacza, że może potrzebować czegoś innego niż stomie pięciu innych osób. Być może u Ciebie należy wyciąć otwór z maleńkim wybrzuszeniem z jednej strony – a Ty wciąż wycinasz idealny okrąg, przez co z jednej strony jest za luźno a z drugiej płytka ociera skórę? Sprawdź koniecznie lub zapytaj, co o Twojej obserwacji sądzi profesjonalne wsparcie.

Ból lub krwawienie stomii przy zdejmowaniu płytki
Stomia nie ma receptorów bólu, ale jej podstawa i skóra wokół – już tak.
Jeśli przy zdejmowaniu płytki czujesz ból, widzisz ślady krwi, a Twoja stomia wygląda na podrażnioną od krawędzi otworu, to możliwe, że otwór jest: za mały, źle wycięty (niewyrównane krawędzie) lub zbyt sztywno dopasowany bez marginesu.
Krwawienie nie zawsze oznacza chorobę. Czasem oznacza po prostu „złe” nożyczki i pośpiech.
Stoma-protip: po wycięciu otworu wygładź jego krawędź palcem. To drobiazg, który robi ogromną różnicę. Używaj nożyczek stomijnych, są one zaprojektowane tak, by wycinać otwór precyzyjnie, bez konieczności kilkukrotnego docinania.

Dyskomfort nie jest wpisany w życie ze stomią
Zanim zrobisz remont generalny w kosmetyczce stomika i w głowie, zobacz, czy nie wystarczy dokonać zaledwie drobnych napraw. Jeśli coś piecze, przecieka, boli albo niszczy skórę – to sygnał, że należy szukać przyczyny. Lista powodów może być długa, dlatego warto wesprzeć się w tym temacie wiedzą i doświadczeniem profesjonalisty. W ogromnej liczbie przypadków problemem nie jest stomia ani sprzęt jako taki, tylko źle dopasowany otwór w płytce.
Warto to sprawdzić, poprawić i dać sobie szansę na spokojniejsze życie.
Tekst: Iza Janaczek
Foto: blog Med4Me, należący do naszego partnera sieci sklepów medycznych Med4Me.
Tu, drogi Przyjacielu Stomiku znajdziesz bezpłatne wsparcie – zarówno merytoryczne jak i techniczne, a także bezpłatne próbki stomijnych produktów.