W słoneczne, lipcowe popołudnie spotkaliśmy się w Warszawie w dobrze znanym i lubianym miejscu – zielonym, spokojnym, z pyszną kawą i lodami. Przy jednym stole zasiedli ci, których łączy wspólna historia, życzliwość i potrzeba prawdziwego kontaktu.
Było nas kilkanaście osób. Rozmowy toczyły się naturalnie – od spraw bieżących, przez wspomnienia, aż po tematy, które poruszają głębiej. Bez pośpiechu, bez napięcia – po prostu razem. Śmiech przeplatał się z ciszą i słuchaniem.
Spotkania takie jak to są przypomnieniem, że warto zatrzymać się, pobyć razem, ucieszyć się sobą. Dziękujemy każdemu, kto był – fizycznie i myślami – i już teraz czekamy na kolejne spotkanie. Bo przecież bratnie dusze zawsze się odnajdują – w swoim czasie i miejscu.
Warszawa, 15 lipca 2025