Autor: dr n.pr. Marcin Juwa

 

Kwestia przywłaszczenia z majątku wspólnego w małżeństwie stanowi jeden z poważniejszych problemów, do których dochodzi w małżeństwie, szczególnie w okresie konfliktu okołorozwodowego. Wielokrotnie takie sprawy trafiają na policję, po czym są one umarzane. W tym artykule postaramy się Państwu wyjaśnić, kiedy może dojść do przywłaszczenia majątku wspólnego i na jakim etapie działanie jednego małżonka będzie już przestępstwem.

 

Przypadek I

Karol K. w 2010 roku podjął pracę poza granicami państwa polskiego i zarabia średnio około 3000 euro. Jego małżonka Anna K. pozostała w domu. Małżeństwo zostało zawarte w 2006 roku i od tego czasu, zgodnie z przepisami kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, małżonkowie posiadają wspólność majątkową. Karol K. i Anna K. prowadzą wspólny rachunek bankowy, na który Karol K. co miesiąc przelewa 1000 euro. Anna K., nie mogąc znaleźć pracy na etat, podjęła decyzję, że otworzy własną działalność gospodarczą. W 2017 roku Karol K. wrócił do Polski i wspólnie z małżonką zadecydowali, że zrobią intercyzę. Od tego momentu, czyli od 2017 roku, dochody Karola K. i Anny K. traktowane są jako dochody każdego z tych małżonków i nie stanowią własności wspólnej. Pomimo tego Karol K. nadal przelewa 1000 euro na wspólnie prowadzony rachunek bankowy. W 2018 roku Anna K. odnajduje w laptopie męża informacje, że ten chce wziąć kredyt w banku poza granicami Polski, jednakże do tego celu potrzebuje przelać środki finansowe ze wspólnego rachunku bankowego na nowo otworzony indywidualny rachunek bankowy w banku za granicą. Pomiędzy małżonkami dochodzi do licznych konfliktów, a rozłąka powoduje, że więzi emocjonalne i rodzinne zostają osłabione. Zapada decyzja o rozwodzie. Anna K. przelewa środki finansowe gromadzone na wspólnym rachunku bankowym na swoje indywidualne konto. Sprawa trafia na policję.

 

Przypadek II

W tym samym czasie małżeństwo P. sprzedaje mieszkanie, które stanowiło ich własność wspólną. Środki finansowe zostają przelane na prowadzony wspólnie rachunek bankowy. Piotr P. i Małgorzata P. decydują, że środki finansowe przekażą w ramach darowizny siostrze Małgorzaty P. ‒ Iwonie L., która nie chce mieszkać w rodzinnym domu i chce przekazać dom w ramach darowizny siostrze, Małgorzacie P. Celem uniknięcia dodatkowych kosztów małżonkowie decydują się, że w akcie notarialnym widnieć będą tylko Małgorzata P. i Iwona L., a z czasem Małgorzata P. dopisze do aktu notarialnego Piotra P., jako współwłaściciela nieruchomości. Po podpisaniu aktu notarialnego, środki finansowe ze wspólnego rachunku zostają przekazane Iwonie L., która nabywa nieruchomość, a Małgorzata P. i Piotr P. planują wprowadzić się do domu rodzinnego Małgorzaty P. Niestety narastający konflikt powoduje, że małżonkowie podejmują decyzję o rozwodzie. Ostatecznie Małgorzata P. wystawia nieruchomość na sprzedaż. Piotr P. pozostaje bez pieniędzy i bez prawa własności do nieruchomości nabytej przez małżonkę w ramach darowizny. Sprawa trafia na policję.

 

Przywłaszczenie

Zarówno w pierwszym, jak i w drugim przypadku należy rozpatrywać, czy doszło do popełnienia przestępstwa przywłaszczenia (art. 284 k.k. § 1), który stanowi, że kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Z kolei w art. 284 k.k. § 2 wskazano, że kto przywłaszcza sobie powierzoną mu rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Należy wskazać, że przywłaszczenie jest czynem zabronionym, którego charakter zależy jednak od wartości rzeczy ruchomej stanowiącej przedmiot przywłaszczenia. Co istotne, jeżeli wartość rzeczy ruchomej przywłaszczonej nie przekracza 500 zł, mamy wówczas do czynienia z wykroczeniem (art. 119 § 2), a osoba przywłaszczająca podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Należy również podkreślić, że przywłaszczenie jest przestępstwem powszechnym i może je popełnić każda osoba fizyczna (art. 284 k.k. § 1), natomiast przestępstwo spenalizowane w art. 284 k.k. § 2 może popełnić już tylko ta osoba, której rzecz ruchomą powierzono. Co do zasady, przestępstwo przywłaszczenia ścigane jest z oskarżenia publicznego (z urzędu), jeżeli jednak pokrzywdzonym jest osoba najbliższa w rozumieniu art. 115 § 11 KK (małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tym samym stopniu lub linii, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu), wówczas ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego. Zgodnie z Art. 115 § 9 KK, „rzeczą ruchomą jest także polski albo obcy pieniądz lub inny środek płatniczy, środek zapisany na rachunku oraz dokument uprawniający do otrzymania sumy pieniężnej albo zawierający obowiązek wypłaty kapitału, odsetek, udziału w zyskach albo stwierdzenie uczestnictwa w spółce”.

Przestępstwo z art. 284 § 1 i 2 k.k. może być popełnione jedynie umyślnie z zamiarem bezpośrednim kierunkowym. Andrzej Zoll wskazuje, że przestępstwo przywłaszczenia wymaga działania w zamiarze bezpośrednim kierunkowym postąpienia z cudzą rzeczą lub prawem majątkowym w taki sposób, jakby się było jej właścicielem (animus rem sibi habendi). Oznacza to, że sprawca przywłaszczenia musi zmierzać do zatrzymania cudzej rzeczy lub innego mienia (prawa majątkowego) dla siebie lub innej osoby bez żadnego do tego tytułu. Wiąże się z tym odmowa zwrotu cudzej rzeczy, zaprzeczenie jej posiadania, sprzedaż lub darowanie innej osobie oraz przerobienie rzeczy. Przywłaszczenie jest przestępstwem kierunkowym, dlatego że zachowanie sprawcy jest ukierunkowane na określony cel, jakim jest włączenie cudzej rzeczy ruchomej lub cudzego prawa majątkowego do majątku sprawcy lub postępowanie z tą rzeczą albo prawem majątkowym jak z własnym w inny sposób[1]. Istota przywłaszczenia polega zatem na osiągnięciu przez sprawcę celu w postaci uczynienia z cudzej rzeczy swojej własności, gdzie w zakresie traktowania cudzej rzeczy jak własnej (na przykład przez jej zatrzymanie lub rozporządzenie rzeczą) mieści się zarówno wola włączenia w ten sposób rzeczy do majątku sprawcy, jak i jednoczesny zamiar definitywnego pozbawienia osoby uprawnionej własności. Inaczej rzecz ujmując, przestępstwo przywłaszczenia (art. 284 k.k. § 1) polega na bezprawnym zabraniu cudzej rzeczy ruchomej (środków finansowych, telefonu komórkowego itp.) na własność, o ile wcześniej weszło się w posiadanie tej rzeczy w sposób legalny. Sprawca dokonuje rozporządzenia rzeczą ruchomą tak, jakby miał do tego prawo, np. dokonując jej sprzedaży czy powierzenia innej osobie, zamiana przedmiotów lub praw z osobą trzecią, obciążenie zastawem lub hipoteką, zbycie przedmiotu lub prawa, zrzeczenie się prawa. Co istotne, przywłaszczenie jest przestępstwem jednorazowym, a nie wieloczynowym. Przestępstwem będzie czyn popełniony w momencie, gdy sprawca dokonuje takiej dyspozycji rzeczą ruchomą lub prawem majątkowym i jednocześnie dowodzi, że uzurpuje sobie prawo własności do tej rzeczy ruchomej lub prawa majątkowego.

Strona podmiotowa przestępstwa z art. 284 § 1 k.k. ma charakter umyślny i kierunkowy, wobec tego sprawca musi działać w ściśle określonym celu, którym jest przywłaszczenie cudzej rzeczy (mienia), dlatego też nie wystarcza, że sprawca godził się na możliwość przywłaszczenia, bowiem dla przypisania przywłaszczenia niezbędne jest, by tego chciał, by to było jego celem (Por. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 20.07.1999 r., sygn. akt II AKa 136/99, OSA 2000/5/38. LEX nr 40283).

Należy wskazać, że dotychczas problem możliwości postawienia jednemu z małżonków zarzutu popełnienia przestępstwa przywłaszczenia (art. 284 k.k. § 1) lub kradzieży (art. 278 k.k. § 1) w stosunku do mienia stanowiącego wspólność majątkową był dotychczas rozstrzygany w orzecznictwie Sądu Najwyższego i w piśmiennictwie prawnokarnym jednolicie[2]. Wskazywano na to, że mienie stanowiące wspólną własność małżonków nie jest w pełni mieniem własnym jednego z małżonków; jest ono dla każdego z małżonków częściowo mieniem cudzym. Jest to zatem istotny element poglądu wskazujący, że możliwe jest popełnienie przestępstwa przywłaszczenia (art. 284 k.k. § 1) lub kradzieży (art. 278 k.k. § 1) przez jednego z małżonków w stosunku do mienia stanowiącego wspólność majątkową, jako że zarówno w opisie ustawowym przywłaszczenia, jak i kradzieży, ustawodawca używa znamienia „cudze” (art. 284 § 1 k.k.: „cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe”, art. 278 § 1 k.k.: „cudzą rzecz ruchomą”). Drugim istotnym elementem tego poglądu jest stwierdzenie odnoszące się do zamiaru sprawcy. Jest rzeczą jasną, że działanie małżonka nie ma charakteru przestępnego, nawet jeżeli działa on bez wymaganej zgody albo wręcz wbrew woli drugiego z małżonków, ale nie ma zamiaru powiększenia swego majątku kosztem jego (tj. drugiego z małżonków) majątku (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 1972 r., V KRN 421/72, OSNKW 1973, z. 5, poz. 61). Brak takiego zamiaru oznacza bowiem nic innego jak brak zamiaru przywłaszczenia (ew. zaboru w celu przywłaszczenia, gdy chodzi o kradzież) mienia cudzego.

Należy wskazać, że w prawie karnym istnieje reguła, zgodnie z którą nie jest działaniem przestępnym zachowanie się osoby, która wypełnia wprawdzie swoim zachowaniem znamiona przestępstwa, jednakże czyni to w ramach przysługujących jej uprawnień, wynikających na ogół z przepisów należących do innych dziedzin prawa. Działanie w ramach uprawnień jest ogólną okolicznością wyłączającą odpowiedzialność karną, opierającą się na założeniu braku sprzeczności wewnątrz danego systemu prawa. Jeżeli jakaś dziedzina prawa daje komuś prawo do zachowania się w określony sposób, to czyn taki nie może być podstawą do pociągnięcia tej osoby do odpowiedzialności karnej, mimo że wypełnia znamiona czynu zabronionego przez ustawę karną. W polskiej literaturze prawa karnego reguła ta została najdobitniej sformułowana przez Władysława Woltera[3].

Nowe uregulowania ustawy z dnia 17 czerwca 2004 roku – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. Nr 162, poz. 1691) dotyczące ustawowego ustroju majątkowego (art. 31–46 k.r. i op.) dokonują szeregu zmian w składzie majątku wspólnego, a zwłaszcza w zakresie zarządu tym majątkiem, które były konieczne ze względu na przyjęcie w Polsce modelu społecznej gospodarki rynkowej. Zniesiony został podział na czynności zwykłego zarządu i czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu; wprowadzono uprawnienie każdego z małżonków do samodzielnego zarządzania majątkiem wspólnym. Znowelizowane przepisy nakładają też na małżonków obowiązek udzielania sobie wzajemnie informacji o stanie majątku wspólnego, o dokonanych czynnościach zarządu i o zobowiązaniach obciążających majątek wspólny, a także przewidują możliwość sprzeciwu co do określonej czynności zamierzonej przez drugiego małżonka. W pewnym zakresie stworzono także odstępstwo od samodzielnego zarządu majątkiem wspólnym, polegające na wymaganiu zgody drugiego małżonka co do wyraźnie wskazanych czynności prawnych[4]. Zmienione ustawą z dnia 17 czerwca 2004 roku (Dz.U. Nr 162, poz. 1691) przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wprowadzają nowy model zarządzania majątkiem wspólnym i zmodyfikowane instrumenty cywilnoprawnej ochrony interesów małżonków.

W orzecznictwie podkreślono, że „małżonek może ponosić odpowiedzialność karną z art. 284 § 1 k.k., ale tylko w takim przypadku, gdy dopuszcza się rozporządzania mieniem należącym do majątku wspólnego w taki sposób, że czyni to z zamiarem powiększenia swego majątku kosztem majątku drugiego małżonka, np. sprzedaje określoną rzecz ruchomą – postępuje w taki sposób, by ta rzecz nie mogła być w przyszłości przedmiotem podziału majątku wspólnego” (Por. Wyrok SN z 14 listopada 1972 r., V KRN 421/72, „Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Karna i Wojskowa” 1973, nr 5, poz. 61; wyrok SA w Poznaniu z 13 grudnia 2012 r., II AKa 258/12, Lex nr 1307474). Wskazuje się, że: „do popełnienia przestępstwa przywłaszczenia niezbędne jest rozporządzenie cudzą rzeczą tak jak właściciel, celem powiększenia własnego lub cudzego majątku kosztem pokrzywdzonego oraz istnienie po stronie sprawcy świadomości, że rozporządza konkretną rzeczą pomimo braku do tego tytułu prawnego. Jeżeli sprawca uważa, że ma prawo dysponować będącym w jego posiadaniu mieniem, to brak jest umyślności w jego działaniu, a więc czyn jego może być co najwyżej oceniony w aspekcie prawa cywilnego, bo nie wypełnia swoim zachowaniem znamion strony podmiotowej przestępstwa z art. 284 § 1 k.k.

Bibliografia:

[1] A. Zoll, Kodeks karny. Część szczególna, t. III: Komentarz do art. 278-363 k.k., 2006, LEX.

2 R. A. Stefański: Odpowiedzialność karna za zabór mienia stanowiącego wspólność majątkową, Prok. i Pr. 1995, nr 10 oraz powołane tam orzecznictwo i literatura.

3 W. Wolter, Funkcja błędu w prawie karnym, Warszawa 1965, s. 174–175.

4 T. Smyczyński: Reforma małżeńskiego prawa majątkowego, Mon. Prawn. 2004, nr 18; K. Pietrzykowski: Nowe przepisy o małżeńskich ustrojach majątkowych, Pal. 2005, nr 3–4.