Wyjeżdżając w Dolomity, spodziewałam się pięknych widoków, górskich szlaków i chwili oddechu od codzienności. Nie przypuszczałam jednak, że spotkam tam ludzi, z którymi tak szybko złapię wspólny język.
Wiecie, jak to jest – czasem wystarczy kilka minut rozmowy, żeby poczuć, że trafiliście na bratnią duszę. A kiedy opowiadam o tym, czym zajmuje się Fundacja StomaLife, o naszej misji i o ludziach, których wspieramy, rozmowa sama płynie dalej.
To niesamowite, że nawet setki kilometrów od domu można spotkać osoby, które z zainteresowaniem słuchają o stomii, o tym, jak ważne jest wsparcie i że po operacji można nadal podróżować, realizować marzenia i cieszyć się życiem.
Dolomity zachwyciły mnie swoim pięknem, ale po raz kolejny przekonałam się, że największą wartością każdej podróży są ludzie. Bo bratnie dusze można spotkać wszędzie – wystarczy być otwartym na rozmowę.
A StomaLife? Jak widać, podróżuje razem ze mną.
Mirela Bornikowska, 2 lipca 2026
Napisz komentarz