Fizjoterapia uroginekologiczna

0

Fizjoterapia uroginekologiczna koncentruje się na profilaktyce i leczeniu dysfunkcji w obrębie miednicy. Zabiegi prowadzi się  w celu rozwiązania problemów związanych z nietrzymaniem moczu, obniżeniem narządów rodnych oraz zaburzeniami proktologicznymi, a także z dolegliwościami blizny po cesarskim cięciu, bolesnymi  miesiączkami, bolesnym  współżyciem. Uroginekologia pomaga kobietom w  bezpiecznym powrocie  do formy po porodzie.

Odpowiednio dobrany trening mięśni oraz terapia manualna przynoszą bardzo dobre rezultaty. Dno miednicy odgrywa ważną rolę w utrzymaniu postawy ciała oraz stabilizacji narządów wewnętrznych. Określane jest jako swoisty hamak, który przymocowany jest do spojenia łonowego i  stanowi rusztowanie dla mięśni. W trakcie ciąży, gdy masa ciała jest znacznie zwiększona, dno miednicy jest obciążone. Zwiększone ciśnienie napiera na „hamak” i w rezultacie powoduje przeciążenie mięśni, co skutkuje ich osłabieniem oraz nieprawidłowościami w pracy.

Jedną z bardziej rozpowszechnionych metod terapii jest trening dna miednicy. Polega on  na nauce świadomego napinania i rozluźniania mięśni krocza w celu poprawy ich funkcji. Ważne jest  nauczenie się prawidłowej pracy mięśni, pod okiem specjalisty, bowiem nieprawidłowe wzorce mogą przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. Również  terapia manualna jest niezwykle skuteczna. Zabiegi wykonuje się z użyciem rąk, głównie w obszarze kręgosłupa oraz miednicy.

Ciąża jest szczególnym czasem w życiu kobiety, podczas którego zachodzi wiele zmian. Zmienia się również ciało. Popularnym przekonaniem stało się twierdzenie, że kobieta w ciąży powinna się oszczędzać. Oszczędzać się, to znaczy żyć zdrowo, nie przemęczać się, ale absolutnie nie znaczy „leżeć i pachnieć”. Kobieta w ciąży powinna być świadoma, że czeka ją ogromny wysiłek, do którego może się dobrze przygotować. Dobór odpowiedniego specjalisty  może pomóc w  zmniejszeniu dolegliwości bólowych kręgosłupa, wspomaganiu pracy przepony oraz  mięśnia prostego brzucha, zmniejszeniu dolegliwości bólowych stawów czy  indywidualnym przygotowaniu do porodu. Co więcej, terapia  może skutecznie poprawić samopoczucie kobiet w ciąży. Ważne jest, aby stosowane techniki były odpowiednie dla danej pacjentki. Jest to dodatkowo świetny sposób relaksu dla kobiet w ciąży.

Fizjoterapia po porodzie ma na celu przywrócenie  sprawności mięśni brzucha i mięśni dna miednicy, rehabilitację rozejścia mięśnia prostego, profilaktykę i leczenie nietrzymania moczu. Dodatkowo  mogę  wspomóc profilaktykę opadania narządów, mobilizację blizny po cesarskim cięciu czy powrót do sylwetki sprzed ciąży. Spotkania z fizjoterapeutą  zalecane są  jeszcze w trakcie połogu. Pierwsze ćwiczenia można wykonywać już kilka godzin po porodzie. Należy podkreślić, że na ćwiczenia nigdy nie jest za późno. Rehabilitacja jest  przeznaczona również dla pacjentek nawet do kilku lat po porodzie. Symptomy, które mogą świadczyć o konieczności podjęcia terapii, to np. wystający brzuch, przypominający ciążowy lub częste bóle dolnego odcinka kręgosłupa, które wcześniej nie występowały.

Jednym z najważniejszych czynników  wystąpienia  problemów uroginekologicznych jest przebyty poród. Głównie mowa tu o porodzie naturalnym. Czynnikami narażającymi są również  porody poprzez zabiegi, jak i rodzenie dużych dzieci o masie większej niż 4 kg. Kolejne czynniki ryzyka to nadwaga oraz wiek kobiety, a także ciężka praca związana z dźwiganiem, przewlekłe zaparcia czy długotrwały, uporczywy kaszel. Istotne dzisiaj jest również wyposażenie genetyczne,  które może być  przyczyną nieprawidłowej struktury kolagenu, w rezultacie prowadzącej do osłabienia tkanki łącznej. Badania te mogą tłumaczyć częste występowanie zjawiska przechodzenia tego typu  schorzeń z matki na córkę.

Techniki stosowane w uroginekologii to m.in igłoterapia, która  jest jedną z  metod fizjoterapeutycznych  w ostatnich latach coraz bardziej zyskująca  na popularności. Polega ona na dotknięciu okostnej cienką igłą, bez iniekcji żadnego leku, w celu wywołania odruchowego  bodźca leczniczego. Inne techniki to np. uwalnianie emocji, techniki oddechowe, 75% naszej codziennej energii życiowej pochodzi z pożywienia, a 25% z oddechu.

Mężczyźni również mają kłopoty z  nietrzymaniem moczu czy naglącym parciem na pęcherz, przed i po operacjach urologicznych czy  proktologicznych, często poprzedzonych zaburzeniami takimi jak  nietrzymanie stolca, gazów, zaparcia i biegunki. Zdarzają się także problemy intymne, takie jak ból narządów płciowych lub zaburzenia erekcji.  Panom z reguły  jeszcze trudniej niż Paniom zwrócić się z tego typu problemami do lekarza, a co dopiero do fizjoterapeuty. Jest tu  ogromne pole do działania dla partnerek, które jeśli mają wiedzę na temat takiej fizjoterapii, powinny dzielić się nią ze swoją drugą połówką.

Problemy uroginekologiczne często są powodem wyłonienia stomii. Zanim do tego dochodzi kobiety próbują wielu sposobów poprawienia swojego zdrowia w gabinetach fizjoterapii. Można stosować  terapię manualną holistyczną, pracować z całym ciałem – mięśniami, stawami, więzadłami. Robić  uciski w miejscu bólu (technika świetna, aby samodzielnie wykonywać w domu). Stosuje się   masaż brzucha, techniki per rectum i trening mięśni dna miednicy, a nawet   elektrostymulację mięśni dna miednicy, która  polega na wprowadzeniu do odbytu lub vaginy specjalnej  sondy.

Sondy doodbytnicza i dopochwowa  zaprojektowane zostały  w celu poprawy pracy mięśni dna miednicy mniejszej (mięśnie Kegla),  mięśni zwieracza odbytu, by pomóc w nietrzymaniu moczu lub  stolca, poprawie odczuwania doznań seksualnych, uśmierzaniu bólu, przy obniżeniu lub wypadaniu narządów miednicy , poprawie erekcji u mężczyzn. Można stosować wiele metod, natomiast nigdy nie należy patrzeć na  problem tak, jakby   dotyczył on  tylko końcówki układu pokarmowego. Trzeba szukać źródła cierpień i dyskomfortu w całym organizmie.

Większość kobiet nie wie że istnieje coś takiego jak fizjoterapia uroginekologiczna, gdyż funkcjonuje ona  w Polsce dopiero  od  około  7 lat. Dla kanonów medycznych to bardzo krótki czas, dlatego kobiety przy wyjściu ze szpitala nie dostają przy wypisie zaleceń, aby udać się na kontrolę do wykwalifikowanego fizjoterapeuty. Z usług korzystają kobiety, które są świadome, które  trafiły na jakieś informacje w Internecie lub słyszały coś na ten temat  od koleżanek. Czasem wspomina o tym  położna, ginekolog, ale na razie dzieje się tak  na bardzo  małą skalę.

Być może kiedyś na oddziałach ginekologiczno- położniczych będzie zatrudniony fizjoterapeuta uroginekologiczny, który od razu po porodzie poprowadzi kobietę. Systemowo dobrze by było, żeby rozwinęła się współpraca między lekarzami i fizjoterapeutami, żeby lekarz kierował pacjentki po porodzie (siłami natury jak i cesarskim cięciu) na fizjoterapię.

Natomiast młode mamy powinny wziąć sprawy w swoje ręce już teraz. Przygotowanie  do ciąży to  nie tylko  branie witamin, ale także udanie się do fizjoterapeuty. W trakcie  ciąży warto spotkania  kontynuować, żeby  poznać bezpieczne ćwiczenia, popracować z postawą i  świadomością ciała przygotowującego się  do porodu. Po porodzie natomiast, warto się wybrać do takiego  gabinetu, aby zbadać brzuch, mięśnie dna miednicy, blizny po nacięciu krocza czy cesarskim cięciu i szybciej wrócić do formy.

Korzystajmy z fizjoterapii i innych terapii naturalnych nie w lęku, gdy coś złego się dzieje, ale profilaktycznie, z miłości do siebie. Lepiej zapobiegać, niż leczyć. To naprawdę nie jest slogan.

 

Tekst Fundacja Stomalife

Pozostałe nowości