Poniedziałek rozpoczął się z rozmachem! Zaraz po śniadaniu rozstawiliśmy na terenie kolonii park aktywności zręcznościowych – pełen przeszkód, zadań i ruchowych wyzwań dla każdego. Piłki w ruchu, równoważnie, slalomy, zadania grupowe… Ale ledwo zdążyliśmy wszystko przygotować, gdy niebo zaciągnęło się chmurami, a pierwszy deszczowy front zmusił nas do szybkiej ewakuacji do altany. I bardzo dobrze – bo właśnie tam zaczęła się najbardziej twórcza przygoda dnia!
Totemy drużyn – kreatywność w pełnym wymiarze
Kiedy pada – tworzymy! Podzieleni na drużyny, zabraliśmy się do budowania wielkich kartonowych totemów. Każda grupa dostała te same materiały – kartony, farby, taśmy, nożyczki, folie, kleje – ale efekty były kompletnie różne i absolutnie zaskakujące!
Powstały totemy:
Dzieci nie tylko budowały – tworzyły osobowości, nadawały imiona, opowiadały historie. Każdy totem był niepowtarzalny i mówił coś ważnego o tych, którzy go stworzyli.
To nie były zwykłe prace plastyczne – to były symbole naszej wspólnoty, współpracy i wyobraźni.
A potem… słońce! I znów pełna aktywność
Po południu niebo się rozchmurzyło i wróciło do nas wymarzone kolonijne lato. Jedni ruszyli nad staw – pływać, pluskać się i dryfować na pontonie, inni wybrali piłkę nożną na boisku i ruch na świeżym powietrzu. Każdy znalazł swoje tempo, swoją przestrzeń – po prostu: swój idealny kawałek dnia.
Co zostaje z takiego dnia?
Dzień trzeci zapisujemy jako dzień pomysłowości, śmiechu i kolorowego błysku w oczach.
Jutro kolejna odsłona kolonijnej przygody! A totemy? Zostają z nami jako nasi nowi strażnicy dobrej zabawy