Pierwszy dzień kolonii już za nami – i przyniósł wszystko to, co najlepsze: nowość, ekscytację, delikatny niepokój, uśmiechy, rozmowy i… kolory. Po przyjeździe dzieci rozgościły się w swoich pokojach, poznały wychowawców i wzięły udział w spotkaniu organizacyjnym. Od razu poczuliśmy, że tworzy się coś ważnego – wspólnota, która ma przed sobą wiele przygód.
Choć pogoda była pochmurna, a momentami nawet padał deszcz – atmosfera była pełna dobrej energii. Pierwsze warsztaty, które zrealizowaliśmy jeszcze tego samego dnia, dotyczyły czegoś niezwykle istotnego: emocji.
Emocje – to, co nas łączy
W grupach pracowaliśmy z pięcioma emocjami, które towarzyszą dzieciom (i dorosłym!) na co dzień: radością, smutkiem, złością, strachem i miłością. Malowaliśmy je wspólnie na przezroczystej folii, zawieszonej między drzewami – w przestrzeni półotwartej, bezpiecznej, wspólnej.
Ale nie chodziło o samo malowanie. Chodziło o rozpoznanie emocji, nadanie im kształtu i koloru, a przede wszystkim – uznanie, że każda z nich jest ważna i ma swoje miejsce w naszym życiu.
Zamiast mówić dzieciom o emocjach – pozwoliliśmy im je poczuć
Malowanie na folii nie było celem, ale narzędziem – przestrzenią do wspólnego przeżywania i rozmowy. Każda emocja była zaproszeniem do wyrażenia siebie, ale też do słuchania innych. Dzieci pracowały ramię w ramię, ucząc się, że każdy ma prawo do swoich uczuć – i że emocje to coś, co nas łączy, nie dzieli.
To był dzień pełen kolorów – dosłownie i w przenośni. Pełen emocji, które nie trzeba było tłumić. Pełen autentyczności.
A to dopiero początek…
Przed nami kolejne dni – z warsztatami, śmiechem, zabawą, ale też chwilami ciszy i uważności. Jesteśmy gotowi na wszystko, co przyniesie czas – z naszymi emocjami, w naszej grupie, pod opieką ludzi, którzy chcą nie tylko uczyć i bawić, ale też towarzyszyć i rozumieć.
Do zobaczenia jutro – z nową dawką serca, koloru i wspólnych chwil!
Szczawin Kościelny, 12.07.2025