Czy bycie miłym może nam zaszkodzić?

tresc.jpgW jednej z wcześniejszych publikacji wspominałam o książce dr. Gabor Maté. Dziś chciałabym zatrzymać się przy jednym z wątków, który szczególnie mocno ze mną rezonuje — przy zjawisku nadmiernego „bycia miłym”.

Gabor Maté podkreśla, że problemem nie jest uprzejmość czy empatia. Problem zaczyna się wtedy, gdy relacje z innymi budujemy kosztem siebie. Gdy dostosowujemy się tak bardzo, że przestajemy słyszeć własne potrzeby. Gdy mówimy „tak”, choć w środku wyraźnie czujemy „nie”.

Na czym to polega?

  • tłumienie własnych potrzeb
  • trudność w stawianiu granic
  • branie odpowiedzialności za emocje innych
  • unikanie konfliktu za wszelką cenę
  • rezygnowanie z siebie w imię miłości, akceptacji lub poczucia bezpieczeństwa

Wiele z tych mechanizmów ma swoje korzenie bardzo wcześnie. Dziecko, które doświadcza napięcia, braku stabilności, nadmiernych oczekiwań czy emocjonalnego chłodu, uczy się przetrwania poprzez adaptację. Bycie „grzecznym”, „dzielnym”, „bezproblemowym” staje się strategią ochronną. To sposób na utrzymanie więzi — a więź jest dla dziecka sprawą fundamentalną.

Problem pojawia się wtedy, gdy ta strategia zostaje z nami na całe dorosłe życie.

Zaczynamy funkcjonować w trybie stałego dopasowywania się. Uśmiechamy się, choć jesteśmy zmęczeni. Zgadzamy się, choć coś w nas protestuje. Milczymy, choć potrzebujemy powiedzieć prawdę. Z zewnątrz wyglądamy na silnych i „ogarniętych”. W środku narasta napięcie.

Maté zwraca uwagę, że przewlekłe tłumienie emocji i potrzeb może wpływać nie tylko na psychikę, ale również na ciało. Organizm nie zapomina tego, co przez lata było ignorowane. U wielu osób pojawiają się objawy psychosomatyczne, chroniczne zmęczenie, napięcie, problemy zdrowotne. Ciało często zaczyna mówić wtedy, gdy my nie potrafimy.

To temat szczególnie bliski osobom, które doświadczyły choroby, operacji, stomii. Wielu z nas przez lata było „dzielnych”. Nie chcieliśmy być ciężarem. Nie chcieliśmy martwić bliskich. Staraliśmy się funkcjonować „normalnie”, nawet jeśli kosztowało nas to ogrom energii.

Dla mnie zrozumienie tego mechanizmu było przełomem. Zobaczyłam, jak często robiłam coś wbrew sobie — by zasłużyć na miłość, uniknąć odrzucenia, utrzymać relację. Jak bardzo nauczyłam się ignorować własne granice.

W mojej drodze ogromną rolę odegrała terapia. Psychoanaliza inspirowana koncepcją Erik Erikson pomogła mi zrozumieć, jak doświadczenia z dzieciństwa wpływają na moje dorosłe reakcje. Terapia poznawczo-behawioralna uczy mnie zatrzymywania automatyzmów — sprawdzania, co naprawdę czuję, zanim odpowiem.

Równie ważna okazała się praca z ciałem. Joga, pilates, taniec — to nie tylko aktywność fizyczna. To sposób regulowania emocji, odzyskiwania kontaktu ze sobą i uczenia się, że moje potrzeby są ważne. Ciało często szybciej niż umysł sygnalizuje, że przekraczamy własne granice.

Zmiana nie jest łatwa. Kiedy zaczynamy mówić „nie”, pojawia się lęk. Poczucie winy. Obawa, że ktoś się od nas odsunie. Stare wzorce są silne, bo kiedyś pomagały nam przetrwać. Nie chodzi o to, by je potępiać, ale by zrozumieć i stopniowo budować nowe sposoby reagowania.

Bycie miłym nie jest problemem. Problemem jest bycie miłym kosztem siebie.

Uczenie się autentyczności to proces. To codzienne, czasem bardzo drobne decyzje: dziś powiem, że jestem zmęczona. Dziś nie zgodzę się na coś, co mnie przeciąża. Dziś pozwolę sobie poczuć złość zamiast ją połknąć.

Może nie da się całkowicie wymazać dawnych schematów. Ale można stać się bardziej świadomą, prawdziwą wersją siebie. A to często pierwszy krok do zdrowszych relacji — z innymi i z samą sobą.

A Wy? Czy pamiętacie sytuacje, w których powiedzieliście „tak”, choć w środku czuliście „nie”?

Między nami — to bezpieczna przestrzeń.

Psycholożka Yona
Warszawa, 27 luty 2026
Zdjęcia: archiwum prywatne Yony


Napisz komentarz
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane
Napisz odpowiedź
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane
Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na