Będąc w swoim rodzinnym mieście, Sopocie, uwielbiam wybierać się na kutry rybackie po świeże ryby. Tak też zrobiłam ostatnio. Na pierwszą łódź, która dopłynęła zaspałam, druga miała niewystarczającą ilość dorszy i nie każdy mógł coś kupić, jedynie trzy pierwsze osoby miały to szczęście. Czas oczekiwania na świeżą dostawę ryb i powrót rybaków z połowów stoi zawsze pod znakiem zapytania, mimo to podejmuję ryzyko stania w kolejce bo ryby są świeże i smaczne:)

Tym razem czekałam na następna łódź około dwóch godzin i powiem Wam – było warto. W międzyczasie zrobiłam sobie na plaży poranny trening – trochę jogi, połączonej z innymi ćwiczeniami. W kolejce poznałam bardzo ciekawych ludzi i czas zleciał dosłownie w oka mgnieniu.
Zanim udało mi się zdobyć długo oczekiwane ryby, do głowy wpadł mi ciekawy pomysł na ich przyrządzenie. Zdradzam Wam przepis:
Potrzebne składniki:
Sposób przyrządzenia:


Polecam Wam spróbować zaproponowane przez mnie danie - jest proste i szybkie w przygotowaniu, ale przede wszystkim zdrowe. Pamiętajcie, aby przed przyrządzeniem dorsza w takiej wersji upewnić się, czy możecie jeść wszystkie przyprawy i składniki – ja osobiście nie mam po zjedzeniu tego dania żadnych problemów – ale każdy organizm reaguje inaczej. Smacznego :)
25 maja 2015
Paulina Kaszuba