Stomia zmienia wszystko. To może być zarówno dobra, jak i zła wiadomość. Wszystko zależy od podejścia do stomii, ale także do podejścia do własnego życia i zdrowia. Dla jednych stomia to początek końca „normalnego” życia, dla innych – nowy początek.

My, w Fundacji, zdecydowanie jesteśmy entuzjastami tej drugiej opcji. Dlaczego? Ponieważ widzimy na przykładach życia naszych Przyjaciół ze stomią, że odpowiednie do niej podejście sprawia, że stomia nie tylko nie jest problemem nie do przeskoczenia, ale też staje się pomostem, po którym nad problemami można przejść, że tak powiem, suchą stopą. Wszystko zależy od tego, czy w stomii widzimy problem, czy tylko nową rutynę, której się trzeba nauczyć.
Mówi się wiele, że stomik powinien żyć aktywnie, że powinien (żeby nie napisać, że „musi”) uprawiać jakiś sport, a już na pewno, że powinien się ruszać, bo ruch to zdrowie, a zdrowie i ogólny dobrostan w przypadku stomika, czyli człowieka, który wiele przeszedł to rzeczy absolutnie kluczowe.
Zatem, co zrobić, by zacząć? I jak, by chcąc sobie pomóc - nie zaszkodzić?

- Zamień: „nie da się”, na: „mogę”, lub „muszę teraz”, na: „poczekam”
Nie chodzi o to, by bić rekordy w dzielności i wytrzymałości. Chodzi o to, by uruchomić ciało do zdrowego ruchu. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ to ruch fizyczny inicjuje dobre myślenie o sobie w kontekście stomii. Wielu stomików boi się uwierzyć, że znów może wyjść z domu, pójść na spacer, na basen, a także polecieć samolotem na wymarzone wakacje.
Nie wierząc, że te czynności są w zasięgu ręki, zasklepiają się w strachu przed tym, co może się stać, gdy spróbują sprawdzić, czy znów mogą żyć aktywnie...
A sprawdzić warto, bo to pierwszy krok w kierunku pomostu prowadzącego do sprawczości.
Drogi Stomiku, nie musisz od razu pakować plecaka i ruszać w daleką podróż. Zacznij od małych rzeczy. Usiądź wygodnie w fotelu i zaplanuj dzień, ale tak, by w planach tych znalazł się spacer, bądź chociaż wyjście do sklepu. Gdy zrobisz to i zobaczysz, że nic złego się nie stało – usiądź znów i pomyśl, jak wiele będziesz mógł, gdy tylko w to uwierzysz.

- Nie ulegaj presji, ale nie prokrastynuj niemocy
W internecie co i rusz trafiasz na filmiki i zdjęcia stomików, którzy żyją tak, jakby nie mieli worka. Czujesz presję, bo Ty nie wyobrażasz sobie, że możesz się ruszyć dalej niż do lekarza na wizytę kontrolną albo do sklepu tuż pod domem. To normalne, jeśli jesteś nowym stomikiem. Strach przed nieznanym (a dla nowego stomika nieznane jest wszystko, co łączy się ze stomią) blokuje wyobraźnię i trzyma na wodzy moc sprawczą. To minie. A już na pewno – powinno. Dlatego nie pozwalaj tym negatywnym, blokującym myślom zagnieżdżać się na dłużej w Twojej głowie.

Jak wrócić do aktywnego, zwykłego życia?
- słuchaj swojego ciała
Organizm potrzebuje czasu na regenerację. Pierwsze tygodnie to okres rekonwalescencji, podczas którego nie wolno się forsować. W tym czasie owszem, obserwuj w sieci dokonania bardziej doświadczonych stomików ale - nie próbuj ich naśladować. Daj sobie czas na rekonwalescencję. Stopniowy powrót do aktywności, bez udowadniania światu, że dasz radę już w tym momencie, jest tu kluczowy. Nie musisz też tego udowadniać sobie. Wiele osób planuje już kilkanaście dni po wyłonieniu stomii przenosić góry, chcąc pokazać sobie, że ta stomia to nic, że serio nic się nie zmieniło. I to jest bardzo zdrowe podejście do nowości, ponieważ – chęć działania to doskonały wstęp do życia ze stomią. Ale, by życie to było naprawdę stoma-satysfakcjonujące należy dać organizmowi czas na powrót po operacji do równowagi. Siłownia, remont, 30 km na rowerze i zdobywanie Turbacza muszą poczekać na wygojenie się pooperacyjnych ran i powrót organizmu do pełnego komfortu.

- przestrzegaj zaleceń lekarza
Nie przyspieszaj, nie prokrastynuj. Każdy organizm i każdy zabieg i każdy czas rekonwalescencji są inne. Chirurg i pielęgniarka stomijna powinni przekazać Ci, drogi Stomiku wytyczne dotyczące gojenia się rany, diety oraz unikania wysiłku fizycznego, zwłaszcza obciążającego mięśnie brzucha. Warto się do tych wytycznych zastosować.
- nie oszukuj własnego organizmu
Przesunięcie jednej szafy czy przekopanie ogrodowej grządki to też wysiłek, a ty, drogi Stomiku w pierwszych tygodniach musisz bardzo na siebie uważać! Unikaj dźwigania i przez pierwsze 6–8 tygodni nie podnoś (a także nie przesuwaj i nie ciągnij) ciężkich przedmiotów, by nie nadwyrężyć mięśni brzucha i nie spowodować przepukliny okołostomijnej. (za ciężkie przedmioty w przypadku świeżo wyłonionego stomika uważa się przedmioty ważące do 10 kg).
Widziałeś w sieci, że wielu stomików uczęszcza na siłownię, pracując tam nad piękną rzeźbą ciała? Też będziesz mógł to robić, jeśli taki będziesz miał plan i nie staną mu na drodze przeciwwskazania medyczne. Jednak, by dojść do takiego poziomu aktywności, musisz odpowiednio przygotować swoje ciała, tak by było gotowe na naprawdę duży wysiłek. Kluczowym wymogiem jest niedoprowadzenie do powikłań już na początku życia z workiem.

- pas stomijny to sojusznik stomików
Jeśli planujesz większą aktywność, warto skonsultować się z lekarzem – zarówno w temacie, czy taki krok jest już wskazany, jak również w sprawie stosowania pasa zabezpieczającego. Wielu stomików stosuje pas stomijny podczas pracy fizycznej lub uprawiania sportu. To dobry krok w kierunku zapobiegania powikłaniom stomijnym, do których należy wspomniana tu już przepuklina.

- stopniowo wracaj do ruchu
Nieforsowne spacery to świetny sposób, by powoli wracać do aktywnej codzienności. Nie warto odkładać tej formy ruchu na bliżej nieokreślone „później”. Dlaczego? Ponieważ aktywność fizyczna poprawia krążenie i przyspiesza rekonwalescencję.
Utarło się, że spacer to nie sport i że tak, jak mówienie o swoim komforcie psychicznym pasuje tylko paniom, tak spacer odpowiedni jest co najwyżej dla dzieci lub osób starszych. Nic bardziej mylnego. Spacer to jedna z najlepszych i najbezpieczniejszych form aktywności fizycznej dla stomika, a jego regularne praktykowanie może przynieść wiele korzyści zdrowotnych. Zwłaszcza, że można zwiększać jego intensywność, tempo i dystans, wraz z poprawą kondycji i ogólnego samopoczucia. Spacer ma też wiele cech, wspomagających pooperacyjną regenerację. By wymienić tylko kilka, należy wspomnieć o tym, że:
- spacer wpływa na wzmocnienie mięśni brzucha
Chociaż intensywne ćwiczenia na mięśnie brzucha mogą być ryzykowne – zwłaszcza w krótkim czasie po operacji, spacer wzmacnia te mięśnie w bezpieczny sposób, poprawiając ich stabilność. Redukuje również ryzyko ich osłabienia, co jest istotne dla utrzymania prawidłowej postawy i minimalizacji przeciążeń w okolicach stomii.

- spacer redukuje stres i poprawia samopoczucie
...zwłaszcza taki wiosenny, na świeżym powietrzu, działa odstresowująco, pomaga redukować napięcie i poprawia nastrój. Dodatkowo kontakt z naturą może mieć działanie terapeutyczne, ułatwiając akceptację stomii i nowej sytuacji życiowej.
- spacer dobrze wpływa na sen
a sen, jak się utarło mawiać – to zdrowie. Podczas snu organizm regeneruje się i odpoczywa, zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

- Zrób coś dla swojego zdrowia – jedz jakościowo
Układ pokarmowy potrzebuje czasu, by dostosować się do nowej sytuacji. Przez pierwsze tygodnie warto stosować lekkostrawną dietę i obserwować, jak organizm reaguje na różne produkty. Powolne wprowadzanie nowych składników pozwala uniknąć problemów trawiennych a także budować realną tężyznę i zdrową wagę. Dobrze odżywiony organizm ma siłę, by podjąć wyzwanie, jakim jest powrót do aktywności fizycznej. Tak, spacery też się liczą i też wymagają wsparcia organizmu jakościowym jedzeniem. Pamiętajmy, że zwłaszcza stomicy powinni mocno zwracać uwagę na połączenie tematów: ruch i dieta.
Jeśli nie wiesz, od czego zacząć – skontaktuj się z nami, chętnie podzielimy się z Tobą, drogi Przyjacielu Stomiku, naszą wiedzą zdobytą podczas współpracy ze specjalistami w dziedzinie zdrowego ruchu i diety. Współpraca ta zaowocowała m.in. publikacją licznych poradników. Jednym z nich są „Kulinarne drogowskazy stomijne”, które w wersji online znajdziesz TUTAJ.

- W przypadku stomii – głowa ma pierwszeństwo
Zmiana wyglądu i funkcjonowania ciała może być trudna do zaakceptowania. Konieczność przystopowania, zmiana planów – także tych życiowych, spowolnienia zarówno tempa życia, jak i powrotu do aktywności – może frustrować. Drogi Przyjacielu Stomiku, jeśli czujesz się przytłoczony, nie wahaj się szukać wsparcia. Czekamy na Ciebie. Napisz do nas, zadzwoń, lub umów się z nami na kawę. Porozmawiaj z innymi stomikami i zdobądź szerszą perspektywę. Konieczność zwolnienia tempa bywa frustrująca, dlatego, zamiast tej frustracji ulegać, warto zamienić ją na plan, jak zagospodarować tę nową rzeczywistość.
Tekst: Iza Janaczek
Zdjęcia: Fundacja STOMAlife.
Dzisiejsza galeria to migawki z życia naszych Przyjaciół ze stomią, pokazujących,
że działając planowo można osiągnąć fantastyczny długofalowy stoma-efekt