To nie jest zwykły blog. To miejsce, w którym padają pytania, na które czasem boimy się odpowiedzieć nawet sobie. O ciele, które się zmieniło. O relacjach, które musiały się odnaleźć na nowo. O sile, która przychodzi po cichu – wtedy, gdy wydaje się, że już jej nie ma.
Tu mówimy wprost o wstydzie, odwadze, intymności, kryzysach i małych zwycięstwach. Bez patosu. Bez udawania. Z prawdziwego życia. Bo życie ze stomią to nie tylko medycyna – to emocje, tożsamość i codzienność, która potrafi zaskoczyć pięknem.
Masz pytanie? Potrzebujesz wsparcia? A może po prostu chcesz z kimś porozmawiać, kto naprawdę rozumie?
Napisz do nas: biuro@stomalife.pl
Zadzwoń: 800 633 463
Jesteśmy tu. Po ludzku. Dla Ciebie.

Codzienność ma pojemność jednego dnia i ani grama więcej. Mieści się w niej to, co człowiek da radę zrobić w 24 godziny, plus to, co wydaje mu się, że jeszcze w tej dobie zmieści. A to, czego żadną miarą nie da się upchnąć w terminarzu, ląduje w...

Świat lubi mieć wszystko zapisane. No dobra, nie jakiś tam niesprecyzowany „świat”… My – my, ludzie , lubimy mieć wszystko zapisane i poukładane . No, przynajmniej spora część z nas. Nieraz trochę bezwiednie...

Do wiosny jeszcze tylko 3 poniedziałki. To dużo czy mało? A może jesteście team: „po co ten pośpiech?” Trzy poniedziałki brzmią jak odliczanie. Jakby zaraz miał się wydarzyć nie tylko start sezonu, ale też start nowego,...

Czy walentynki trzeba lubić? Albo czy ich trzeba nie lubić? Nie wiem. Osobiście nie mam z nimi problemu, bo traktuję je jak kolejny zwykły dzień — z tym że u mnie każdy zwykły dzień to mała celebra. Lubię sobie poświętować w myślach,...

Wzbijamy się coraz wyżej. Mierzymy coraz dalej. Idziemy coraz prędzej. Nabieramy rozpędu w pędzie w dal i wzwyż. Często wymontowując hamulec, by nic nie przeszkadzało, nie rozpraszało i by nie było odwrotu. Ten przyrodzony pęd wzwyż mamy w genach...

Jeszcze się nie skończyło, przynajmniej w kwestii formalnej, a ja już za nim tęsknię. Z każdą chwilą bardziej – lato przechodzi do historii. Czy wykorzystałam w pełni dany czas? Czy wydusiłam jak cytrynę te długie dni i ciepłe...

Mało jest zwrotów, które budzą niepokój, lęk lub wręcz przerażają. Zdecydowanie do grona takich słów należy zwrot: „za późno”. „Za późno”. To tylko dwa słówka. Raptem...

My, homo sapiens, dumni jesteśmy z własnej otwartości, umiejętności dostosowywania się do czasów i okoliczności. Czy wszyscy i czy na pewno to szczere deklaracje? Trudno powiedzieć, wszak są wśród nas realiści z mocno...

Gadacie czasami sami z sobą? Nie, to nie żart. Ja serio pytam… Jakby nie patrzeć, gadanie do siebie to czasem jedyny moment, kiedy ktoś nas naprawdę słucha. A przynajmniej – nie przerywa. I według mnie to wyczerpuje temat. Ja jestem...

Dwa klasyki, dwa style podróżowania, dwie wizje świata. „Lubię wracać tam gdzie byłem już” – śpiewał Wodecki i jest moc, i już się rozmarzyłam, bo oczywiście mam takie swoje miejsca, że w każdej chwili pakuję się i jadę....

Gdy zapytasz Anglika, co u niego słychać, odpowie uprzejmie: "Dziękuję, w porządku, a co u Ciebie?" Gdy zapytasz Polaka, co usłyszysz? Tu opcje są cztery: Pierwsza - "angielska –...

Mówimy często, że kształtują nas przeżycia, podjęte decyzje, ludzie, którzy inspirują. Czasami są nimi rodzice. Czasami w żadnym wypadku… Jednak, odrzucając temat wzorców i skupiając się na środowisku, nie...

Wiecie co… Zdradzę Wam sekret… W moim osobistym codziennym rytuale picia kawy wcale nie chodzi o to, by ją pić. Serio! ;) Nie zawsze też lubię kawę. No po prostu tak już mam. To trochę jak z muzyką. Nie w każdym momencie...

Jeśli jest słówko, które potrafi zgrzać człowieka w tempie: 2 sekundy do setki, to jest to słówko: „wyluzuj”. „Wyluzuj”, w momencie, gdy człowiek gotuje się w środku, nie działa jak...

Plany to coś, na co współczesny człowiek miewa mentalną alergię, taką jak większość z nas na fizykę i matematykę. Niby znamy, niby każdy ogarniał, ale jednak nie kusi i trudno się doszukiwać przyjemności w obcowaniu. Dziś już...

Od czasu mocno skoordynowanej obławy na Templariuszy, która owocowała osłabieniem działań Zakonu i egzekucją jego Wielkiego Mistrza, dzień 13 w piątek obrósł złą legendą. Właściwie, to liczba 13 od zawsze kojarzyła się ludziom...

Egzamin pojutrze, a Ty z wielkim zaangażowaniem myjesz okna? Do oddania projekt, a Ty spełniasz się kulinarnie, piekąc tyle ciasteczek, że starczyłoby dla całej drużyny bardzo głodnych zuchów? W pokoju dwie wielkie jak Mont Blanc...

Choć może brzmi poetycko i daje radę w romantycznych wierszach lub powieściach osadzonych na dzikich wrzosowiskach, mnie osobiście kojarzy się bardzo ostatecznie, choć to przecież zaledwie światło pomarańczowe na sygnalizacji świetlnej życia....