za-pozno-OKOK.jpg

"Za późno". Rzecz o szybkiej jeździe i hamulcu

  09-08-2025 przez Iza Janaczek

Mało jest zwrotów, które budzą niepokój, lęk lub wręcz przerażają. Zdecydowanie do grona takich słów należy zwrot: „za późno”.

„Za późno”.
To tylko dwa słówka. Raptem lakoniczny komunikat, ale działa na wyobraźnię, jak mało co innego. Co ciekawe, dopiero gdy staje się faktem, bardzo rzadko, gdy (jeszcze) jest przestrogą.

My ludzie mamy wybitne wręcz skłonności do hazardu. Ale już się nie oburzajcie... ;)
Nie chodzi o grę na automatach, czy obstawianie zakładów. Mowa o czymś bardziej niebezpiecznym, igrającym z naszym dobrostanem, a nawet życiem.

za-pozno-1.jpg

O co chodzi? O zasiedzenie w tym, co wymaga zmiany, by nie było na nią za późno… A najczęściej jest.
Choć po drodze pojawia się wiele haseł ostrzegawczych w stylu:
Zrób.
Powiedz.
Przeproś.
Zbadaj.
Zobacz.
Zapytaj.
Zapamiętaj.
Zaplanuj… zanim będzie za późno.
 My – czekamy.
Ignorując kolejne ostrzeżenie, jak to o ograniczeniu prędkości, pędzimy. Gdzie? W miejsce, które zupełnie traci na znaczeniu, gdy okazuje się, że już za późno, by się nim cieszyć. W pełni. Lub w ogóle.

za-pozno-2.jpg

„Za późno” to moment, w którym wszystkie wymówki milkną. To też chwila, gdy nie ma już przestrzeni na rozdzieranie szat i sprint w miejscu, choć tym razem we właściwym kierunku. To moment, gdy w jednej chwili staje się jasne, że to, co mogło być naprawione, powiedziane czy rozpoczęte – już się nie wydarzy.
Nie dlatego, że nie chcemy.

Dlatego, że przestaliśmy mieć wybór.

„Za późno” ma w sobie brutalną precyzję. Nie daje marginesu, nie zostawia wątpliwości. Przerywa wszystkie „jeszcze zdążę” i „zrobię jutro”, bez względu na to, jak solidnie były budowane.

Czasem przychodzi niepostrzeżenie – w postaci telefonu w środku dnia, wiadomości, której nikt nie chciałby przeczytać, diagnozy, która nie pozostawia czasu na korekty planów. Innym razem nadciąga powoli, latami, gdy zaniedbania i odkładane decyzje tworzą mur, którego już nie da się przeskoczyć.

za-pozno-5.jpg

Najgorsze jest to, że „za późno” rzadko jest niespodzianką. Zwykle wysyłało wcześniej setki sygnałów – drobnych, banalnych, łatwych do zignorowania. Ale my potrafimy mistrzowsko usprawiedliwiać brak działania. Bo przecież „jeszcze mamy czas”.

Tylko że czas to towar nietrwały. Nie można go odłożyć na półkę, by użyć później. Nie można go odpracować. Nie da się wymienić przegapionych chwil na nowe, nawet jeśli później będziemy gotowi zapłacić każdą cenę.

Dlatego największym kłamstwem, jakie sobie powtarzamy, jest: „zdążę”.
Bo „zdążę” często zamienia się w „mogłem” – a stamtąd już tylko krok do „za późno”.


Nie czekajmy, działajmy, by załapać się na znak ostrzegawczy, a nie – wielki czerwony stop. Bądźmy mądrzy przed faktem, a nie po. Zdążymy, jak we właściwym momencie zaczniemy hamować 

Dzień dobry, dobrzy Ludzie

za-pozno-4.jpg

wszystkie zdjęcia: pexels

Napisz komentarz
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane
Napisz odpowiedź
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane

„O rozwiązaniach i sprzęcie” - Jak wybrać to, co działaBlog Med4Me

Przejdź do bloga
Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na