To nie jest zwykły blog. To miejsce, w którym padają pytania, na które czasem boimy się odpowiedzieć nawet sobie. O ciele, które się zmieniło. O relacjach, które musiały się odnaleźć na nowo. O sile, która przychodzi po cichu – wtedy, gdy wydaje się, że już jej nie ma.
Tu mówimy wprost o wstydzie, odwadze, intymności, kryzysach i małych zwycięstwach. Bez patosu. Bez udawania. Z prawdziwego życia. Bo życie ze stomią to nie tylko medycyna – to emocje, tożsamość i codzienność, która potrafi zaskoczyć pięknem.
Masz pytanie? Potrzebujesz wsparcia? A może po prostu chcesz z kimś porozmawiać, kto naprawdę rozumie?
Napisz do nas: biuro@stomalife.pl
Zadzwoń: 800 633 463
Jesteśmy tu. Po ludzku. Dla Ciebie.

Jakie to w sumie dziwne, że nie reagujemy podobnie, choć temat znajomy i spokojnie można zaimplementować. O co chodzi? Już tłumaczę. Telefon przy 80% działa spokojnie. Przy 50% nadal jesteśmy pewni, że „jeszcze długo...

Właściwie, to ja sama zorientowałam się dopiero po czasie. I to tylko dlatego, że spojrzałam na temat bez pośpiechu, mając przez chwilę luksus zajmowania się tylko nim, a nie ośmioma innymi, przy okazji. Dopiero wtedy zobaczyłam i zdałam sobie...

„Brak miejsca na dysku.” Ten komunikat zna chyba każdy. Pojawia się nagle, choć tak naprawdę nigdy nie bierze się znikąd. To nie awaria, która wydarzyła się tuż przed chwilą. To finał długiego procesu dokładania. Plik po pliku....

Świat najnowszy, czyli dzisiejszy – to technologia. Technologia to komunikaty. Komunikaty to informacje dla nas i… o nas. Co smutne, ale coraz częstsze u wielu z nas, świat najnowszy, ten codzienny, nie zaczyna się już od...

Świat lubi mieć wszystko zapisane. No dobra, nie jakiś tam niesprecyzowany „świat”… My – my, ludzie , lubimy mieć wszystko zapisane i poukładane . No, przynajmniej spora część z nas. Nieraz trochę bezwiednie...

Świat stoi nowoczesnością. Choćbyśmy, jak się uważali za tradycjonalistów nieulegających ofercie przyszłości – ona i tak nas dopada. Nie pierzemy przecież bielizny i pościeli w rzece, nie rozpalamy ognia przez pocieranie suchych...

Miała być wiosna. Taka prawdziwa. Z powietrzem, które pachnie zmianą, z jasnym, coraz cieplejszym porankiem, z lżejszymi ciuchami. Innymi słowy, miało być trochę lżej. Trochę jaśniej. I trochę bardziej do przodu. Tyle w...

„Spokojnie. Masz czas”. To aksamitna pułapka, plasterek z toksycznym wkładem zamiast kojącego aloesu. Masz czas, to jedno z najbardziej niepozornych kłamstw, którymi raczymy się codziennie – sami lub pobierając je z...

Do wiosny jeszcze tylko 3 poniedziałki. To dużo czy mało? A może jesteście team: „po co ten pośpiech?” Trzy poniedziałki brzmią jak odliczanie. Jakby zaraz miał się wydarzyć nie tylko start sezonu, ale też start nowego,...

Przez lata sukces miał bardzo konkretny model. Garnitur, awans, coraz wyższe stanowisko, coraz większe mieszkanie, coraz bardziej napięty kalendarz. Im mniej snu, tym większa duma. Im więcej obowiązków, tym mocniejsze poczucie, że...

„To zależy” – ile razy powtarzamy to w ciągu dnia, nie zadając sobie nawet trudu, by poszukać prawdziwej odpowiedzi? „To zależy” – hasło trochę jak parasol nad naszym codziennym asekuranctwem,...

Szukamy go daleko. Za górami, za lasami. W innych miastach, innych krajach, w nowych rolach, z nowymi planami i – najlepiej – z nowym życiem. Wydaje nam się, że harmonia zaczyna się tam, gdzie kończy się to, co znamy. Że lepsze...

Co to właściwie jest życiowy balans? Gdzie go szukać? I dlaczego ten temat jest dziś tak pilny, że rozbrzmiewa na każdym rogu internetu? Słyszymy, że równowaga to spokój, uśmiech, łagodność i zestaw rytuałów,...

Lubię się przyglądać ludziom. Usiąść na ławce, w autobusie, na lotnisku czy skwerze i patrzeć na to, co wokół. A wokół, jako że mało kto ma na luksus zasiedlenia własnej osobistej bezludnej wyspy - pełno ludzi....

Czy tylko mnie się wydaje, że praca i samorozwój totalnie i bezpodstawnie zawłaszczyły sobie słowo: „plany”, a jeśli nie – to zdecydowanie mają takie zakusy. Często pytając ludzi o plany, słyszę o kursach,...

Grudzień. Patrzysz na kalendarz, a on patrzy na ciebie jak sędzia z kamienną twarzą, jakby pytał (w sumie retorycznie): „Czy masz już plan na święta?” I nagle robi się gorąco. Bo przecież trzeba mieć — najładniejszą choinkę,...

Są takie etapy (i oby tylko etapy) w życiu, kiedy człowiek niby jest, ale bardziej jednak bywa. Przelatuje z tygodnia na tydzień jak kurier, który nawet nie wysiada za bardzo z samochodu, tylko niemal w biegu podbija dostarczenie...

Patrzę na świat, patrzę i myślę sobie, że coś w nim poszło nie tak. Chociaż nie, to nie jest właściwe określenie tematu. Spróbuję inaczej... Zwykliśmy przyjmować (wygodnie zresztą bardzo), że to „świat” zszedł na...