wiosna-9.jpeg

Halo, wiosna! Co z Tobą?

  25-03-2026 przez Iza Janaczek

Miała być wiosna. Taka prawdziwa. Z powietrzem, które pachnie zmianą, z jasnym, coraz cieplejszym porankiem, z lżejszymi ciuchami. Innymi słowy, miało być trochę lżej. Trochę jaśniej. I trochę bardziej do przodu.

Tyle w sekcji "miało być". Tymczasem w sekcji "jest" – po prostu wyszło jak zwykle.

Czy chcieliśmy, czy nie – zima zrobiła sobie comeback bez zapowiedzi, bez biletu, bez zamiaru szybkiego wyjścia i bez pytania, czy ktoś sobie życzy jej powrotu.

wiosna-3.jpg

Gdzie ta wiosna, pytam, patrząc rankiem przez okno na (znów) biały poranek?

Mimo deathline'u, który minął tydzień temu, ta w Beskidach zwinęła żagle i przycupnęła w kącie, uznając chyba, że jeszcze nie jej moment. I tak sobie teraz siedzimy — między nadzieją a kurtką zimową, której już naprawdę nie chcieliśmy oglądać. Po prawdzie, ja swoje schowałam głęboko do szafy, afirmując w ten sposób nadejście cieplejszej pory roku, i co? I musiałam ją wyjąć i przeprosić za zdradę. Także, ten… wiosna odwołana. Prosimy się rozejść.

Eeech, a już się człowiek rozpędził. Już coś planował. Już coś miał zacząć. Już prawie był tą wersją siebie, która „od teraz” będzie tryskać energią, zarażając wszystkich wokół. Tak, to sarkazm. Nie jestem fanką lepszych wersji siebie, uznając oryginał za wystarczający, co najwyżej czasami potrzebujący refreshu.

Niemniej, fakt pozostaje faktem — jakieś plany na wiosnę każdy chyba już powoli robił. Na dobry początek, choćby w kwestii odzieży, podobnie jak ja, chowając zimowe odzienie głęboko do szafy…

wiosna-10.jpeg

Nie ma nic bardziej rozczarowującego niż konieczność zmiany planów, bo ktoś zawalił…

A Ty, Wiosno – zawaliłaś.Pozwoliłaś, żeby zima wróciła drzwiami, które już większość z nas zamknęła. I to chyba wkurza najbardziej. Nie sama zima, tylko ten moment, w którym trzeba się cofnąć.

Człowiek, czy chce, czy nie, wraca do punktu, w którym znowu trzeba się zmuszać do rzeczy, które jeszcze chwilę temu robiły się same. Wszystko znów jest cięższe, wolniejsze i bardziej na siłę. I o ile ciało jeszcze to jakoś ogarnia — cieplejsza kurtka, druga kawa lub herbata i jakoś się przeżyje — to głowa ma na ten temat swoje zdanie.


W głowie już maj, jak u influencerek na Instagramie. Treningi na świeżym powietrzu, sałatka z nowalijek i nowy grafik.

wiosna-5.jpeg


No ale jak się zrobi konfrontację tego, co wizualizuje głowa, bo wiadomo – to już kalendarzowa wiosna, z tym, co za oknem i w prognozach, cała zgromadzona para idzie tylko w gwizdek, a jak pisała Szymborska – żaden dzień się nie powtórzy…

I właśnie dlatego tak mi szkoda tego straconego czasu… bo on nie jest „do odzyskania”. Nie da się go przełożyć na później, nie da się go nadrobić w cieplejszy weekend, nie da się go odłożyć na półkę obok zimowej kurtki i wyjąć wtedy, kiedy w końcu przyjdzie prawdziwa wiosna.

Bo ona przyjdzie. Przecież zawsze przychodzi, choć nie zawsze wtedy, kiedy się nam podoba. W sumie, jak sobie tak to wszystko poukładam rzetelnie, to uczciwie przyznać należy, że częściej to ona na nas czeka niż my na nią. Może dlatego warto wziąć na klatę, że pokazuje, jak to jest, gdy się czeka i czeka?

A na razie… jest jak jest.
I w obliczu ostatniej mało wygodnej refleksji ja osobiście biorę to na klatę.

Dzień dobry, dobrzy Ludzie :)

wiosna-1.jpeg

wszystkie zdjęcia: pexels

Napisz komentarz
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane
Napisz odpowiedź
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane

„O rozwiązaniach i sprzęcie” - Jak wybrać to, co działaBlog Med4Me

Przejdź do bloga
Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na