offline-1.jpg

Sorry, dziś jestem offline

  05-01-2026 przez Iza Janaczek

Jeszcze kilka lat temu bycie offline stanowiło z reguły dzieło przypadku. Ot, siła wyższa - rozładowany telefon, brak zasięgu, internet, który „działa jakby już nie mógł”.
Dziś "jestem offline" to decyzja.
Świadoma.
Czasem trudna.
Najczęściej poprzedzona wieloma „za” i „przeciw”.
Coraz częściej - luksusowa.

offline-6.jpg

XXI wiek to czas przewartościowania. Rozmieniliśmy na drobne empatię, zdewaluowaliśmy współczucie i tolerancję, zdenominowaliśmy myślenie krytyczne…
Także dostępność poszła pod młotek. Stała się intratną walutą.
Szybka odpowiedź oznacza zaangażowanie.
Zielona kropka – obecność.
Brak reakcji podczas calla = brak zaangażowania.
Wyłączony telefon? Uuuu... to już zupełnie poza skalą.

offline-8.jpg

Bycie niedostępnym w naszych czasach brzmi niemal jak deklaracja buntu. Jakby ktoś mówił: nie będę na każde zawołanie. Mam życie. To znaczy, będę mieć je znów, gdy zacznę z tego przywileju korzystać. Dlatego, sorry, ale w ten weekend będę offline.
I w przyszły. I w te święta też.

I to właśnie ten moment, w którym zaczyna się dyskomfort. Nie po stronie tego, kto znika, ale tych, którzy przywykli, że zawsze się jest.

Tymczasem offline nie oznacza obojętności. Nie jest karą. Ani demonstracją siły. To kompromis między byciem dla innych (i wcale nie chodzi tylko o tryb „praca”) i byciem dla siebie i ludzi, których mamy na wyciągnięcie ramion, a nie - kciuka. To żaden tam szantaż, skąd w ogóle taki pomysł? To raczej wybór innego tempa. Cichszego. Mniej pospiesznego. Takiego, w którym nie wszystko wymaga natychmiastowej reakcji, komentarza, opinii.

offline-3.jpg

Jest coś przewrotnego w tym, że trzeba dziś tłumaczyć swoją nieobecność. Pójście do domu zaraz po skończonej pracy czy rezygnację z pozostania na czacie w grze. Jakby spędzanie czasu inaczej niż w pełnej dostępności dla innych wymagało usprawiedliwienia. Przepraszam, nie odpisałam. Przepraszam, byłam offline. Przepraszam, chciałam odpocząć i dlatego nie mogłaś się dodzwonić. Przepraszam, byłam z dzieckiem w kinie i wyłączyłam telefon…
Serio, to jakaś nowa kindersztuba? Nie wydaje mi się, że ktokolwiek powinien przepraszać za swoje wybory dokonywane w swoim własnym czasie. To tak jakby przepraszać, że lubi się pomidorową, gdy wszyscy rosół, albo kryminały, gdy większość woli SF.

offline-5.jpg

Świat bardzo polubił, nie… to nie jest właściwe określenie. Świat przyzwyczaił się do ludzi w trybie „zawsze”, tak, jakby byli rekwizytem ułatwiającym innym codzienność.
Zawsze pod ręką.
Zawsze reagujący.
Zawsze dostępni.

Tyle że człowiek w trybie „zawsze” szybko zaczyna działać w trybie „byle”. Byle odpisać. Byle być. Byle nie zniknąć...
offline-9.jpg

Myślę sobie i coraz mocniej w tym myśleniu się utwierdzam, że bycie offline to dziś forma najwyższej o siebie troski. Troski o własną energię. O przestrzeń, w której nie trzeba wciąż czuwać i reagować. I taką, w której wystarczy być tylko z kimś, a nie wszystkimi naraz.

Offline uczy selekcji. Tego, co naprawdę ważne. I tego - kto jest ważny. Co wymaga reakcji teraz, a co spokojnie poczeka. Bo prawda jest taka, że niewiele spraw naprawdę nie może czekać. I nie, świat się nie zawali, jeśli przez kilka godzin nie będzie nas w sieci. Rozmowy się nie rozsypią. Relacje nie wyparują. A jeśli coś nie przetrwa krótkiej ciszy – być może i tak było zbudowane głównie na ciągłej dostępności.

Dzień dobry, dobrzy Ludzie, ćwiczycie czasami bycie offline?

offline-11.jpg

 

Napisz komentarz
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane
Napisz odpowiedź
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane

„O rozwiązaniach i sprzęcie” - Jak wybrać to, co działaBlog Med4Me

Przejdź do bloga
Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na