wiosna-9.jpg

Wiosna pod presją. Radość, czas start!

  11-03-2026 przez Iza Janaczek

Wreszcie przyszła. Dzień jest rzeczywiście dłuższy. W powietrzu pachnie czymś innym niż palone plastiki, a i – z racji tegoż faktu – jest ono zdecydowanie bardziej przejrzyste. I choć bywa kapryśna i nie zawsze taka ciepła, zwłaszcza w marcu, zdecydowanie widać, że jest już tuż, tuż.

Jeszcze momencik i odtrąbiona zostanie ta oficjalna - kalendarzowa :) 

wiosna-5.jpg

Od lat żyjemy według ustalonego kanonu pór roku. Zima to święta i rodzinność, lato – żniwa, owoce i narodowy odpoczynek, jesień – gromadzenie zbiorów i przygotowywanie się do czasu naturalnej drzemki. Wiośnie dostała się funkcja budzika i pani od porannego rozruchu, która na koloniach gwizdkiem o 7:30 oznajmiała, że koniec z rozleniwieniem i spaniem. Teraz – trzeba działać!
Pamiętacie te czasy?
Nawet nie wiedzieliśmy, jak bardzo ten gwizdek był symboliczny. Nam kojarzył się wtedy z wielką niesprawiedliwością i brakiem uczuć. Nikt nas przecież nie pytał, czy my chcemy z impetem wejść w ten poranek i w ten świat.

wiosna-3.jpeg

Sygnał oznajmiał, że trzeba się zbierać, bo inni już biegną. I w sumie nie mogę oprzeć się wrażeniu, że dziś – u progu wiosny – jest dokładnie tak samo. Tylko zamiast gwizdka mamy internet i instapoganiaczy, trąbiących na lewo i prawo o wdzięczności i nadziei, z jaką ta wiosna się powinna kojarzyć. (Chyba dlatego, że to stały trend, a nie przemyślana akcja).

wiosna-1.jpeg

 

Mówcie, co chcecie, ale tak podana – w wersji fast food, na stojąco i na szybko – mnie kojarzy się raczej z presją niż z nadzieją.

Wiosna bez dwóch zdań jest cudowna. Słońce, ptaki, pierwsze zielone liście i to zbiorowe przekonanie, że od teraz wszyscy powinniśmy nagle zacząć żyć „lepiej”.

I tu zaczyna się problem techniczny.

Wraz z pierwszymi promieniami słońca pojawia się coś jeszcze – niepisany obowiązek bycia zachwyconym życiem. Nagle wszyscy gdzieś idą, coś zaczynają, coś planują. Biegają, jeżdżą, remontują, zmieniają dietę, zmieniają życie, zmieniają siebie.

Jakby nie patrzeć – skoro zima to czas podsumowań, wiosna najwyraźniej jest sezonem na wielkie zmiany.

wiosna-7.jpg

A przecież człowiek czasem chciałby po prostu wyjść z domu bez poczucia, że powinien przy okazji przeżyć małą rewolucję. Przynajmniej ja sama tak mam.

Nie potrzebuję instrukcji obsługi, jak się cieszyć tą wiosną, żeby ładnie wyglądało – w kadrze i dla koleżanek z pracy. Męczy mnie zbiorowy regulamin dobrze wyglądającej codzienności.

Gdzie się podziały czasy, w których sami sobie byliśmy sterem, żeglarzem i okrętem – że sparafrazuję klasyka? Czemu dziś najlepsza opcja to wspólna wielka tratwa ze średnio zabezpieczonymi burtami – i kto niedostatecznie uważny, ten z niej spada?

Życie rzadko działa w rytmie pór roku. Człowiek je uprawiający – jeszcze rzadziej. Nie każdy ma w marcu nową energię, nowe plany i ochotę na „nowy początek”. Czasem ma tylko więcej światła w oknie i lekkie zdziwienie, że zima znowu minęła szybciej, niż człowiek zdążył się z nią dogadać.

wiosna-2.jpg

I tak sobie myślę, że wiosną, gdy oczekiwania i presja co do tego, jak ją przeżyć, przekraczają wartość krytyczną na skali zbiorowego absurdu – wszyscy jesteśmy trochę introwertykami. Ludźmi uciekającymi od masowej eksplozji uczuć. A skoro tak, to obowiązują nas inne zasady.

Dajcie żyć introwertykom. Dajcie im przestrzeń i czas i nie wpychajcie na tratwę płynącą w zupełnie im nieprzyjaznym kierunku. Nie każdy musi głośno, hałaśliwie i na siłę.

Wiosna to też patrzenie, jak rośnie trawa. A to oznacza ciszę, spokój i brak presji. Łąk ci u nas dostatek. Zmieścimy się wszyscy.

Zapraszam :)

Dzień dobry, dobrzy Ludzie :)

wiosna-4.jpg

foto: pexels i własne

Napisz komentarz
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane
Napisz odpowiedź
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane

„O rozwiązaniach i sprzęcie” - Jak wybrać to, co działaBlog Med4Me

Przejdź do bloga
Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na