mniej-2.jpeg

W tym roku chcę mniej...

  09-01-2026 przez Iza Janaczek

Nowy rok przychodzi zawsze tak samo: z kalendarzem pełnym dni, z powiększającą się listą rzeczy do zrobienia i z niepokojem, że znowu będzie trzeba wybrać. Ale co, jeśli w tym roku postanowię coś innego? Nie więcej, nie lepiej, nie szybciej, lecz - inaczej...

Utarło się, że pisze się listy do świętego Mikołaja. Pomyślałam sobie, że skoro z tego wyrosłam, a tradycja była miła, skądinąd, też napiszę list. Tylko nie do gościa od prezentów, ale do siebie samej. 
Napiszę, ale bez wymieniania tego, czego nie zrobiłam, bez podsumowań, których unikam pewnie z powodu ich nadmiaru w przeszłości… Był czas ciągnący się latami, gdy ktoś wciąż mnie podsumowywał… BMI, CRP, EKG, hemoglobina, leukocyty, kilogramy, kalorie, etc... etc… Tak więc. Nie będzie o deficytach.

Będzie o nadmiarze…

mniej-6.jpeg

Bo w nowym roku chciałabym mniej… I piszę o tym, by wybrzmiało, a jak napisane – to będę zerkać, żeby nie zapomnieć…
"Droga ja, w tym roku chciałabym, żebyśmy obie przypilnowały tego, żeby było mniej
Mniej bodźców gaszących światło.
Mniej obowiązków gaszących światło.
Mniej decyzji gaszących światło.
Mniej ludzi gaszących światło."

mniej-8.jpg

Też tak macie, że jak za dużo, za głośno, za nie wciąż i bez przerwy, to tracicie orientację w tym, co naprawdę wasze?
Tak, ja właśnie mam tak samo.

Przez przesyt łatwo zgubić smak codzienności. Przez nadmiar informacji łatwo przegapić te momenty, które naprawdę warto pielęgnować, dopieszczać, przedłużać i zapraszać znów.
Szkoda, żeby kolejny rok upłynął nam w poczuciu niedosytu, choć to brzmi kuriozalnie, zważywszy, że żyjemy w epoce szeroko pojętego przesytu.

mniej-6.jpeg

Jesteśmy wersjami limitowanymi. A to oznacza, że nie mamy monopolu na wieczność.

To nie Saga "Zmierzch"… My jesteśmy wersją: „od-do”. No i z tego powodu - kto wie, jaki dystans nam pozostał do naszego: „do”. Serio warto go trwonić na zajadanie się tym, co nam szkodzi, tylko dlatego, że jest pod ręką i w opcji: dużo?
No właśnie...

mniej-5.jpg

Jest coś dziwnego w dzisiejszym świecie: wszystko jest na wyciągnięcie ręki, a mimo to ciągle brakuje.

W zasięgu kciuka mamy podróże na biegun i do amazońskiej dżungli. Gdy tylko chcemy, możemy słuchać Bacha w La Scali i oglądać lądowanie na Księżycu. Gdy nie wiemy, jak krzyczy lankijski pasecznik, robimy kilka gestów kciukiem w telefonie i już wiemy...

Mamy dziś wszystko, wiedzę całego świata, w doskonałej jakości HD, w dźwięku surround, z prędkością światłowodową… Brakuje tylko czasu, by tę pojemność kciuka przeżyć naprawdę.

O czym mówię? O tym, by kupić prawdziwy bilet, na prawdziwy koncert i zabrać na niego prawdziwą osobę.
By spakować prawdziwy plecak i zobaczyć prawdziwą dżunglę, poczuć na własnej skórze wilgotny gorąc przyklejający włosy do czoła, zamieszkać w lankijskiej chatce na obrzeżach świata, usłyszeć na własne uszy rozkrzyczanego pasecznika i napić się herbaty z liści rosnących na herbacianych stokach…

mniej-3.jpg

Nie chcę oglądać świata włączanego kciukiem na małym ekranie telefonu, chcę go doświadczyć. Chcę tradycyjnego biegu czasu i ciszy panującej w lesie. Chcę kapeli pszczół w prawdziwych mirabelkach. Ptasiego radia o 4 rano. Szumu fal i tego, by prawdziwa sól z prawdziwej morskiej bryzy częściej dbała o moje włosy niż zapisywany w kalendarzu fryzjer.

I to nie tak, że trzeba rzucić wszystko i zaszyć się na głucho w lesie. Chodzi o to, że czasem warto przestać odbierać od świata tysiąc sygnałów na minutę, zamknąć kilka okien w głowie, wyłączyć telefon, zostawić listę zadań na chwilę w szufladzie i oddychać wolniej. I dopiero wtedy, gdy to całe „więcej” przestanie krzyczeć, da się zauważyć to, co naprawdę sprawia, że chce się co rano wstawać z łóżka.

I właśnie dlatego w nowym roku chcę mniej, żeby mieć przestrzeń na więcej.

Więcej spokoju, więcej skupienia, więcej smaku życia.
Pomyślałam sobie nieśmiało, że nowy rok nie musi oznaczać większej prędkości ani dłuższej listy to do... Choć może. To mój wybór... A ja wybieram spokój i równowagę :)

Dzień dobry, dobrzy Ludzie :)

mniej-1.jpg

Napisz komentarz
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane
Napisz odpowiedź
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane

„O rozwiązaniach i sprzęcie” - Jak wybrać to, co działaBlog Med4Me

Przejdź do bloga
Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na