stop-3.jpg

Stop! Umiesz się zatrzymać?

  05-12-2025 przez Iza Janaczek

Mówią, że świat należy do odważnych. I do szybkich. I do tych, którzy zawsze mają plan na „później”. W praktyce wygląda to tak, że biegniemy — po lepsze jutro, po lepszą wersję siebie, po lepszy wynik, wygładzoną cerę, stabilną przyszłość i uporządkowane życie.

Tylko że w tym całym biegu często zapominamy o jednym pytaniu, które w sumie powinno wybrzmieć najgłośniej:

A umiesz się zatrzymać?

Nie na pięć minut, będąc w autobusie. Nie między jednym callem a drugim. Nie po to, żeby zaktualizować listę zadań i poprzesuwać na jutro to, czego nie udało się zrobić dziś.

Umiesz się zatrzymać, ale tak naprawdę? — zatrzymać się przy sobie, po to, by usłyszeć, co w tobie woła, a co tylko szepcze? Co ciągniesz z przyzwyczajenia, a co jeszcze naprawdę ma sens.

stop-5.jpg

Ja tu tyle mówię o tym, że jesienią spowalniamy, zasypiamy, popadamy w stagnację, a tymczasem to tylko pozory… Usypia nasza kreatywność w życiu życiem, ale nie rutynowy pęd, który każe nadążać i wciąż się rozwijać. Nabywamy więc książkę, czytamy nagłówki kolejnych rozdziałów, ale przestrzeni już brak na przyswojenie ich treści i ich przećwiczenie... Na półce czeka już wszak kolejna książka.

Odnoszę wrażenie, że dzisiejszy rozwój osobisty bywa jak maraton, do którego nikt nas nie zgłosił, ale wszyscy już biegną, więc głupio się wycofać.

Ciśniesz więc dalej, z aplikacją do medytacji, kolejnym webinarem motywacyjnym, dziennikiem wdzięczności, kursami, celami SMART i tą nieszczęsną presją, że zawsze możesz zrobić więcej. Bo na półce czeka kolejna poradnikowa książka...

stop-7|.jpg

Największy paradoks polega na tym, że wiele z tych podejmowanych przez nas działań ma w rzeczy samej - dobre intencje: zadbać o siebie, o przyszłość, o emocje, o kompetencje. I jasne — to ma sens.

Tyle że czasem zamiast troski wpadamy w wir ulepszania siebie jak projektu, który trzeba oddać przed deadlinem.

A to już dobre nie jest i w żaden sposób nie da się podciągnąć pod dbanie o własny dobrostan, o rozwoju nie wspominając (bo przecież nie da się rozwijać przyswajając tylko nagłówki).

stop-1.jpg

Wbrew pozorom zatrzymanie się nie jest łatwe. To nie jest: „usiądę z herbatą i już, jestem zen”. Najpierw człowiek czuje się niezręcznie, czegoś brakuje, jak palaczowi papierosa… Głupio tak nic nie robić tylko myśleć, dumać, snuć plany i odpoczywać, ale – jeśli wytrzymasz, zaczną się dziać rzeczy wielkie i dobre, choć po prawdzie kiedyś uchodzące za zwykłe i przyrodzone.

Nie nauczono nas, jednak, że bycie „tu i teraz” jest wartością.

Uczono nas robić, działać, planować. O pauzie i zatrzymaniu się mówiono jak o czymś dodatkowym — jakby to był deser po obiedzie, który można pominąć, gdy czasu brak.

stop-8.jpg

Tymczasem zatrzymanie się na dłużej w przestrzeni własnego życia to nie luksus. To fundament.

Zatem, Ludzie kochani – co powiecie na małą pauzę?
Zatrzymajmy się, zanim coś zatrzyma nas.

Zacznijmy od czegoś lekkiego, by nie było zbyt dużego szoku przy pierwszym razie. Niech to będzie kwadrans z kubkiem herbaty, potem zaszalejmy z wolną sobotą… Kto wie, do czego nas doprowadzi taka brawura ;). Tylko z czym naprawdę chcesz zostać.

Dzień dobry, dobrzy Ludzie :)

stop-36.jpg

wszystkie zdjęcia: pexels

Napisz komentarz
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane
Napisz odpowiedź
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane

„O rozwiązaniach i sprzęcie” - Jak wybrać to, co działaBlog Med4Me

Przejdź do bloga
Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na